W Przasnyszu wzrosną opłaty targowe.

Już za dwa miesiące kupcy handlujący na terenie Przasnysza zapłacą więcej. Zwykle podwyżki będą kilkuzłotowe, ale w jednym przypadku opłata wzrośnie o 100%. Wzrost stawek nie dotyczy wyłącznie targowiska, ale wszystkich handlujących na terenie Przasnysza.

W sierpniu informowaliśmy o rewolucyjnych zmianach w funkcjonowaniu targowiska miejskiego, polegających na m.in. na zmianie jego zarządcy. Plac nie podlega już Miejskiemu Zakładowi Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, ale przeszedł we władanie miasta; formalnie jego administratorem stał się burmistrz. O modyfikacjach w regulaminie targu informowaliśmy tu:  Rewolucyjne zmiany w funkcjonowaniu targowiska miejskiego w Przasnyszu. Będzie chaos?

Zabieg ten miał spowodować oszczędności. Nie obędzie się jednak bez podwyżek opłaty targowej.

Jak wyjaśnił burmistrz Łukasz Chrostowski, w dobrym dniu handlowym, a takie przypadają w sezonie wiosennym i letnim, inkasenci zbierają nawet 4.700 zł opłat targowiskowych. Jesienią i zimą bywają jednak dni o wiele słabsze. Burmistrz szacuje, że dzięki podwyżkom uda się uzyskać o 10 do 15% przychodów więcej.

Dotychczasowe opłaty nie zmieniały się od lat i były najniższe w regionie

Jak zaznaczył włodarz, aktualne opłaty na naszym targowisku są najniższymi w całym regionie, a podwyżka związana jest m.in. ze wzrostem płacy minimalnej, która w znacznym stopniu obciąży kasę miasta. Wprowadzenie podwyżek wynika ponadto z powszechnego wzrostu cen w każdej niemal dziedzinie życia.

Tracą w starciu zagranicznymi sieciami handlowymi

Prawdą jest, że stawki za korzystanie z placu nie ulegały zmianie od lat, ale fakt podwyżek z pewnością nie ucieszy handlujących, którzy nie mają szans w starciu z zagranicznymi korporacjami, stosującymi agresywną optymalizację podatkową. Część wielkich sieci handlowych działających w Polsce od lat nie wykazuje zysków. To powoduje, że nie płacą danin do budżetu państwa, co przeciętnemu Kowalskiemu nie uszłoby na sucho i skończyło się postępowaniem karno-skarbowym.

Tylko bardzo naiwni mogą myśleć, że owe „dopłacające” całymi latami do interesu sieci handlowe, funkcjonują w naszym kraju dobroczynnie. Naprzeciw takim praktykom miały wyjść zmiany podatkowe, ale na zapowiedziach się skończyło. Na razie nie wprowadzono podatku od sieci handlowych, który mógłby nieco poprawić konkurencyjną pozycję rodzimych kupców.

Od nowego roku handel w Przasnyszu będzie kosztował drożej

Od stycznia 2020 roku wejdą za to w życie podwyżki opłaty targowej, które będą obowiązywać nie tylko na terenie miejskiego targowiska, ale całego miasta. Dotyczyć będą również kupców, handlujących warzywami na placyku przy ul. Orlika i okazjonalnych sprzedawców owoców, którzy w sezonie pojawiają się w różnych częściach Przasnysza.

Radni uchwalili, że dzienne stawki obowiązujące na terenie miasta będą kształtować się następująco:

Przy bezpośredniej sprzedaży z:

1) przyczepy rolniczej z płodami rolnymi obecnie stawka wynosi 10,00 zł – będzie 12,00;

2) samochodu osobowego i osobowego z przyczepką jest 10,00 zł – będzie 12,00;

3) samochodu lub przyczepki – mała gastronomia jest 20,00 zł – będzie 40,00;

4) samochodu dostawczego do 3,5 tony włącznie jest 15,00 zł – będzie 18,00;

5) samochodu ciężarowego powyżej 3,5 tony:

  1. a) przy sprzedaży płodów rolnych

– z samochodu jest 15,00 zł – będzie 17,00;

– z przyczepy jest 5,00 zł – będzie 7,00;

  1. b) przy sprzedaży innej niż dotyczącej płodów rolnych:

– z samochodu jest 25,00 zł i pozostanie bez zmian;

– z przyczepy jest 15,00 i również pozostanie bez zmian.

Przy sprzedaży ze stanowiska handlowego zadaszonego (boks) jest 25,00 zł – będzie 28,00;

Przy sprzedaży ze stanowiska handlowego zadaszonego (1/2 boksu) jest 12,50 – będzie 14,00;

Za faktyczne zajęcie 1 m kw. powierzchni targowiska na cele związane ze sprzedażą jest 0,6 zł – będzie 1,00 zł.

Zgodnie z projektem uchwały, który został zaproponowany radnym, o 100% miałyby również wrosnąć stawki związane ze sprzedażą z ręki, kosza lub wiadra. Miasto proponowało, aby opłata za handel naręczny wzrosła z 1,00 zł do 2,00 zł. Wydaje się, że to niewiele, ale uderza w najsłabszych, np. seniorów, chcących dorobić do skromnej emerytury sprzedażą śliwek czy wiśni z własnego ogródka, nazbieranych w lesie jagód lub jajek z własnego gospodarstwa.

Dzięki temu, że kilkoro radnych opowiedziało się przeciwko tej podwyżce, nie weszła ona w życie, a dzień handlu naręcznego od nowego roku będzie kosztował tak jak dotychczas – 1,00 zł.

Dodajmy, że nieco wcześniej – 9 października – Rada Miejska uchwaliła również drobną modyfikację godzin funkcjonowania targowiska. W okresie od 1 marca do 31 października targowisko będzie czynne od 4:30 do 14:00, zaś w okresie od 1 listopada do końca lutego od 5:30 do 14:00. Targ funkcjonuje w każdy wtorek i piątek z wyjątkiem dni wolnych od pracy.

M. Jabłońska

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments