„Wirtualny” budżet miasta Przasnysz na 2019 rok.

Podczas trzeciej sesji rady miasta w Przasnyszu 13 grudnia radni pochyli się nad kwestią przyszłorocznego budżetu,  który zakłada realizację inwestycji za ponad 14 milinów zł. Do remontu mają iść miejskie ulice: Marii Skłodowskiej, Ogrodowa, Klonowa, Chełchowskiego, Wąska, Zawodzie, Narutowicza, św. Krzysztofa, Wyszyńskiego, św. Kingi, Księcia Janusza, al. Jana Pawła, Handlowej i Oszkobłok. Na kompleks basen i lodowisko zapisano aż 2,5 miliona złotych. Jednak nie wszyscy radni poparli uchwałę w tej sprawie. Klub radnych PSL budżet na 2019 r. ocenił jako wirtualny.

W prowizorium budżetowym ujęto dochody wynoszące 76 mln 913 tys. 517 zł oraz wydatki w kwocie 77 mln 413 tys. 517 zł. Projekt budżetu zakłada również niewielki, bo 0,5 milionowy deficyt, który zostanie sfinansowany przychodami z emisji obligacji. Na wydatki majątkowe, czyli na inwestycje, urząd zamierza przeznaczyć kwotę 14 mln 920 tys. Z czego 10 mln 413 tys. zł ma pójść na miejskie drogi. 50 tys. zł z tej puli przeznaczono na budowę chodników, 100 tys. zł pochłonie dokumentacja projektowa i geodezyjna budowy ulic. 5 mln. 300 tys. zł ma powędrować na odnowę nawierzchni żwirowych i przebudowę dróg nieutwardzonych. 1 mln 200 tys. zł  to koszt odnowy bitumicznej. Rozbudowa ul. Leszczynowej i Jana Pawła II ma kosztować 3 mln 700 tys. zł. 150 tys. zapisano na rozbudowę oświetlenia placów i dróg. 270 tys. zł to koszt przebudowy pomieszczeń na parterze urzędu miasta. Zaplanowano także budowę boisk przy szkołach nr 1 i 3. Każde z nich ma powstać za 400 tys. zł. W prowizorium budżetowym znalazło się 500 tys. zł na przebudowę i nadbudowę budynku Miejskiego Domu Kultury. Przebudowa stadionu to 100 tys. zł, zaś na kompleks basen i lodowisko zapisano 2 mln 500 tys. Budowa i przebudowa placów zabaw ma w przyszłym roku kosztować 50 tys. zł. W budżecie znalazło się także 50 tys. na rozbudowę monitoringu.

Założenia przyszłorocznego budżetu zreferował radnym burmistrz Łukasz Chrostowski. – Budżet miasta Przasnysz zakłada wydatki majątkowe na poziomie ponad dwukrotnie wyższym niż w latach poprzednich – poinformował włodarz. – Źródłem finansowania zaplanowanych na kwotę 14 mln 920 tys. zł inwestycji są przede wszystkim dochody bieżące i przychody z emisji obligacji. Dlatego też w toku wykonywania budżetu będziemy starali się o pozyskanie dotacji na ich sfinansowanie, co pozwoli na zwiększenie wydatków bieżących lub ograniczenie zadłużenia miasta. Planujemy pozyskać środki z funduszu rozwoju kultury fizycznej, funduszu ochrony gruntów rolnych, środków rządowych oraz unijnych; na etapie tworzenia projektu budżetu miasta ujęcie tych dochodów było niemożliwe. W uzasadnieniu do projektu uchwały w części dotyczącej wydatków inwestycyjnych zawarto informację o realizacji tylko tych inwestycji, na które zostały zaangażowane środki z budżetu z 2019 r., a więc zostały zawarte umowy. Są to umowy na przebudowę następujących ulic: Skłodowskiej, Ogrodowej, Klonowej, Chełchowskiego, Wąskiej, Zawodzie, Narutowicza, św. Krzysztofa, Wyszyńskiego, św. Kingi, Księcia Janusza, al. Jana Pawła, Handlowej i Oszkobłok na łączną kwotę w wysokości 7 mln 535 tys. 382 zł – tłumaczył burmistrz. Zastrzegł jednak, że  wprowadzenie zadań do budżetu nie oznacza, że zostaną zrealizowane, ponieważ w tej chwili  są tylko planem, który może ulec zmodyfikowaniu.

Pozostała kwota 7 mln 114 tys. 617 zł może zostać rozdysponowana na zadania inwestycyjne inne niż wskazane projekcie budżetu. Rozdysponowanie tych środków zależeć będzie od woli radnych. W budżecie miasta na 2018 r. została wypracowana nadwyżka budżetowa w wysokości 258 tys. 777 zł oraz kwota wolnych środków w wysokości 1 mln 846 tys. zł, które mogą zostać wprowadzone do budżetu na rok 2019. Kwota ta możne zostać przeznaczona na wydatki lub umożliwić finansowanie przedsięwzięć bez emisji obligacji.

Z założeń przyszłorocznego budżetu, zaprezentowanych przez burmistrza, niezadowolony był radny Jarosław Włodarczyk. Jego zdaniem plan wydatków nie obejmuje kilku ważnych inwestycji. Należą do nich przebudowa ul. Świerczewo oraz żwirowych ulic na osiedlu Północ: Magnolii, Azaliowej, Brzoskwiniowej, Malinowej i Jabłoniowej. – Na poniedziałkowym posiedzeniu komisji przedkładałem państwu pisma mieszkańców, którzy proszą, aby te zadania inwestycyjne zostały zrealizowane jeszcze w tym roku. Poprzedni burmistrz tłumaczył, że położenie nakładki asfaltowej na ulicy Świerczewo jest niewielkim kosztem i na pewno zostanie zrealizowane. Uważam, że remont tej ulicy jest najważniejszy, podobnie jak przebudowa ulic żwirowych na osiedlu Północ. Przasnyszanie toną tam w błocie, ponieważ jest to teren bardzo grząski. Mieszkańcy tych ulic nie mają wielkich wymagań, nie potrzebują chodników, zadowoli ich nawierzchnia asfaltowa, której położenie jest małym kosztem. Dlatego nie mogę głosować za budżetem, który w 100% usuwa inwestycje z tego osiedla  – poinformował Jarosław Włodarczyk.

Pani Skarbnik Iwona Domańska zwróciła uwagę, że w uzasadnieniu do projektu budżetu zostały wskazane tylko te ulice, na które miasto ma podpisane umowy, ale do rozdysponowania zostaje kwota 7  milinów zł i po przyjęciu budżetu, na styczniowej sesji będzie można wprowadzić zmiany.

– Czyli uchwalamy coś, nie wiedząc jakie inwestycje będą realizowane? – utyskiwał Jarosław Włodarczyk. – Każdy kto będzie głosował za, zagłosuje nie wiedząc co będzie realizowane. Są tam jakieś środki, ale co będzie realizowane nie wiadomo. Nie powinnyśmy chyba uchwalać budżetu, o którym nic nie wiemy. Trzeba się spotkać, porozmawiać, wtedy można uchwalać budżet. Nie znając tych zadań jest to trochę dziwne – dowodził radny.

W imieniu klubu radnych PSL głos zabrał Sławomir Czaplicki, który  na temat budżetu wygłosił małe przemówienie – Trzeba zaznaczyć, że projekt budżetu na rok 2019 przygotowany został przez poprzednie władze miasta – powiedział radny Czaplicki. – Nowy burmistrz i my, jako nowa w zdecydowanej większości rada, nie mieliśmy praktycznie żadnego wpływu na jego kształt. Projekt tego budżetu jest w naszej ocenie, niestety, wirtualny, zwłaszcza jeśli chodzi o plan wydatków majątkowych i zaplanowane inwestycje. Przykładem jest chociażby zapisana w projekcie budżetu kwota 2,5 mln zł na budowę w Przasnyszu kompleksu z basenem. Tych pieniędzy obecnie faktycznie nie ma, nie ma też na dziś nawet minimum pewności, co do ich pozyskania. Tę sprawę w naszym przekonaniu należy rozstrzygnąć jednoznacznie w najbliższym czasie – argumentował.

Poruszył także kwestię środków w wysokości 0,5 mln zł zaplanowanych na rozpoczęcie oczekiwanej przez mieszkańców modernizacji MDK-u. Zdaniem radnych Klubu PSL są realne szanse na realizację tej inwestycji, ale wyłącznie przy wsparciu środków zewnętrznych i przy współpracy z powiatem.

– Wspomniana sytuacja dotyczy również części innych pozycji inwestycyjnych, na które nie ma zabezpieczonych środków i źródeł ich finansowania. Podobna sytuacja miała miejsce np. w przypadku potrzebnej modernizacji ulicy Świerczewo, która była planowana od kilku lat i przesuwana w budżecie na lata następne. Dziś wiemy, że nie znalazła się w planie na rok 2019 r. Budżet jest więc, w pewnych elementach, nieco wirtualny i trudno go dziś oceniać szczególnie optymistycznie – mówił.

Zdaniem radnego Sławomira Czaplickiego nowe władze miasta czeka zmierzenie się z ogromnym ogólnopolskim problemem, dotyczącym rosnących kosztów za odbiór śmieci, wynikających z rządowego podwyższenia opłaty środowiskowej, czy rosnących cen energii, paliwa i kosztów pracy. Mimo licznych zastrzeżeń klub PSL poparł projekt budżetu.
Sławomir Czaplicki zapowiedział, że klub radnych PSL będzie głosował za przyjęciem proponowanego budżetu „technicznie” z oczekiwaniami zmian na lepsze, ponieważ nieprzyjęcie dziś budżetu skutkowałoby perturbacjami. Zdaniem radnych PSL należy poszukiwać możliwości dofinansowania przez środki zewnętrzne. – Nowy burmistrz jest przez nas popierany, ma nasz kredyt zaufania i uważamy, że należy umożliwić mu realizację swojej wizji rozwoju miasta. Pan burmistrz będzie dzięki temu miał możliwość spokojnej, rzeczowej analizy eksperckiej już przyjętego budżetu, zapisów po stronie planowanych dochodów, czy planowanych wydatków inwestycyjnych, określenia kierunków działań oraz  priorytetów niezbędnych dla mieszkańców oraz realnych do wykonania – mówił Sławomir Czaplicki.

Głos zabrał również radny Piotr Kołakowski. – To, co dziś powiedział pan Łukasz Chrostowski jest rzeczą niezwykle ważną, mimo że nie zawiera się w tym dokumencie. Pojawiła się tam informacja o tzw. środkach zewnętrznych.  Choćbyśmy do budżetu wpisali wszystkie istniejące ulice w Przasnyszu i zapisali wszystkie możliwe do zrobienia rzeczy, to budżet musi się zamykać. Zabezpieczenie środków jest czymś nader ważnym i podstawowym. Oczywiście, mamy pewne priorytety, ale trzeba pamiętać, że w tym budżecie są określone zobowiązania i podpisane umowy. Cieszy mnie, że dzięki nim te inwestycje są coraz bliższe realizacji. My, jako rada, w ramach tego budżetu będziemy mieli wpływ na to jakie te inwestycje będą. Ale to przede wszystkim pan burmistrz, jako głowa urzędu miasta, poprzez pozyskiwanie środków zewnętrznych będzie nas w tych decyzjach wspierał – dowodził radny Kołakowski.

Klub radnych PiS podczas podejmowania uchwały budżetowej na 2019 r. nie wprowadził dyscypliny partyjnej. – Każdy będzie głosował w zgodzie z własnym sumieniem. Mamy świadomość, że ten budżet nie jest najlepszym możliwym budżetem i w przyszłym roku będziemy głosować za zmianami – podsumował dyskusję Wojciech Długokęcki.

W wyniku głosowania budżet na 2019 r został przyjęty większością głosów. Przeciw głosował Jarosław Włodarczyk, a Wojciech Długokęcki wstrzymał się od głosu.

M. Jabłońska


 

Skomentuj artykuł

avatar