Wojna o tężnię solankową w Przasnyszu. Walczyli także mieszkańcy.

Dyskusję podczas ostatnich posiedzeń radnych zdominował temat tężni. Rada Miejska w Przasnyszu stanęła przed koniecznością przeznaczenia na ten cel dodatkowych funduszy, potrzebnych po to, aby obiekt posiadał walory prozdrowotne. Chodzi o dodatkowe 80 tys. zł, które należy dopisać do 120 tys. dotychczas przeznaczonych na tężnie w budżecie. Owe 80 tys.zł stało się kością niezgody. Radni PPP i PiS postulowali wykreślenie tej kwoty z projektu uchwały. Postulowano nawet zwołanie sesji nadzwyczajnej. Kluby radnych PSL i Bezpartyjnych Mieszkańców Przasnysza domagały się budowy tężni jeszcze w tym roku.

– Gościliśmy w urzędzie miasta trzy firmy, które mogłyby taką inwestycję w parku miejskim wykonać – referował problem podczas posiedzenia komisji (27 maja) burmistrz. – Wszystkie z nich stwierdziły, że kwota, którą mamy zabezpieczoną w budżecie, czyli 120 tys. zł nie pozwala na wybudowanie nowoczesnej tężni – mówił, dodając, że do zrealizowania inwestycji będzie potrzebna kwota o 80 tys. zł większa. Dodatkową sumę zabezpieczono w projekcie zmieniającym uchwałę budżetową, ale aby uchwała weszła w życie, musi zostać zaakceptowana przez radych.

Zmiana w budżecie nie spodobała się radnemu Arkadiuszowi Chmielikowi – Łącznie na budowę tężni  mamy już 200 tys. zł. Zastanawiam się, czy jest to wydatek, na który nas stać? Jest to pomysł ciekawy i wart rozważenia. Natomiast nie wiem, czy warto ponieść takie koszty, ponieważ w mojej opinii jest w mieście wiele inwestycji, które moglibyśmy dofinansować. Niedawno rozmawialiśmy o możliwościach finansowych budowy boisk lub rozbudowy „Wembley”. Są to zadania, na które w niedługiej przyszłości będziemy potrzebować pieniędzy. Moim zdaniem wydatek 200 tys. zł jest wydatkiem przekraczającym nasze możliwości finansowe – powiedział Arkadiusz Chmielik. Radny zwrócił także uwagę, że priorytet przed tężnią powinny mieć nowe parkingi w mieście.

Wniosek formalny o wykreślenie dodatkowych środków na tężnię

Radny Arkadiusz Chmielik wystąpił z wnioskiem formalnym, aby z uchwały budżetowej „zdjąć” dodatkowe 80 tys. zł na tężnię i środki przeznaczyć na inny cel.

Burmistrz oponował – Tężnia solankowa to inwestycja bardzo wyczekiwana przez naszych seniorów. W mediach wybrzmiała już informacja, że burmistrz i radni zabezpieczyli na ten cel 120 tys. zł. Ciężko im będzie teraz powiedzieć, że będą musieli dłużej czekać na tę inwestycję – zwrócił uwagę Łukasz Chrostowski, dodając, że tylko porządnie przeprowadzona inwestycja będzie miała tak pożądany efekt uzdrowiskowy.

– Uważam, że 200 tys. złotych to zbyt dużo, a efekt zdrowotny takiej tężni jest dyskusyjny, ponieważ aby spełniała swoją funkcję, musiałaby być to tężnia na skalę Ciechocinka. Pozwolę sobie obstać przy swoim – upierał się radny Chmielik.

Maciej Smoliński chciał się dowiedzieć, jak wyglądają prozdrowotne właściwości tężni, która ma powstać w Przasnyszu. – W jakiej odległości działa, ile czasu trzeba tam spędzać? – dopytywał.

Odpowiedzi udzieliła naczelnik Agnieszka Mikołajewska – Dla nas jest to inwestycja nowa, ale w tej chwili na tężnie jest boom w całej Polsce i powstaje ich wiele. Postanowiliśmy zasięgnąć fachowej wiedzy, dlatego zaprosiliśmy do Przasnysza przedstawicieli trzech firm, które zajmują się nie tylko budową tężni, ale są też certyfikowanymi dostarczycielami solanki. Taka mini tężnia solankowa, przy zapewnieniu odpowiedniej tarniny i odpowiedniego składu solanki właściwości prozdrowotne jak najbardziej posiada – mówiła.

Pani naczelnik wyjaśniła także, że w zasięgu oddziaływania tężni pojawią się ławki, a jej rozmiar będzie zależał od budżetu. Za 200 tys. zł wchodzi w grę kształt panelu – czyli ściany, liczącej od 6 do 12 metrów, albo kolumny, która zostanie obudowana altaną.

Kolejki do tężni solankowych w mniejszych miejscowościach

Burmistrz dodał, że osobiście skontaktował się samorządami, w których wybudowano tężnie i dowiedział się, że mieszkańcy bardzo sobie to rozwiązanie cenią i cieszy się ono ogromną popularnością. W mniejszych samorządach seniorzy rezerwują sobie czas, który mogą tam spędzić i pilnują swojej kolejności.

– Podzielam pogląd Arkadiusza Chmielika, że mamy w mieście wiele potrzeb, ale w ciągu roku nie zrealizujemy wszystkiego, co zostało w poprzednich latach zaniedbane – mówił Sławomir Czaplicki. – Kwestia parkingów czy też boiska „Wembley” powinna być rozwiązana dużo wcześniej. Tężnia solankowa jest wyczekiwaną inwestycją, a wszelkich zaniechań nie da się załatwić od razu. Mieszkańcy potrzebują nie tylko tężni, ale i zieleni miejskiej – wypunktował radny Czaplicki, mając na uwadze, że Arkadiusz Chmielik zasiada w Radzie Miasta po raz trzeci.

Przewodniczący Wojciech Długokęcki podkreślił wagę dbałości o zdrowie. Dodał jednak, że wolałby w przyszłości uniknąć sytuacji, kiedy jakaś inwestycja okazuje się niedoszacowana. Chciał poznać również koszty serwisu i utrzymania tężni.

– Jeśli uda się tężnie wybudować w tym roku, żadnych dodatkowych kosztów w 2019 r. nie poniesiemy. Solankę w studni głębinowej uzupełnia się tylko raz do roku i wystarcza ona na cały sezon. Nie są to duże pieniądze – zapewnił burmistrz.

Zastrzeżenia do budowy mini tężni miał też Maciej Smoliński, który powątpiewał w  jej prozdrowotne właściwości, ponieważ wyczytał w artykule, że obszar oddziaływania takiej tężni to tylko kilka metrów.

Pomysł budowy obiektu poparł z kolei radny Jan Ćwiek – rozmawiałem z mieszkańcami, którzy są zdania, że jest to dobry pomysł. Nasze społeczeństwo się starzeje, a młodych jest coraz mniej. W Przasnyszu dla osób starszych nie ma w tej chwili prawie nic. Powstają jakieś siłownie na powietrzu, niektóre z braku zainteresowania porastają trawą. Mamy niepowtarzalną okazję, aby osobom starszym coś podarować, a państwo chcecie się z tego wycofać – ubolewał radny.

Nie przekonało to Arkadiusza Chmielika – Pomimo podanych argumentów, jestem przeciwny. Jest to świetny pomysł, ale miasta na to nie stać. Traktujemy tężnię tak, jakby miałaby być odpowiedzią na wszystkie problemy seniorów, a tak nie jest. Możemy te pieniądze przeznaczyć w bardziej efektywny sposób – dowodził radny. Arkadiusz Chmielik zaproponował m.in., utworzenie za te środki punktu konsultacyjnego dla seniorów, w którym mogliby otrzymać pomoc w trudnych sytuacjach życiowych.  – W końcu moglibyśmy też coś zrobić w kierunku budowy basenu, który byłby wykorzystywany także przez naszych seniorów – wskazywał radny. Przypomnijmy, że koszt budowy krytej pływalni to przeszło 20 milionów złotych, a tężnia (na którą zdaniem radnego Chmielika miasta nie stać) kosztuje 100 razy mniej.

Spory na sesji

Dyskusja na temat tężni wróciła ze zdwojoną mocą podczas sesji rady miejskiej (30 maja), kiedy Arkadiusz Chmielik zaproponował, aby nie przeznaczać dodatkowych środków na budowę tężni, a zamiast niej rozważyć budowę groty solnej.

Radny Bogdan Ćwiek postulował, aby tężnia miała możliwość rozbudowy o kolejne segmenty w przyszłości. Zaproponował więc wstrzymanie się z inwestycją i zmianę lokalizacji, ponieważ zdaniem radnego budowa spowoduje konieczność wycinki drzew. Tężnia zdaniem Bogdana Ćwieka powinna powstać np. w parku przy ul. Wojskowej.

„Nie mamy w czym chodzić, ale kupujemy mercedesa”

Inne zdanie miał radny Jarosław Włodarczyk, który uznał, że parki nie są dobrym miejscem na lokalizację tężni. Wskazywał także na koszty inwestycji – Nie mamy w czym chodzić, ale kupujemy sobie mercedesa. Uważam, że jest za wcześnie, aby podejmować decyzje o budowie tężni – dowodził.

– Nie jest problemem wpisać inwestycje do budżetu – odparł Piotr Kołakowski. – Remont ul. Klonowej i Skłodowskiej Curie są w budżecie, od kiedy pamiętam. Problemem jest realizacja. Wpisujmy więc takie inwestycje, które mają szanse realizacji, a nie takie, które będą w budżecie po 15 lat i będą przerzucane na lata następne, jak to było w wielu przypadkach do tej pory – mówił.

Radny Sławomir Czaplicki zgodził się z przedmówcą, wskazując choćby na przesuwaną z roku na rok przebudowę u. Świerczewo, która błaga o nową nawierzchnię. – Nie wiem i nie potrafię zrozumieć, czemu jesteście tak na „nie”, jeśli chodzi o tężnię. Jeśli wprowadzimy ją do budżetu, to ją zrealizujemy. I jeszcze jedna uwaga, jeśli odrzucimy uchwałę budżetową, odrzucimy cały pakiet innych zapisów m.in. 12 tys. od powiatu, a ja chcę, aby te pieniądze trafiły do naszego budżetu. (Dodajmy, że radny Czaplicki mówił o dotacji celowej na budowę punktu kamerowego, który powstanie przy ZSP, przy okazji rozbudowy monitoringu miejskiego.)

Na obradach pojawiła się grupa mieszkańców

Radny Arkadiusz Chmielik dowodził, że chęć wykreślenia dodatkowych środków na budowę tężni, jest powodowane chęcią jej budowy.
– Kością niezgody jest forma finansowania. 120 tys. na tężnię już przyjęliśmy w tym budżecie. Więc nie jesteśmy na „nie”, jesteśmy na „tak”, ale teraz musimy dołożyć 80 tys. i nie ma pewności czy nie trzeba będzie w przyszłości dołożyć kolejnych środków – powiedział, wskazując na konieczność uzyskania zewnętrznego dofinansowania i wykreślenie tej pozycji z projektu zmieniającego uchwałę budżetową.

Na sesję przybyli także seniorzy. Przewodniczący rady miejskiej Wojciech Długokęcki chciał udzielić im głosu, ale dopiero w sprawach różnych, które są na końcu porządku obrad, a więc już po głosowaniach. Na uwagi ze strony radnych Kołakowskiego i Czaplickiego, przewodniczący zmienił zdanie i umożliwił wypowiedzenie się mieszkańcom w sprawie, która ich dotyczy, jeszcze przed głosowaniem.

– W latach 60. Przasnysz był znany jako miasto róż i miał powody do satysfakcji – mówił przedstawiciel przasnyskich seniorów. –  Stoicie państwo przed daniem następnego powodu do satysfakcji. Nie jest prawdą, że tężnie są tylko dla seniorów, bo każdy kiedyś seniorem będzie. Macie państwo szansę uchwalenia dobrej uchwały i od was zależy czy tę szansę wykorzystacie, czy nie – powiedział mieszkaniec Przasnysza. Po jego słowach na sali obrad rozległy się oklaski.

Po dalszej dyskusji i przerwie doszło do głosowania. Radni PiS i PPP wstrzymali się od głosu. Przeciwny zmianom w uchwale budżeotwej był radny Jarosław Włodarczyk, reszta radnych poparła projekt. Uchwała została przyjęta 7 głosami za, co umożliwi wybudowanie tężni za 200 tys. zł, o ile środki na ten cel nie zostaną przesunięte podczas kolejnych obrad.

M. Jabłońska


guest
11 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Kasia
Kasia
1 rok temu

A oni tak specjalnie tego nie blokują?

Anka
Anka
1 rok temu

PPP i PiS widać blokują to co chce robić burmistrz i radni PSL i Bezpartyjny Mieszkańcy.

Waldemar
Waldemar
1 rok temu

Budowa tężni moim zdaniem jest pomysłem nie trafionym. Byłem kilka razy w Ciechocinku i tłumów pod tężnia nie widziałem. Ludzie spacerują albo z nudów albo z ciekawości. Jak ją zaspokoją to nie przychodzą. Więcej osób bywa na basenach. Tężnie powinny przede wszystkim zaspakajać zapotrzebowanie na jod. Potrzebę tą jednak chyba łatwiej zaspokoić kupując sól jodowaną, niż biegać kilka razy dziennie pod tężnie, aby kilka minut wdychać powietrze nasycone jodem. Jak wiadomo niedobór jodu powoduję kretynizm u dzieci. Ja jednak nie widuję w Przasnyszu dzieci z takimi objawami. Jeżeli jest inaczej to wtedy warto było by kwestię budowy tężni rozważyć.

Marcin
Marcin
odpowiada  Waldemar
1 rok temu

Wręcz błyszczysz Waldemarze swoją błyskotliwością. W Ciechocinku tężnia istnieje od lat, pierwsza powstała w 1824 roku! być może miejscowi nie ustawiają się do niej w kolejce za jodem, bo najzwyczajniej w świecie nie mają jej na „kartki”, a w każdy dzień powszedni dla siebie dostępna jest od ręki. Po drugie chciałbyś żeby w Przasnyszu coś się działo, a ludzie kręcili się po mieście jednocześnie proponując kupić sobie sól jodowaną, niż biegać kilka razy pod tężnię. Otóż ruch to zdrowie, a jak ludzie się ruszają to i widać ich bardziej, pożyteczniejszego coś robią dla siebie i dla swojego zdrowia. Lepsze to… Czytaj więcej »

Merida
Merida
odpowiada  Marcin
1 rok temu

Zacnie prawisz Marcinie.

Artur
Artur
odpowiada  Waldemar
1 rok temu

Tężnia za taką kwotę będzie malutka, a wokòł niej tłum, myślę że w parku spokojnie już nie będzie, dojdzie do rozdeptywania klombòw i walka o miejsca jak w Lidlu podczas wyprzedaży.. Park i tak jest już obciążony placem zabaw, za to koło cmentarza piękny teren zielony bez nadmiaru drzew, pasaż przechodni, dużo senioròw każdego dnia – super miejsce na mini tężnię i do tego blisko dla tysięcy mieszkańcòw Orlika i nie tylko

Ala
Ala
odpowiada  Artur
1 rok temu

Jestem za teznią.Myślę,że nie tyłki seniorzy na tym skorzystają.

Ryszard
Ryszard
1 rok temu

A ścieźki pieszo-rowerowej na Cmentarz Komunalny jak nie było tak nie ma.Kiedy będzie?

Grzes
Grzes
1 rok temu

Czy tylko ja mam wrażenie ze radny Chmielik działa dla partii, a nie dla mieszkańców?

Bogdan
Bogdan
odpowiada  Grzes
1 rok temu

Tez mam takie wrażenie.Pytanie.Kto go wybrał na radnego?Chyba już zapomniał że wybrali go mieszkańcy ,a nie partia.

Roni
Roni
1 rok temu

Radni mówią, że w mieście brakuje terenów zielonych… Róbcie więcej takich „inwestycji” jak przebudowa rynku, to na pewno będzie zielono. To jakaś kpina! Burmistrz sam jako młody człowiek powinien się zastanowić, dlaczego młodzi ludzie uciekają z Przasnysza, a nie budować kawałek tężni, pod którą zaraz zalęgną się pijaczki…