W ramach budżetu partycypacyjnego w Przasnyszu miały powstać 4 inwestycje służące rekreacji. Na razie nie powstała żadna.

W ramach budżetu partycypacyjnego w Przasnyszu miały powstać 4 inwestycje służące rekreacji na świeżym powietrzu. Na razie nie powstała żadna.

Radny Adam Wasiak podczas ostatniej sesji Rady Miasta skierował do burmistrza pytanie, kto jest odpowiedzialny za niezrealizowane inwestycje, które powinny służyć mieszkańcom już latem. Radny zwrócił uwagę w szczególności na jeden ze zwycięskich projektów, dotyczący budowy ogródka jordanowskiego dla maluchów „Bezpieczna radość dziecka”, który miał powstać na placu zabaw przy ulicy Tuwima. Radny zauważa, że ogródek jordanowski, który uzyskał 444 głosy poparcia, nie jest jedynym niezrealizowanym projektem. Nie powstała bowiem żadna z zapowiadanych inwestycji, mających zapewnić mieszkańcom możliwość aktywnego spędzania czasu na świeżym powietrzu.

Prócz ogródka przy ul. Tuwima  należą do nich:

– budowa nowoczesnego i bezpiecznego placu zabaw dla maluchów z osiedla przy  ul. Zawodzie 4 z miejscem do wypoczynku dla rodziców. Na placu miały pojawić się różnego rodzaju urządzenia zabawowe oraz strefa sportowa dla młodzieży. Na tę inwestycję głosowało 501 mieszkańców;

– nie wybudowano także placu do kalisteniki, czyli siłowni dającej możliwość zbudowania atletycznej sylwetki bez wydawania pieniędzy. Siłownia Street Workout miała powstać na skwerze za cmentarzem – około 50 m od skrzyżowania ul. Orlika z ul. Baranowską. Inwestycja ta uzyskała poparcie 404 przasnyszan;

– nie powstał również plac zabaw przy Szkole Podstawowej nr 3. Na ten projekt swoje głosy oddało 338 mieszkańców.

Radny chciał wiedzieć, czy jest to wynik zaniedbań ze strony urzędu, a może problem leży po stronie wykonawców. Pytał dlaczego realizacja projektów trwa dużo dłużej, niż w ubiegłych edycjach budżetu. – Place zabaw w listopadzie albo w grudniu będą niepotrzebne – argumentował radny. Czy to wynika z tego, że jest naprawdę biednie na rynku budowlanym, a może chodzi o to, że urząd miasta nie ogłosił przetargu na place zabaw na czas? – dopytywał.

Burmistrz wyjaśnił, że opóźnienia wynikają z uwarunkowań 2018 roku, który jest trudny dla inwestycji. – Wszystkie dokumenty są do wglądu. Dziwię się, że takie pytanie pada. Oczywiście, że zapytania ofertowe były robione, ostatnio zostały wysłane mailami do 23 potencjalnych wykonawców. Niestety od wiosny tego roku nie ma żadnej oferty złożonej w ramach budżetu partycypacyjnego. Czyja to jest wina? Nie jest to wina żadnego pracownika urzędu, bo wszystko było zgodnie z procedurami. Niestety wykonawców nie ma – zaznaczył Waldemar Trochimiuk.

Burmistrz zapewnił, że urząd szykuje kolejne zapytania ofertowe, a wykonawcy powinni zostać wyłonieni w październiku.

Małgorzata Jabłońska

Infoprzasnysz

Może ci się spodobać również
Komentarze
Loading...