Z ostatniej chwili! Doczekaliśmy się. Rząd poluzuje restrykcje!

Dzisiejszy briefing prezydenta, który odbył się zamiast oczekiwanej konferencji prasowej premiera, pozbawił wiele osób nadziei na rychłe ograniczenie restrykcji, które solidnie dały nam się we znaki. Przed chwilą nadeszły dobre wieści, ponieważ doczekaliśmy się zapowiedzi promyczka zmian, które sprawią, że będzie łatwiej żyć. Przedstawiono rządowy plan odmrożenia gospodarki. Jakie ograniczenia zostaną zniesione i kiedy?

 

Na początek nastąpi liberalizacja przepisów dotyczących możliwych odwiedzin w lasach i parkach – będzie to możliwe już od poniedziałku, ale z zachowaniem reguł ostrożności.

W najbliższym czasie poluzowany będzie dostęp do praktyk religijnych. W kościołach będzie mogła przypadać jedna osoba na 15 metrów kwadratowych. Łatwiej będzie też w placówkach handlowych.

 

– Wprowadzamy złagodzone restrykcje, dotyczące liczby klientów przebywających jednocześnie w sklepach. W przypadku małych sklepów, jednocześnie przebywać będzie mogło maksymalnie czterech klientów. W przypadku większych sklepów jednocześnie zakupy może robić jedna osoba na każde 15 mkw. kwadratowych powierzchni sali sprzedaży, czyli w sklepie o powierzchni 150 mkw będzie to 10 klientów – wyjaśnił premier Morawiecki.

 

Reżim związany z epidemią z tygodnia na tydzień będzie się zmniejszał, ale na razie rząd wystrzega się podawania konkretnych dat. Powoli zostanie wznowiona przedsiębiorczość: w pierwszej kolejności rzemiosło, następnie zniesione będą restrykcje dotyczące handlu, na koniec usługi wymagające bliskiego kontaktu – np. zostaną otwarte salony tatuażu i piercingu. Reguły i obostrzenia będą łagodzone sukcesywnie, w miarę spłaszczania się krzywej zachorowań. Najdłużej utrzyma się zakaz organizacji imprez masowych.

 

Premier zaznaczył, że mimo zmniejszenia restrykcji musimy zachować dyscyplinę, a zakaz zgromadzeń zostanie utrzymany jeszcze bardzo długo. – Dziś walka z koronawirusem jeszcze się toczy, ale przechodzimy do kontrofensywy — podkreślił szef rządu.

 

Minister zdrowia Łukasz Szumowski zaznaczył, że musimy się nauczyć żyć z epidemią, a jedyną datą, jaka jest pewna, to czas pojawienia się szczepionki. Przygotowuje nas także, że wszystko może potrwać nawet rok lub półtora, a sukcesywne luzowanie obostrzeń jest konieczne, ponieważ żadna gospodarka nie wytrzyma tak długiego zamrożenia, co doprowadzi do upadku m.in. służbę zdrowia. Usłyszeliśmy także, że w przypadku zawodów, które na to pozwalają, zalecana będzie praca zdalna.

 

Z zapowiedzi polityków rządzącego obozu wynika, że maseczki towarzyszyć nam będą przez wiele miesięcy, a ich stosowanie może okazać się konieczne przez rok, bądź dłużej. Choć wrócimy do pracy, będziemy je musieli stosować każdego dnia. W tej dziedzinie wyjątki obejmą jednak rolników.

M. Jabłońska


 

guest
6 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Kajfasz
Kajfasz
7 miesięcy temu

Gdzie jest Mareczek? Tak bardzo chciał wyjść do lasu…

Marek (prawdziwy)
Marek (prawdziwy)
odpowiada  Kajfasz
7 miesięcy temu

Tu jestem!
I pójdę sobie do lasu, a co? I pewnie jakiegoś browarka po cichu sobie strzelę ze szczęścia.
Zazdrościsz?

Kajfasz
Kajfasz
odpowiada  Marek (prawdziwy)
7 miesięcy temu

No właśnie chciałem zaproponować wyjście na grzyby – jakieś wczesne muchomory powinny być dostępne 🙂

Marek (prawdziwy)
Marek (prawdziwy)
odpowiada  Kajfasz
7 miesięcy temu

Mnie muchomory już nie ruszają. I tak mam tyle toksyn we krwi, że dawka z kilku trujących grzybków stężenia nie zmieni ?.

Kondzik
Kondzik
7 miesięcy temu

Was ludzie to chyba na mózg padło zacznicie się wszyscy nawzajem szanować a nie wyjeżdżacie na siebie z takimi tekstami. Co ma być to i tak będzie nikt z nas na to nie ma wplywu

Barubar
Barubar
7 miesięcy temu

Dobry Pan. a mógł zabić (jak w żarcie o Stalinie)… całe szczęście w tym koronaamoku ze władza nie nakazała oddychać… już by Nas było o 37 milionów mniej…