Zbrodnia na grzebowisku końskim na przasnyskim Zawodziu zostanie upamiętniona.

Dotychczas tragiczne dzieje mieszkańców naszego regionu, zamordowanych na obrzeżach Przasnysza, były tematem mało znanym. Działo się tak m.in. dlatego, że lokalne władze nie garnęły się do objęcia ochroną miejsca pamięci, znajdującego się na prywatnej działce. Jego los przez lata pozostawał niepewny, ponieważ nieruchomość od dłuższego czasu wystawiona była na sprzedaż i nikt nie był w stanie zagwarantować, że potencjalny nabywca uszanuje stojący w tym miejscu obelisk.

Pisaliśmy na temat tu: Niepamięć o miejscu pamięci na przasnyskim Zawodziu.

Ten stan rzeczy ma ulec zmianie

Przy współpracy z powołaną przez burmistrza Łukasza Chrostowskiego Radą Dziedzictwa Regionalnego udało się wypracować rozwiązanie, pozwalające zachować miejsce pamięci. Podczas spotkania przasnyskich regionalistów, miłośników lokalnej historii i społeczników z burmistrzem Przasnysza, do którego doszło 7 maja, pochylono się nad przyszłością pomnika, upamiętniającego niemiecką zbrodnię dokonaną na niewinnych mieszkańcach naszego regionu. Naczelnik wydziału Geodezji, Gospodarki Nieruchomościami i Planowania Przestrzennego Elżbieta Kisiel zaproponowała, że urząd miasta wystąpi z formalnym wnioskiem  o lokalizację inwestycji celu publicznego, polegającej na usytuowaniu tablicy upamiętniającej mord z  17 czerwca 1942 roku. Wydanie decyzji lokalizacyjnej umożliwiłoby podział nieruchomości i przyjęcie od właściciela darowizny w postaci skrawka ziemi, co gwarantowałoby zachowanie miejsca pamięci.

Płyta pamiątkowa w linii ogrodzenia

Z pomocą urzędnikom przyszedł przewodniczący Rady Dziedzictwa Regionalnego Waldemar Krzyżewski, który wraz z Krzysztofem Jasińskim przedstawił korzystniejsze rozwiązanie. Zaproponował, aby obecnego miejsca pamięci nie remontować, ponieważ litery znajdujące się na płycie pamiątkowej są już praktycznie nieczytelne. Zdaniem regionalistów korzystniejsze byłoby umieszczenie nowej płyty pamiątkowej w linii ogrodzenia przy krzyżu znajdującym się na działce. Prace polegałyby na zdemontowaniu jednego przęsła w ogrodzeniu, wybudowaniu ścianki z kostki klinkierowej i umieszczeniu we wnęce pamiątkowej płyty z nazwiskami zakładników rozstrzelanych na grzebowisku końskim.

Wszystko wskazuje na to, że tak się stanie, ponieważ uczestnicy spotkania jednogłośnie zaakceptowali takie rozwiązanie. Dzięki temu, miejsce pamięci będzie ogólnodostępne, co umożliwi upamiętnianie ofiar przez wszystkich zainteresowanych, a wspomnienie o tragicznych losach naszych rodaków podczas II wojny światowej nie ulegnie zatarciu.

Porozumienie daje nam jeszcze jedną ważną lekcję – aby rozwiązywać nierozwiązywalne przez lata problemy, wystarczy pomysł, wola dialogu i chęć porozumienia.

M. Jabłońska


 

1
Skomentuj artykuł

avatar
1 Liczba wątków
0 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najgorętsze tematy
1 Comment authors
Jarek Recent comment authors
najnowszy najstarszy oceniany
Jarek
Gość
Jarek

I jednak można… a nie tylko mówić że się nie da lub nie jest się zainteresowanym