Zmarł w karetce pod mławskim szpitalem. Kilka godzin czekał na przyjęcie na SOR.

Poważnie chory, 55 – letni mężczyzna przywieziony karetką do mławskiego szpitala czekał w niej kilka godzin na przyjęcie na SOR.  Niestety pacjent zmarł.

 

W ubiegłą środę rodzina wezwała karetkę do poważnie chorego 55-letniego mężczyzny.

– Zadzwoniłam po pogotowie około godziny 17:20. Karetka zjawiła się naprawdę szybko i zabrała go do szpitala. Gdy zadzwoniłam po godzinie 20-tej, to nadal był w karetce. Podobno nie było izolatki dla niego. Miał dodatni wynik testu na Covid i czekali na wynik drugiego. A kilkanaście dni wcześniej leżał na oddziale wewnętrznym, został wypisany i przebywał cały czas w domu.  Gdy zadzwoniłam przed 22-gą to dowiedziałam się, że właśnie zakończył życie – opowiada siostra zmarłego.

 

– Dlaczego tyle godzin czekał? Przecież to człowiek, dlaczego nie było dla niego miejsca? My trafiliśmy na kwarantannę i nawet nikt by mu nie zrobił pogrzebu. A jak się nieco później wyjaśniło – wyniki testów mojego i męża wyszły ujemne – mówi rozżalona żona zmarłego.

Zdarzenie skomentował dyrektora mławskiego szpitala Waldemara Rybaka.

– Owszem, była taka sytuacja. To był ciężki przypadek. Mamy na SOR dwa miejsca obserwacyjne. Na jednym trwała reanimacja pacjenta, drugie też było zajęte. Karetka stała w obszarze SOR, a ten pacjent był w niej pod opieką lekarza. Jego stan zdrowia był ciężki. Otrzymał jednak taką samą pomoc jakby znajdował się na SOR – mówi dyrektor Rybak.

 


 

Źródło codziennikmlawski.pl
guest
6 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Marek ( prawdziwy )
Marek ( prawdziwy )
2 miesięcy temu

Nic nowego .Cud ,że u nas jeszcze nikt nie umarł w karetce przed przekazaniem chrego lekarzowi.To ,że karetka wjechała do szpitala nie znaczy,że pacjent ma opiekę lekarską,trzeba czekać długi czas na zgodę od łaskawcy , czym przyjmie pacjenta czy każe spier….ć do innego szpitala.A czas płynie …Takie sytuacje mają u nas notorycznie w czwartki .Kto w temacie wie o co chodzi.

Marek (prawdziwy)
Marek (prawdziwy)
2 miesięcy temu

A farbowany lis wstawił spacje do loginu i myśli, że się nikt nie zorientuje.
Żałosny jesteś.

Przasnyszanka
Przasnyszanka
2 miesięcy temu

Zdaniem dyrektora pacjent otrzymał w karetce taką samą pomoc jak na SOR. Jeśli nie ma różnicy, zamknijmy szpitale, a leczmy chorych w karetkach!

Normal
Normal
2 miesięcy temu
odpowiada  Przasnyszanka

Czy Przasnyszanka myśli co pisze?
Rozumiem, że to sarkazm, jednak nie na miejscu……

Wiesława M.
Wiesława M.
2 miesięcy temu

demontaż polskiej służby zdrowia trwa w najlepsze. premier weźmie kolejne 200mld pożyczek i da… kupi 16mln szczepionek. to pomoże chorym na raka, z zawałem, udarem, z urwaną ręką… na pewno szybciej karetka przyjedzie a uśmiechnięty lekarz zoperuje. specjalista przyjmie za dwa dni a nie dwa lata…

mieszkanka Przasnysza
mieszkanka Przasnysza
2 miesięcy temu
odpowiada  Wiesława M.

20 lat temu miałam złamaną rękę. Prawie godzinę czekałam (brak innych pacjentów !) aż ustalą pielęgniarki między sobą, która ma mnie zaprowadzić na rentgen. Teraz się już samemu chodzi, wtedy musiano iść ze mną. Z 17 lat temu dziecko mi bardzo zachorowało. W poczekalni jeszcze jedna mama z maluszkiem. Czekanie w nieskończoność, aż się personel nagada i przyjmie. Teraz, od kilku ostatnich lat personel naprawdę jest pomocny, pracuje, pomaga. Mam porównanie, bo w ostatnich 2 latach też miałam kilkukrotnie styczność. Ja widzę poprawę na plus z własnego doświadczenia. Wielki plus dodam. A że mało personelu? Poprzednie rządy wypchnęły lekarzy i… Czytaj więcej »