Zmarł Marian Kieczmerski. Żołnierz Narodowych Sił Zbrojnych i legenda OSP w powiecie przasnyskim.

W wieku 96 lat zmarł Marian Kieczmerski, żołnierz podziemia i  legenda OSP w powiecie przasnyskim. W roku 2008 uhonorowany Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Uroczystości pogrzebowe odbyły się 5 kwietnia 2018r. na cmentarzu w Krzynowłodze Małej. Swojego dziadka bohatera wspomina wnuk Tomasz.

… ŻYCIE …

…dziś po południu powietrze nad wsią Krzynowłoga Mała (pod Przasnyszem) rozerwały trzy salwy z kilkudziesięciu karabinów…po czym posypały się grudki ziemi na trumnę mojego dziadka.

Spędziłem z nim sporo czasu. Wysłuchałem całe mnóstwo opowieści z jego życia… i o udanych akcjach partyzanckich podczas okupacji niemieckiej i o ratowaniu ludzi z Getta Warszawskiego. Kilka akcji z jego udziałem zostało zekranizowanych w filmie ‘Historia Roja’. Za walki z rosyjskim okupantem po 45 roku został uwięziony w katowni UB na warszawskim Mokotowie. Jakimś cudem przeżył tam 3 lata. Po wypuszczeniu na wolność pobudował dom, wychował siedmioro dzieci, przeżył w małżeństwie 60 lat. Doczekał się 40-ga wnucząt i prawnucząt. Kilka lat temu za działania partyzanckie odebrał jedno z najwyższych odznaczeń państwowych nadane przez prezydenta RP. Przeżył 96 lat.

Do tej pory nie spotkałem faceta, który by choć w połowie mu dorównał. I to jest właśnie najważniejsza rzecz, której się od niego nauczyłem: człowiek który podąża ścieżkami opisanymi w Nowym Testamencie dokonuje rzeczy wyjątkowych, często po ludzku niemożliwych. Ścieżki te nie są łatwe, ale dają pełnię życia.

 

Marian Kieczmerski urodził się w Obrębie, na kolonii Marianowo, wstąpił do Ochotniczej Straży Pożarnej jako kilkunastoletni chłopiec i został trębaczem. Powoził zaprzęgiem złożonym z dwóch koni, którym obrębscy strażacy jeździli do pożaru. Pomagał także przy budowie drewnianej strażnicy. W czasie wojny M. Kieczmerski wstąpił do Narodowych Sił Zbrojnych. Po wkroczeniu do Polski Armii Czerwonej nie ujawnił się i nie złożył broni. W wyniku denuncjacji został aresztowany i po brutalnym śledztwie skazany na karę śmierci. W drugiej instancji za sprawą adwokata Mieczysława Maślanko zmieniono mu wyrok na 3 lata więzienia, który odbył w mokotowskim areszcie.

Po wyjściu na wolność przeniósł się do Krzynowłogi Małej, gdzie prowadził gospodarstwo. Ponownie podjął służbę w Ochotniczej Straży Pożarnej. Marian Kieczmerski był motorem budowy strażnicy w Krzynowłodze Małej. Ten czas zapamiętał jako okres entuzjazmu i wspólnej pracy. Druh Kieczmerski został uhonorowany Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Spoczywaj w pokoju Druhu!


red

Źródło TP
Może ci się spodobać również
Komentarze
Loading...