Ze wsparcia pomocy społecznej w Przasnyszu korzystało niemal 7,5% mieszkańców, ale MOPS przewiduje wzrost kłopotów.

Radni miejscy pochylili się nad kwestią opieki społecznej w Przasnyszu. W roku 2019 liczba osób korzystających ze wsparcia zmniejszyła się w stosunku do roku poprzedniego. Sytuacja w roku 2020 wciąż pozostaje otwarta. Kryzys czai się za rogiem i już wyciąga swoje macki, co nie uszło uwadze MOPS, który zakłada konieczność wzrostu nakładów na zabezpieczenie podstawowych potrzeb życiowych przasnyszan: żywność, środki higieny, leki i energię cieplną.

 

O ile z wirusem zetknęły się jednostki, skutki recesji odczuje całe społeczeństwo, co może sprawić, że od pomocy Ośrodka będzie uzależniona większa liczba mieszkańców. Dane za 2019 r. napawały optymizmem, ale rok 2020, zdaniem MOPS, przyniesie szereg niekorzystnych zjawisk.

Pomoc i wsparcie z pomocy społecznej w 2019 roku uzyskało w Przasnyszu 1.264 osób, co stanowiło 7,42% wszystkich mieszkańców. W stosunku do 2018 roku łączna liczba osób korzystających z pomocy i wsparcia zmniejszyła się o 74 osoby. Natomiast liczba rodzin, którym przyznano świadczenie z pomocy społecznej, zmniejszyła się w stosunku do roku poprzedniego o 24 rodziny.

Nie należy się łudzić, że wskaźniki te w roku 2020 ulegną poprawie. Podczas dyskusji na forum Rady Miejskiej głos zabrała dyrektor przasnyskiego MOPS Joanna Cieślik, która poinformowała, że już w tej chwili obserwuje zwiększenie liczb osób ubiegających się o pomoc, dlatego zakłada wzrost udzielanych świadczeń. Problem jest tylko jeden — dramatycznie niskie progi dochodowe uprawniające do pomocy.

W świadczeniach rodzinnych od lat niepodnoszone były progi dochodowe, co powoduje, że coraz mniejsza liczba osób może z tych świadczeń korzystać. To oznacza automatyczny spadek liczby osób, którym przysługuje wsparcie – wyjaśniła dyrektor MOPS.

Jest również druga strona medalu, ponieważ nie ulega wątpliwości, że rząd zaproponował polskim rodzinom największą skalę świadczeń społecznych, polegających m.in. na programie 500 plus lub 300 złotowym wsparciu na wyprawkę szkolną, które nie są zależne od dochodu, ani nie wliczają się do tzw. kryterium dochodowego. W 2019 r. w Przasnyszu na świadczenia wychowawcze przeznaczono najwyższą od lat kwotę, przekraczającą 15 mln zł.

Kwota 500 plus ani 300 plus nie jest wliczana do dochodu, te pieniądze są w rodzinach, ale my ich nie wykazujemy w dochodzie dla potrzeb pomocy społecznej czy świadczeń rodzinnych. Traktujemy je tak, jakby ich nie było. Jeśli 500 plus wliczałoby się do kryterium, zdecydowana większość rodzin z dziećmi w ogóle nie kwalifikowałaby się do pomocy. W takiej sytuacji z pomocy społecznej korzystałyby tylko osoby samotne, starsze, chore, o niskich rentach czy bardzo niskich emeryturach. Natomiast rodziny z dziećmi nie kwalifikowałby się do świadczeń z pomocy społecznej, byłyby z niej wyeliminowane. Wyliczyłam kryterium dochodowe dla rodziny z trojgiem dzieci: w takim przypadku, jeśli wliczymy świadczenia wychowawcze, nawet, gdy żadne z rodziców nie pracuje nie będzie kwalifikowało się do pomocy społecznej – podkreśliła Joanna Cieślik.

Radny Piotr Oleksik zwrócił uwagę, że, mimo przyznawanego 500 plus, wielu rodziców nie wysyła dzieci na wycieczki szkolne, zasłaniając się brakiem środków.

 

Zamiana 500 plus na formę rzeczową?

Słyszałam ostatnio, że mają pojawić się jakieś rządowe propozycje, aby to świadczenie zamieniać na formę rzeczową. Być może jest to efekt nadchodzącego kryzysu. Chodzi o to, aby pieniądze trafiały bezpośrednio do dzieci np. w formie opłat za obiady. Sfinansujemy w ten sposób wycieczki, zajęcia pozaszkolne czy naukę języka. Jeśli pieniądze trafiają do rodzin w żywej gotówce, nie mamy wpływu na to, jak one są wydawane. Słyszałam z ust polityków propozycję zamiany świadczenia pieniężnego na formę rzeczową, co sprawiłoby, że bardzo duże środki z budżetu państwa, które są przeznaczane na świadczenie 500 plus, byłoby właściwie adresowane – dzieciom, bo taka jest idea tego świadczenia – mówiła Joana Cieślik.

W Przasnyszu w 2019 r. liczba rodzin długotrwale korzystających z pomocy społecznej osiągnęła poziom 490, co oznacza spadek w stosunku do roku 2018 o 20 osób. Najczęściej występującymi przyczynami trudnej sytuacji życiowej osób i rodzin, a jednocześnie powodami ubiegania się o pomoc społeczną w 2019 roku było kolejno: ubóstwo, bezrobocie, długotrwała lub ciężka choroba, niepełnosprawność, bezradność w sprawach opiekuńczo-wychowawczych i prowadzeniu gospodarstwa domowego.

Z podsumowania dokumentu „Ocena zasobów pomocy społecznej za 2019 dla Miasta Przasnysz” płyną niewesołe wieści, które jednocześnie nie budzą niczyjego zdziwienia. – „Z uwagi na nieprzewidzianą pandemię COVID-19 i spodziewany wzrost liczby osób bezrobotnych i z utraconymi dochodami, prawdopodobny i konieczny może okazać się w 2020 roku wzrost nakładów finansowych na pomoc społeczną. Środki finansowe przeznaczone będą na pokrycie podstawowych potrzeb mieszkańców (np. zakup żywności i środków higieny, opłaty za czynsz i energię elektryczną, cieplną, zakup lekarstw itp.)” – czytamy w dokumencie.

M. Jabłońska


 

guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Marek (prawdziwy)
Marek (prawdziwy)
3 miesięcy temu

„Między innymi dzięki Andrzejowi Dudzie, zlikwidowaliśmy w Polsce biedę i bezrobocie, bronimy słabszych, a Polska jest wreszcie suwerenna, silna swą armią oraz bezpieczna energetycznie”

22.05.2020
Piotr Gliński, niedoszły premier, obecny Minister Kultury.

No to kto z kogo robi debila?