Barierki zniknęły — wyspa w Parku Miejskim w Przasnyszu znów dostępna [FOTO]
To już ostatnie dni prac przy inwestycji w Parku Miejskim im. Tadeusza Kościuszki w Przasnyszu. Z otoczenia wyspy zniknęły barierki, które przez długi czas uniemożliwiały wejście, a spacerowicze mogą ponownie swobodnie poruszać się po okolicy.
Zamknięta od lutego
W lutym 2025 roku wejście na wyspę zostało całkowicie zamknięte. Przez całą wiosnę i lato teren pełnił funkcję placu budowy, dlatego mieszkańcy nie mogli z niego korzystać.
Prace realizowała wyłoniona w przetargu firma Przedsiębiorstwo Produkcyjno – Usługowo – Handlowe „WALDI” z Przasnysza.
Nowe ścieżki i mostki
Pierwszym etapem inwestycji była budowa nowych ścieżek oraz rozbiórka starego mostku. Eksperci ocenili, że jego stan techniczny był na tyle zły, iż nie opłaca się go ratować. W jego miejsce postanowiono wybudować zupełnie nowy mostek. Równolegle rozpoczęto także budowę drugiego mostku.
Prace wykończeniowe: barierki, herby i latarnie
Kolejnym etapem było ustawienie i pomalowanie barierek. Na mostku łączącym wyspę z parkiem pojawiły się również herby miasta, a na samej wyspie stanęły nowe latarnie.
Miasto informuje także, iż niebawem na wyspie staną dwie pergole z napisem „Przasnysz”, które w przyszłości zostaną obrośnięte różami. Mosty mają być podświetlone różnymi barwami z opcją wyboru.
Wyspa znowu zaprosi spacerowiczów
Teraz mieszkańcy znów będą mogli obejść całą wyspę, ciesząc się odnowioną przestrzenią.
Poziom rzeki również się podniósł, dzięki czemu Węgierka prezentuje się znacznie lepiej niż podczas letnich upałów.
Choć pogoda za oknem może nie zachęcać do przechadzek, warto skorzystać z okazji i zobaczyć, jak zmienił się jeden z najbardziej charakterystycznych zakątków Przasnysza.
ren
Ładnie, acz mało romantycznie. Za to zrobiło się bliżej z Zawodzia. Kiedyś ten „szlak” powstawał spontanicznie zimą po tafli lodu, co nie zawsze bywało bezpiecznie.
Mi też się podoba
A gdzie te docelowe barierki, te miały być tymczasowe
Wszystko takie…laserowo cięte, proste od linijki, pędzlem farbowane. Jest bezpieczniej, jest schludnej, ale czy lepiej? Tamten mostek miał swoją magię…łukowaty kształt, romantyczne barierki. Teraz jest „prosto.
. jak w mordę strzelił”.
Czyli jednak kajakiem się nie przepłynie pod mostkiem ?
Na leżąco w kajaku.