Wczorajsze popołudnie przyniosło burze, ulewy, gradobicia i tornada. Jak było w powiecie przasnyskim?

W niedzielę nad Polską przeszły gwałtowne burze, wichury, tornada i gradobicia. M.in. na terenie naszego województwa spadł grad wielkości pięciozłotowych monet. Najgorzej było na Podkarpaciu, Mazowszu i Śląsku, gdzie strażacy wyjeżdżali na wezwania ponad tysiąc razy, a straty materialne są poważne. W powiecie przasnyskim grzmiało i lało, ale straż pożarna oceniła wieczór i noc jako spokojne.

 

Wczorajsze popołudnie przyniosło szereg niekorzystnych zjawisk atmosferycznych. Nad Przasnyszem po godzinie 21.00 przeszła potężna burza, którą poprzedzał tzw. wał szkwałowy, który występuje najczęściej na granicy burzowych frontów atmosferycznych oraz w superkomórkach, zawsze na przednim skraju strefy burzowej. W rejonie jej występowania zazwyczaj pojawia się porywisty wiatr, zwany szkwałem, i intensywne opady.

 

Nie inaczej było na naszym terenie, gdzie przez około 10 minut padał tak ulewny deszcz, że niektórzy kierowcy przerwali jazdę, bo samochodowe wycieraczki nie były w stanie zbierać nadmiaru wody. Sytuacja na terenie naszego powiatu była jednak wyjątkowo spokojna, co potwierdziliśmy w komendzie Powiatowej Straży Pożarnej w Przasnyszu. Nawałnica obeszła się z nami łagodnie, a strażacy nie musieli usuwać z ulic połamanych drzew i gałęzi, zabezpieczać zwalonych dachów i wypompowywać wody z piwnic.

Odmiennie sytuacja miała się w innych miejscach, ponieważ wczorajszego południa, wieczorem i nocą strażacy otrzymali 1038 zgłoszeń, najwięcej z Podkarpacia, Mazowsza i Śląska, gdzie burze miały największe natężenie. Towarzyszyły im ulewne deszcze, gradobicia, wichury i trąby powietrzne, które niekiedy poczyniły bardzo duże zniszczenia, łamiąc drzewa i zrywając dachy.

Tornado przeszło m.in. w Kaniowie w województwie śląskim, gdzie zniszczone zostały 23 budynki, w tym 2 budynki gospodarcze, a także infrastruktura ogrodowa, garaże, samochody i ogrodzenia.

Jak donosi portal e-warzywnictwo gwałtowne zjawiska pogodowe poczyniły wielkie szkody również w woj. mazowieckim. Wczoraj o godz. 17:50 w powiecie przysuskim przeszło potężne gradobicie, które miało zasięg ok. 40 km od Radomia do Potworowa, gdzie dominuje produkcja warzyw.

M. Jabłońska

fot. e-warzywnictwo


 

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments