
51-latka straciła ponad 20 tys. złotych. Zaufała fałszywemu doradcy finansowemu
Pomimo licznych apeli policji, kolejna osoba padła ofiarą internetowego oszustwa inwestycyjnego. Tym razem 51-letnia mieszkanka naszego regionu zaufała niezweryfikowanemu doradcy finansowemu, przez co straciła ponad 20 tysięcy złotych.
Kobieta znalazła w internecie ofertę szybkiego i pewnego zarobku na giełdzie. Skontaktowała się z osobą podającą się za doradcę, która nakłoniła ją do założenia konta inwestycyjnego i zainstalowania programu do obsługi zdalnego pulpitu. Następnie wpłaciła pieniądze i aktywowała przesłane linki, po czym przelała 5 tysięcy euro na wskazany rachunek bankowy. Zysk miał być pewny i szybki.
Gdy kobieta chciała wycofać pieniądze, kontakt z „doradcą” się urwał. Wtedy zrozumiała, że została oszukana i zgłosiła sprawę na policję.
Policja przypomina, że zanim zdecydujemy się na inwestycję, warto dokładnie zapoznać się z zasadami takiej działalności i skonsultować decyzję z bliskimi.
– Sam wizerunek osoby godnej zaufania czy popularnej, nie gwarantuje bezpieczeństwa. W dobie sztucznej inteligencji można posłużyć się wizerunkiem, głosem czy mimiką każdej osoby i wykorzystać je do popełniania przestępstw – zaznacza nadkomisarz Tomasz Żerański.
Funkcjonariusze apelują także o szczególną ostrożność przy instalowaniu aplikacji i klikaniu w przesyłane linki.
– Nie instaluj na telefonie żadnych aplikacji ani nie klikaj w nadesłane linki. W ten sposób oszuści mogą przejąć kontrolę nad twoim telefonem i dostać się między innymi do bankowości elektronicznej – ostrzega.
mat
