Ambasador Królestwa Niderlandów w Polsce odwiedziła Przasnysz
We wtorek, 21 września, w narodowy holenderski Dzień Księcia, Przasnysz odwiedziła ambasador Królestwa Niderlandów Daphne Bergsma wraz z pracownikiem ambasady Krzysztofem Weyherem.
W czasie swojego pobytu pani ambasador odwiedziła m.in. Szkołę Podstawową nr 1 w Przasnyszu, gdzie wraz z uczniami poznawała sylwetki Kawalerów Orderu Uśmiechu, lepiła pierogi i degustowała tradycyjne polskie potrawy, zainaugurowała program apetyt na sport i otworzyła przed szkołą „Aleję tulipanów”.
Daphne Bergsma wspólnie z posłem Arkadiuszem Iwaniakiem oraz burmistrzem Łukaszem Chrostowskim wzięła udział w wycieczce rowerowej po mieście.
Spotkała się z także z kierownictwem Urzędu Miasta Przasnysz, a także starostą przasnyskim Krzysztofem Bieńkowskim oraz władzami Politechniki Warszawskiej.
– Wszystko wskazuje na to, że Miasto Przasnysz zainicjowało cykliczną współpracę z Ambasadą Niderlandów w Polsce. Niderlandy są największym europejskim inwestorem w Polsce – podsumował wizytę przasnyski magistrat.
ren
Holandia zepsuty kraj
Byłeś? Widziałeś?
Nie wydaje mi się. Ja byłem, żałuję, że tylko kilka dni. Uśmiechnięci, tolerancyjni ludzie. Wszędzie rowerzyści, kierowcy w autach bardzo kulturalni. Zioła nie paliłem, za stary jestem… Może jeszcze kiedyś będzie okazja.
Generalnie Amsterdam i Kopenhaga to najfajniejsze stolice w Europie. Moim skromnym zdaniem.
A w Krużewnikach Ty był :))?
Cudze chwalicie, swego nie znacie. Żony kolega z Paryża, kiedy przyjechał do nas i wybrał się rowerem po Przasnyszu, opowiadał że bardzo sympatyczni ludzie tu mieszkają i w ogóle fajnie się z nimi gada, bo znają języki. Chwalił też drogi, że takie super. Akurat tak trafił, że wszystko było git. Ja też za granicą zawsze trafiałem na spoko ludzi, zarówno miejscowych jak i Polaków, ale daleki jestem od tworzenia takich rankingów.
PS tolerancja nie kończy się na lgbt i BLM. Serio!
Ale czy ja twierdzę, że Przasnysz nie jest git?
Mieszkańcy oczekuja od włodarza wizyty dużego inwestora a nie lansu i wizyt, które niczego nie wnoszą. Ilo to już lat nicnierobienia na stołku burmistrza?
Pani ambasador w rozmowie z burmistrzem zapytała czemu nie robi nic co by pozwoliło mu wygrać drugą kadencję. Burmistrz żachnął się i zaprowadził czcigodnych gości pokazać tężnię i próg zwalniający na ulicy Mostowej. Zaprowadził też do parku. Pani ambasador patrząc na Dom Kultury, smutno pokiwała głową i powiedziała, że na tym budynku najlepiej widać okrucieństwo wojny i pytała czy pozostawienie ruiny ma być przykładem dla przyszłych pokoleń? Pan burmistrz nie podjął tematu i zaprowadził gości by pokazać budkę z książkami a następnie wszyscy udali się by cyknąć pamiątkowe zdjęcie. Kiedy wrócił do domu p. Chrostowska, szanowna żona zapytała jak minął… Czytaj więcej »
MISTRZ! Zrobiłeś mi dziś dzień 🙂