Z ostatniej chwili! Droższy odbiór odpadów w Przasnyszu!

W 2019 r. przez Polskę i wszystkie gminy naszego powiatu przetoczyła się lawina podwyżek opłat za odbiór śmieci. Piorunująco rosną bowiem koszty ich przekazywania do instalacji odbiorczych, koszty paliwa oraz pracy. Tymczasem zgodnie z prawem samorządy nie mogą na śmieciach zarabiać, ale nie mogą też do nich dopłacać. System musi się więc samofinansować, a budżet spinać. W Przasnyszu ostatnia podwyżka opłat za śmieci została wprowadzona jeszcze w poprzedniej kadencji – w czerwcu 2018 r. Mamy maj 2019 r. a system odbioru odpadów w Przasnyszu notuje wysoki deficyt, a dołożenie pieniędzy z budżetu miasta byłoby naruszeniem dyscypliny finansowej.

Miasto Przasnysz nieudaną próbę zbilansowania systemu gospodarowania śmieciami podjęło pod koniec lutego 2019 roku. Burmistrz zaproponował wówczas podwyżkę najniższą w okolicy tj. o 2 zł za śmieci segregowane i 4 zł za śmieci mieszane. Radni koalicji PIS – PPP odrzucili jednak projekt uchwały w tej sprawie.  Nastała końcówka maja, a system w ciągu tylko 3 miesięcy zadłużył się na około 180 tys. zł.

Wszystkie gminy powiatu przasnyskiego rozliczają opłaty za śmieci według liczby osób zamieszkujących dane gospodarstwo domowe. Jest to najpopularniejszy sposób naliczania stawek w naszym kraju, ponieważ jest najprostszy i uznawany za najbardziej sprawiedliwy.

Podwyżki we wszystkich gminach naszego powiatu

Jako pierwsza, jeszcze w styczniu 2019 r. stawki za śmieci podniosła Krzynowłoga Mała. Ceny skoczyły tam z 6 zł na 11 od osoby za odpady segregowane oraz z 9 na 21 zł za zmieszane. W krok za Krzynowłogą podążyły Chorzele. Tam stawki za odpady segregowane urosły z 10 zł na 19,50 za mieszkańca, a zmieszane z 14,50 na 28 zł. W lutym nadszedł czas na podwyżki w Czernicach Borowych, gdzie odbiór śmieci segerowanych kosztuje teraz 16 zł za głowę (zamiast 7,00), a niesegregowanych 36 (zamiast 14). Również w lutym stawki podniosła gmina Krasne. Tu odpady zbierane selektywnie zdrożały o 10 zł (z 7 zł na 17). Te wrzucane razem poszły do góry o 22 zł (z 12 na 34 zł). Nastał marzec i niedobory w systemie opłat śmieciowych dostrzegła gmina Przasnysz. Tu skoczyło z 8 zł na 12 za segregowane i z 13 zł na 20 za mieszane. 16 maja nadszedł czas na gminę Jednorożec. Od 1 lipca 2019 r. tamtejsi mieszkańcy zapłacą 12 zł zamiast 8 zł za śmieci zbierane w sposób selektywny i 22,50 zamiast 15 zł za niesegregowane.

W związku z rosnącym deficytem temat podwyżek wrócił również w Przasnyszu. Podczas obrad komisji stałych Rady Miejskiej (27 maja) burmistrz zaproponował nowe stawki. Za śmieci segregowane mielibyśmy płacić 12 zł od mieszkańca (zamiast 9 zł), za zmieszane 23 zł (zamiast 18). Podwyżki mają wynieść odpowiednio – 3 i 5 złotych od osoby. Burmistrz zapowiedział jednak, że dalszego wzrostu cen w tym roku nie nie będzie.

– Mamy bardzo wyraźne sygnały, że w lipcu w regionalnych instalacjach przetwarzania odpadów ceny znów pójdą mocno w górę. Chcemy uniknąć sytuacji, że raz jeszcze w tym roku musielibyśmy podjąć uchwałę,  ponownie podwyższając ceny. Jeśli szanowna rada zaakceptuje te stawki, daję gwarancję, że w tym roku żadnych podwyżek nie będzie – zapewnił burmistrz.

Opłaty śmieciowe rozliczane według zużycia wody albo metrażu lokalu?

Do propozycji burmistrza jako pierwszy odniósł się Arkadiusz Chmielik. – Wracamy do tematu, który wałkowaliśmy kilka miesięcy temu. Mam wątpliwości czy jest to właściwa droga, ale z pewnością najłatwiejsza. Ja też widzę konieczność zmiany, nie ufam ślepo, że nas na to stać i twierdzę, że nie możemy do tego dokładać z miejskiego budżetu. Stawki jest zmienić prosto, ale taką zmianę powinna poprzedzić szersza dyskusja – mówił Arkadiusz Chmielik.

Radny zauważył, że niektóre samorządy wyłamują się ze stosowania najpopularniejszej metody rozliczania opłat za śmieci według liczby osób zamieszkujących nieruchomość. Wymienia inne sposoby rozliczeń, które należy wziąć pod uwagę: np. naliczanie opłaty za odbiór odpadów według ilości zużywanej wody. Świetnym pomysłem zdaniem Arkadiusza Chmielika jest sposób stosowany w Gdyni, gdzie opłaty naliczane są od metrażu lokalu. Radny podkreśla jednak, że dostrzega wagę problemu śmieciowego i widzi wynikające zeń zagrożenia.

Podobny wniosek zgłosił także przewodniczący Rady Miasta Wojciech Długokęcki, który chciałby poznać dokładne wyliczenia stawek za śmieci rozliczanych w związku ze zużyciem wody (przewodniczący uważa ją za najbardziej sprawiedliwą) oraz zajmowanego metrażu.

„Potrzebujemy działać szybko”

Burmistrz odparł, że konieczne jest podjęcie zdecydowanych działań, a czyniąc analizy sposobu naliczania opłat, niepotrzebnie tracimy czas.

– Sprawa jest naprawdę poważna, bo pieniędzy brakuje – odparł burmistrz. – Koszty funkcjonowania systemu gospodarowania odpadami komunalnymi od 1 marca do 27 maja to 1 milion 105 tys. Natomiast wpływy, które otrzymaliśmy w tym okresie to 933 tys. Jak państwo widzą, 180 tys. zł przez trzy miesiące nam „uciekło”. Potrzebujemy działać naprawdę szybko, bo już brakuje pieniędzy, a kiedy zaczniemy robić głębokie analizy, niepotrzebnie stracimy czas – dowodził Łukasz Chrostowski.

Do propozycji Arkadiusza Chmielika odniósł się radny Jan Ćwiek – Opłaty naliczane od osoby wprowadziliśmy wiele lat temu. Arku, byłeś radnym przez dwie kadencje i nie miałeś na to pomysłu, a można było to zrobić. Uważam, że rozliczenie z opłatą za wodę jest pomysłem chybionym. Są na terenie naszego miasta gospodarstwa, które zużywają wodę do podlewania. To powiększy ich koszty, bo nie każdy ma podliczniki – argumentował Jan Ćwiek.

Arkadiusz Chmielik odparł, że instalacja podliczników nie jest problemem, ale każdy sposób wart jest rozważenia. Podkreślił także, że dostrzega konieczność podwyżek, ale propozycja ich wprowadzenia pojawia się po raz kolejny, a przez kilka miesięcy nie zaprezentowano radnym alternatywnych rozwiązań, które można by było przedyskutować.

Potężne konsekwencje

Radny Czaplicki chciał wiedzieć, czy kolejne odwlekanie korekty nie poskutkuje dalszymi stratami, które w ciągu trzech miesięcy osiągnęły pułap 180 tys. zł. Wyraził także obawę, że finalnie wprowadzone podwyżki będą musiały być drastyczne  – Obawiam się tego, abyśmy nie wpadli w spiralę. Aby mieszkańcy nie musieli odczuć poważnych podwyżek w związku przesuwaniem tej korekty z miesiąca na miesiąc – mówił.

Głos zabrał burmistrz – Gdyby nie było konieczności działania, nie wprowadzałbym tego na obecną sesję. Ale niepodjęcie tej uchwały spowoduje potężne konsekwencje – powiedział Łukasz Chrostowski, dodając, że jeśli radni w czwartkowym głosowaniu poprą nowe stawki, nawet po podwyżce będą one jedynymi z najniższych w całym powiecie.

Debiut transmisji z obrad komisji

Dyskusja podczas komisji i sesji toczyła się jeszcze długo. Warto nadmienić, że transmisja z posiedzenia komisji stałych została w Przasnyszu udostępniona po raz pierwszy w historii. Stało się to dzięki skutecznym zabiegom radnego Piotra Kołakowskiego.

Ostatecznie podczas sesji 30 maja radni zadecydowali, że stawki za odbiór odpadów ulegną podwyższeniu, ale nie byli jednomyślni. Uchwała została przyjęta 7 głosami za, przy 6 głosach sprzeciwu. Dwóch radnych wstrzymało się od głosu.

Podwyżki dotychczasowych stawek opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi wejdą w życie z dniem 1 sierpnia br. Od tego czasu będziemy płacić 12 złotych za mieszkańca za odpady segregowane i 23 zł za niesegregowane.

M. Jabłońska

guest
6 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Zosia
Zosia
1 rok temu

Przecież w kampanii wyborczej Pan Burmistrz obiecał obniżkę odpadów.

Arol
Arol
odpowiada  Zosia
1 rok temu

A czytałaś artykuł?

Zosia
Zosia
odpowiada  Arol
1 rok temu

Potrafię czytać ze zrozumieniem.? No ale jak to mówią obiecanki cacanki A Pan Burmistrz dużo obiecywał w kampanii ??jak na razie pełno Burmistrza w mediach społecznościowych???

Anna
Anna
1 rok temu

Ja mieszkam w bloku i chce segregować śmieci a nie płacić za niesegregowane. Co na to Pan burmistrz?Może trzeba pomyśleć o mieszkańcach bloków.

Jan
Jan
1 rok temu

A dlaczego te stawki sa tak rozne w poszczegolnych gminach?powinno byc jednakowo wszedzie

Jan
Jan
1 rok temu

Podwyżki tak, ale odpady powinny być odbierane częściej, a na wypalających śmieci w piecach powinny być nałożone kary.