Wkrótce zmiany na przasnyskim rynku.

Rynek Miejski w Przasnyszu to najbardziej reprezentacyjna część miasta. Niestety, po wycince małego parku, tętni życiem jedynie podczas organizowanych tu imprez i uroczystości. W dni powszednie przewijają się tu przechodnie mijający w popłochu betonowe lotnisko, na którym w upały temperatura oscyluje wokół 40 kresek. Na dłużej zatrzymują się tu jedynie matki z dziećmi, które korzystają z ochłody, kąpiąc się w nie do końca czystej wodzie fontanny. Solidnie doskwiera także brak miejsc parkingowych. Radni chcą przywrócić rynek do życia. Są konkretne rozwiązania, a część z nich już za chwilę się ziści. To jednak dopiero początek drogi.

 Nowe pomysły mają sprawić, że rynek będzie miejscem chętnie odwiedzanym przez przasnyszan i turystów. Ma być miejscem przyjaznym dla wszystkich i pełnić funkcję serca miasta z prawdziwego zdarzenia. Będzie to miejsce spotkań i zakupów, z czego ucieszą się handlowcy dotychczas nienarzekający na nadmiar klientów.

Po pierwsze – szalet miejski

Sprawią to nowe rozwiązania, wśród których jest m.in. uruchomienie miejskiego szaletu. Nowy przybytek będzie się mieścił w ratuszu i ruszy już pod koniec sierpnia albo na początku września. Toaleta będzie przystosowana dla matek z dziećmi, znajdzie się w niej m.in. przewijak dla najmłodszych. Opłata za skorzystanie z ubikacji będzie wynosiła 2 złote i będzie pobierana przez automat wrzutowy, umieszczony przy drzwiach wejściowych. Przybytek będzie czynny od godziny 7.30 do 23.00. Niestety, na początku będzie dostępny wyłącznie od poniedziałku do piątku, ponieważ w weekendy miejscy pracownicy gospodarczy mają wolne, a na posterunku zostają tylko operatorzy monitoringu. Nie pomogą także osoby, które za przewinienia zostały skazane na roboty publiczne, ponieważ muszą pracować pod nadzorem. Burmistrz zdaje sobie sprawę, że problem istnieje i miasto poważnie myśli nad sposobem jego rozwiązania.

Powstanie publicznej toalety postulował radny Piotr Kołakowski, argumentując, że brak możliwości skorzystania z szaletu w centrum powoduje, że ludzie załatwiają swoje potrzeby za pomnikiem  w sąsiedztwie rynku. W niedalekiej przyszłości stanie tam także kamera, która ma uchronić miejsce pamięci przed niestosownym zachowaniem.

Po drugie – kawiarnia „Ratuszowa”. Miała ruszyć już niebawem, ale…

Kawiarnia „Ratuszowa” w rynku zamknęła swoje podwoje jesienią ubiegłego roku i przez wiele miesięcy stała pusta. Tak będzie jeszcze przez jakiś czas. Rozpisano już kilka przetargów na najem lokalu, które zakończyły się fiaskiem, tymczasem działalność kawiarenki, serwującej smaczne desery i posiłki, jest w sercu miasta potrzebna. Niebawem lokal o powierzchni ponad 90 metrów kwadratowych miał być ponownie otwarty, a w okolice ratuszowych podcieni wrócić stoliki i parasole. Niestety, 9 sierpnia do urzędu miasta przybyli najemcy, którzy oświadczyli, że rezygnują. To niewesołe wieści, a burmistrz ma twardy orzech do zgryzienia, ponieważ zależało mu aby lokal znów służył mieszkańcom. Wiemy już, że na najbliższym (sierpniowym) posiedzeniu problem zostanie poddany pod dyskusję Rady Miejskiej, a do tego czasu miasto opracuje koncepcję wykorzystania pomieszczeń kawiarenki. Są już wstępne propozycje zagospodarowania lokalu. Która z nich zwycięży – zadecydują radni.

Po trzecie – więcej miejsc parkingowych

Radny Piotr Kołakowski postuluje przestawienie słupków ograniczających parkowanie od strony ratusza. Miałyby zostać przesunięte o 50-70 cm w głąb placu, tak aby miejsca parkingowe mieściły się nie tylko od strony płyty rynku, ale mogły zostać również wyznaczone od strony kamieniczek. Sytuacja w rynku jest dość specyficzna, ponieważ na całym obszarze wprowadzono tu tzw. strefę zamieszkania, co wiąże się ze znacznymi obostrzeniami. W strefie tej pieszy zawsze ma pierwszeństwo i obowiązuje ograniczenie prędkości do 20 km/h. W strefie zamieszkania nie można parkować na każdym wolnym miejscu, ponieważ przepisy mówią, że musi być to miejsce „wyznaczone”. Możliwość wyznaczenia dodatkowych miejsc parkingowych wzdłuż kamieniczek okalających rynek sprawi, że liczba dostępnych miejsc parkingowych wzrośnie, a liczba mandatów wlepianych za niewłaściwe parkowanie – spadnie.

Współpraca z przasnyskim kościołem farnym

Radni zaapelowali także do władz miasta, aby nawiązały współpracę z proboszczem parafii św. Wojciecha – ks. prał. Andrzejem Maciejewskim. Za kościołem farnym znajduje się bowiem niewykorzystana przestrzeń, będąca miejscem grupowania się pielgrzymów wędrujących do Rostkowa. Od czasu do czasu odbywają się tu także festyny parafialne oraz nieliczne imprezy miejskie (np. koncert Marka Bilińskiego, który miał miejsce przed kilkoma laty). Gdyby udało się porozumieć z władzami kościoła, można by na tym gruncie, który dalej pozostanie we własności parafii, zorganizować miejsca parkingowe. Teren miałby zostać zagospodarowany na koszt miasta. Parking oraz plac miałby służyć mieszkańcom w dni w powszednie oraz parafianom i pielgrzymom w weekendy. Tutaj jednak decyzja nie leży po stronie urzędu, a na oficjalne ustalenia trzeba poczekać.

Jak udało nam się dowiedzieć, miasto czyni także starania w kierunku ukończenia budowy parkingu na tyłach urzędu pracy przy ul. Berka Joselewicza. Miasto chce jednak uszanować interesy okolicznych mieszkańców, dlatego w tej chwili trudno określić  terminy. Przypomnimy, że miejsce to zostało rozgrzebane w sierpniu 2011 r. Od tego czasu minęło 7 lat. Nie ma parkingu, nie ma rosnących w tym miejscu starych drzew, jest za to gromada publicznych pieniędzy utopionych w projektach i pozwoleniach, które dawno straciły ważność.

Czas pomyśleć o kolejnych zmianach

Wielu przasnyszan zauważa, że rynek, mimo że zrewitalizowany, nie spełnia pokładanych w nim nadziei. Niewykorzystany potencjał tego miejsca jest olbrzymi i warto  właściwie go zagospodarować. Mamy nadzieję, że zarówno burmistrz, jak i radni dołożą wszelkich starań, by przywrócić serce miasta do życia. Uruchomienie szaletu, zagospodarowanie kawiarni oraz nowe miejsca parkingowe, to kroki we właściwym kierunku. Przed nami jednak daleka droga, aby rynek rozkwitł i ponownie stał się wizytówką Przasnysza z prawdziwego zdarzenia.

M. Jabłońska


2
Skomentuj artykuł

avatar
2 Liczba wątków
0 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najgorętsze tematy
2 Comment authors
NnnXcv Recent comment authors
najnowszy najstarszy oceniany
Xcv
Gość
Xcv

Parking można też zrobić przy bloku na Sienkiewicza 4 od strony rynku..Bo jak na razie to tylko psy i ludzie załatwiają tam swoje potrzeby.

Nnn
Gość
Nnn

Wjazd do Rynku od ul.Kilińskiego powinien być całkowicie zablokowany z powodu przejścia dla pieszych w pobliżu szkoły . Nagminnie w ciągu roku szkolnego jest stojący bus dostawczy czy inny samochód za którego nie widać nadjeżdżających samochód ani dzieci które chcą przejść przez pasy . Parę lat temu przez to zostało potrącone dziecko i dalej nikt nic z tym nie zrobii