Tuż przy Biedronce na ul. Sosnowej przejście dla pieszych „oświetla” kikut lampy.

Temat ulicznych lamp w Przasnyszu nie raz gościł w lokalnych mediach. Mieszkańcy skarżą się na ciemności, panujące na miejskich ulicach, oraz problemy ze sterownikami, które powodują, że lampy świecą w biały dzień, gasnąc w nocy. Nawet tam, gdzie przestarzałe sodowe oświetlenie działa, jezdnie i przejścia dla pieszych są słabo widoczne. Problem ten był jednym z częściej zgłaszanych podczas pierwszego w historii miasta wideoczatu z burmistrzem. 

Egipskie ciemności, mimo obecności lamp, panują m.in. na ulicy Leszno, Ostrołęckiej, Baranowskiej, Mostowej, mrok panuje także na małym rondzie, gdzie dochodzi do licznych kolizji. Oczywiście nie zamyka to listy miejsc, gdzie panują „mroki średniowiecza”. Wymieniać można naprawdę długo. Ciechanów rozwiązał ten problem, dzięki realizacji programu doświetlenia 100 przejść dla pieszych. Dodatkowo, najbardziej niebezpieczne skrzyżowania zostały wyposażone w specjalne ledowe punkty, czyli tzw. kocie oczka. Pieniądze na „oczka” oraz naniesienie na jezdni w sąsiedztwie szkół ostrzegawczych napisów „spójrz w lewo” Ciechanów pozyskał z rządowego programu. Inwestycja nie była więc obciążeniem dla miejskiej kasy. Ale zejdźmy na ziemię – do Przasnysza. Tu zaniedbania w kwestii modernizacji oświetlenia trwają od lat. Na ich skalę wskazuje fakt, że w sąsiedztwie jednego z najczęściej uczęszczanych przejść dla pieszych nie świeci żadna lampa, ostał się jedynie kikut latarni. Co więcej, nie wydaje się, aby służbom miejskim przeszkadzał. Na problem zwrócił uwagę radny Sławomir Czaplicki, który jest mieszkańcem os. Orlika.

– Mam taki temat dotyczący bezpieczeństwa – zagaił radny zwracając się do naczelnika Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Huberta Kwiatkowskiego. – Mój postulat dotyczy przejścia dla pieszych w ulicy Sosnowej, znajdującego się naprzeciwko sklepu Biedronka. Na Sosnowej jest ciąg lamp, które się świecą, ale akurat przy przejściu dla pieszych jest tylko kikut pozbawiony lampy. Maszt przy przejściu dla pieszych jest, natomiast nie ma na nim zainstalowanej lampy. Sądzę, że nie będzie wielkim problemem, aby doświetlić to, bardzo często uczęszczane, przejście dla pieszych. Nie wiem jak to jest, że ciąg lamp na Sosnowej jest, a tamtej jednej, najważniejszej nie ma. Bardzo proszę o pochylenie się nad problemem, może uda się zamontować tę lampę? – dopytywał radny podczas sesji 28 grudnia ubiegłego roku.

Nastał 2019 rok, a interpelacja Sławomira Czaplickiego jest wciąż aktualna, ponieważ kikut lampy stoi przez nikogo nie niepokojony. Apel radnego wskazał również na przepaść jaka dzieli Przasnysz od naszego południowego sąsiada. Podczas, gdy Ciechanów cieszy się ledami doświetlającymi 100 przejść i kocimi oczkami, my rozmawiamy o kikucie lampy i ciemnościach na uczęszczanej „zebrze”. Może czas się z tego koszmaru obudzić?

M. Jabłońska

Może ci się spodobać również
Komentarze
Loading...