Wkrótce ukaże się książka byłego starosty przasnyskiego Zenona Szczepankowskiego.

Jesienią tego roku ukaże się nowa książka  „Motywacje w zarządzaniu publicznym”, której autorem jest pierwszy starosta powiatu przasnyskiego –  Zenon Szczepankowski. Tytuł książki brzmi poważnie, ale jej treść czyta się bardzo lekko. Dzięki uprzejmości wydawnictwa, które wykupiło prawa do jej druku, publikujemy kilka fragmentów.

Zenon Szczepankowski mieszka w Chorzelach; obecnie nauczyciel akademicki i licealny. Pracę zawodową rozpoczynał jako inżynier budowy, później kierownik budowy, projektant i jednocześnie nauczyciel fizyki i przedmiotów budowlanych. Angażował się w działalność społeczną i polityczną. W latach 1998-2018 pełnił nieprzerwanie funkcję starosty przasnyskiego. Był przewodniczącym konwentu starostów mazowieckich. Powiat przasnyski pod jego kierownictwem wielokrotnie zwyciężał w rankingach jako najbardziej proinwestycyjny samorząd w Polsce. Za swoją pracę odznaczony, m.in. w 2005 r. Srebrnym Krzyżem Zasługi i w 2009 r. Złotym Krzyżem Zasługi przez prezydentów RP, Aleksandra Kwaśniewskiego i Lecha Kaczyńskiego.Poniżej prezentujemy kilka fragmentów książki:

Obłuda buduje nienawiść,

zwycięstwa budują wspólnotę.
Zenon Szczepankowski„….W indiańskiej dżungli położonej w dolinie rzeki Mungo rozkwitało państwo Iris o wielkiej kulturze rolnej wspieranej przez rzemiosło artystyczne. Złoto w tym zakątku świata można było wydobywać niemal wszędzie. Pozyskiwano je z rzek, strumyków i kopalń. Na wzgórzach i klifach, zamiast wielkich drzew, rosły jak grzyby po deszczu fantastyczne złocone pałace, ogrody ze złoconymi bramami i architekturą rzeźbioną w drewnie i skale z niezwykłym kunsztem i wyobraźnią. Na każdym kierunku, gdzie w tym kraju można skierować wzrok, spotykał olśniewający widok budowli powstałych w ponad 200- letniej historii państwa.
Wiele z tych ogromnych dzieł sztuki powstało dzięki niewolniczej pracy plemienia Rundo, które kiedyś żyło w sąsiednim kraju, ale 150 lat temu zostało podbite przez Iris i z udziałem ogromu przemocy, wyzysku i krzywdy wcielone do większego państwa.
Obecnie już nie da się ich odróżnić od rdzennych mieszkańców, poza tym, że wszyscy nawzajem podejrzewają swoich sąsiadów o przynależność etniczną do tych obcych. Lata niewolniczej pracy, ciągłego strachu i walki o przetrwanie, wykształciły w nich jedną paskudną cechę, choć niewidoczną dla oka, ale silnie oddziaływającą – zakłamanie.
Kłamstwo przychodziło im tak łatwo, że kłamali nawet wtedy, kiedy nie przynosiło im to żadnej korzyści…”

Żadna klęska, żadna zaraza ani śmiertelność,

ani spustoszenie przez nieprzyjaciół całej ziemi łupiestwem
i pożarami więcej by nie zaszkodziły ludowi bożemu
niż częstsza zmiana i zdradliwe pogarszanie monety.
Jakaż zaraza albo jakaż piekielna czarownica niemiłosiernie
ogołaca, gubi i osłabia chrześcijan niż oszustwo władzy w monecie?

czeski kronikarz Kos- mas   1125 r.„…. Wasza Wysokość, zwrócił się do Księcia. Powinniśmy co roku zwiększać ilość złotych monet w obiegu o 3%, aby dać impuls do wykonania dodatkowych usług, produkcji i inwestycji.
– Ależ to oznacza, że wartość majątku, który każdy z nas zgromadził, co roku będzie się zmniejszać o 3% – odrzekł Książę.
– Wszystko ma swoją cenę, odparł młody skarbnik, rozwój też. Proszę zauważyć Wasza Wysokość, że perspektywa utraty części kapitału w miarę upływu czasu zmotywuje jego posiadaczy do inwestowania, zamiast przetrzymywania go w bezruchu. To uaktywni rynek pracy.
Z końcem roku mennica książęca miała już przygotowane monety o wartości dodatkowej 3% większej niż w starym roku. Stopniowo uruchomiała ich podaż w przeciągu całego nowego roku, pilnie obserwując, czy nie powoduje to wzrostu cen. Okazało się, że wzrost cen był minimalny, natomiast inwestycje znacznie się ożywiły, kapitał ożył wraz z rynkiem pracy.
Od tego czasu co roku ilość pieniądza była zwiększana o 3% w stosunku do roku poprzedniego, co ożywczo wpływało na wzrost gospodarczy.
Jednak po śmierci księcia Segnala II, jego syn wydedukował, że przyśpieszenie rozwoju kraju musi być większe. Skoro więcej monet zapewnia szybszy rozwój, to dlaczego nie wprowadzić ich więcej o 5%, a może 10%?
Skarbnik jednak zdawał sobie sprawę z konsekwencji nadmiaru pieniądza. Przestrzegał Księcia przed możliwością wybuchu inflacji.
Tak też się stało. Następne 10 lat kraju Jaśminów to czas nierównowagi. Nic nie szło już jak należy….”

Łatwiej jest miasto w powietrzu wybudować

niż założyć państwo bez religii.
Plutarch„Państwo i kościół poprzez tysiącletnie współistnienie wypracowały instytucjonalne i pozainstytucjonalne obszary współpracy prowadzące do obopólnych korzyści. Kościół dzięki państwu ma przede wszystkim zapewnione bezpieczeństwo i stabilność działania. Państwo ma pożyteczny system nauczania opierający się na altruizmie, uczciwości, optymizmie i nadziei. Kiedy każda z instytucji dobrze wypełnia swoje zadania, całość postępuje w dobrym kierunku i podąża w symbiozie. Co jakiś czas system wstrząsany jest jednak przez egoizm obu stron, choć nie zawsze jednocześnie. Są momenty, kiedy państwo, zamiast zapewniać bezpieczeństwo, napada na kościół. Są też momenty, w których kościół odchodzi od swojego powołania, koncentrując się na gromadzeniu dóbr materialnych, ziemskich uciech i ziemskich ambicji….”

Każda gospodarka opiera się na systemie kredytów,

to znaczy na błędnym mniemaniu,
że ktoś inny spłaci zaciągnięty dług.
Kurt Tucholsky„Dynamika i powodzenie działalności gospodarczej w skali uśrednionej zależy w dużej mierze od ustroju gospodarczego państwa stworzonego przez władze publiczne. W złym systemie motywacji gospodarczych można „urobić ręce po łokcie” i niewiele mieć z tego pożytku. W końcu system taki będzie zniechęcał do wysiłku, do innowacji i wydajności. Podstawowym źródłem sukcesu gospodarczego są właściwe systemy motywacji. Siła mechanizmów motywacji przesądziła o zwycięstwie ustroju kapitalistycznego nad socjalistycznym. W Polsce żyjemy obecnie w stadium przejściowym, gdzie ustrój kapitalistyczny, choć w przewadze, miesza się z systemem socjalistycznym. Mamy niepowtarzalną okazję, korzystając ze świeżej pamięci o mijającym systemie, dostrzec i porównać dobre strony obu ustrojów. Na drodze ewolucji gospodarczej można wykorzystać każdy dobry przykład pozytywnych motywacji…..”

Biada tym, którzy poruszą dno narodu.
Antoine de Rivarol„..- Słabsi muszą zginąć, tak rozwija się natura.
Nie chciał pamiętać o pomocy, której w latach młodzieńczych udzielała mu siostra i jej mąż. Pamiętał tylko te złe, nieznaczące i krótkie epizody i nimi tłumaczył sobie swoje tchórzliwe zachowanie podczas pacyfikacji wsi.
Jego żona była zupełnie odmiennego zdania:
– Byłeś pod wpływem tłumu. Tłum nie kieruje się sumieniem. Dlatego zło, które czyni, szybko w sobie rozgrzesza, ale to jest tym większe zło – mówiła.
Jednak on, im więcej słuchał tych prawd, tym bardziej je negował i stawał po stronie przekonań wykształconych pod wpływem swojego przywódcy.
– To fanatyk – mówiła mu żona. Gdyby nie okazja, którą stworzyła mu wojna, nigdy by niczego nie osiągnął, to mały i bojaźliwy osobnik.
– Nawet tak nie myśl i nie mów! Zabraniam ci, on ma rację, że walczy o sprawiedliwość.
– Sprawiedliwość w jego wydaniu to synonim zemsty. W nim nie ma ani krzty ludzkich uczuć – odpowiadała.
– Opiekuje się pastorem, a pastor bardzo go popiera, czy to ci nie wystarczy, aby go dobrze oceniać?
– Tam, gdzie władza podpiera się mocą kościoła i gdzie wiara korzysta z oręża polityki, zawsze rodzi się zło. Jego religijność na pokaz o niczym nie świadczy. Morderca nie może być blisko Boga, bo zło i dobro nie mogą iść w parze….”


guest
4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Marek
Marek
1 rok temu

Modne te pisanie ostatnio.

Brand
Brand
odpowiada  Marek
1 rok temu

Jak ktoś ma coś do powiedzenia to pisze. Ty też możesz zamiast jęczeć po forach

literat
literat
1 rok temu

„Obłuda buduje nienawiść,
zwycięstwa budują wspólnotę.”

Bardzo odkrywcze. Nie szkoda drzew ? ..na takie pierdy.

Arol
Arol
1 rok temu

No no no. Zapowiada się ciekawie.