TRZY PUNKTY ZOSTAŁY W PRZASNYSZU

Skromne, ale zasłużone zwycięstwo 1:0 odniosła drużyna MKS-u Przasnysz w meczu z MŁAWIANKĄ Mława. Jedyną bramkę zdobył Piotr Piasecki w drugiej połowie.

Skład MKS: Błażej Kokosiński – Tomasz Kamiński, Jarosław Pełkowski, Robert Wróblewski, Damian Grędziński – Jarosław Chełchowski (83 Paweł Michalak) , Łukasz Wróblewski, Jakub Wróblewski, Łukasz Kosiorek (73 Krzysztof Butryn), Piotr Piasecki (83 Dariusz Przebierała)- Paweł Olszewski (89 Bartosz Karczewski).

Żółte kartki: Jarosław Pełkowski, Tomasz Kamiński, Damian Grędziński.

 

Nie jest tajemnicą dla kibiców obu drużyn, że rywalizacja Przasnysza i Mławy na piłkarskiej murawie traktowana jest prestiżowo i wywołuje spore emocje na boisku i trybunach. W tym sezonie Przasnysz jest w tej rywalizacji górą dwukrotnie zwyciężając – jesienią 2:1 w Mławie i 1:0 w sobotnie świąteczne popołudnie. Licznie zgromadzeni kibice obejrzeli niezły mecz, prowadzony w szybkim tempie, pełen walki i ostrych starć zawodników. Można tylko żałować, iż nie padło więcej jak jedna bramka strzelona przez Piotra Piaseckiego . Pierwsze minuty meczu to ostrożna gra obu zespołów w środku pola, takie piłkarskie badanie możliwości i sił zespołów. Pierwsi zaatakowali gospodarze i w 6 min. stworzyli groźną sytuację, kiedy to po podaniu Łukasza Kosiorka w dogodnej sytuacji Jakub Wróblewski strzelił wprost w bramkarza. Chwilę po tym w zamieszaniu podbramkowym w trudnej pozycji Jarek Pełkowski trafił piłką w poprzeczkę po strzale głową. Kolejną dobrą sytuację miał w 13 min. Paweł Olszewski, który po ładnej akcji Piotrka Piaseckiego z lewej strony pola karnego i  jego dośrodkowaniu nie trafił do bramki. Po tym początkowym naporze gospodarzy gra się wyrównała i w 28 min. groźnie z ostrego kąta strzelał zawodnik Mławianki i dobrą interwencją popisał się Błażej Kokosiński. Pięć minut później strzał Piotrka Piaseckiego z 8 metra pola karnego ofiarnie zablokował obrońca gości. W podobnej sytuacji w 43 min. strzał Jakuba Wróblewskiego w pięknym stylu obronił bramkarz gości. Odpowiedź Mławianki była natychmiastowa i po ładnej akcji i wrzutce w pole karne dogodnej sytuacji do zmiany wyniku nie wykorzystali goście. Tuż przed przerwą groźnie główkował Piotrek Piasecki, lecz piłka po rykoszecie od obrońcy wyszła na aut bramkowy. Przy wyniku 0:0 drużyny schodziły na przerwę, choć w sytuacjach bramkowych było pięć do dwóch.

Po przerwie sytuacja na boisku wiele się nie zmieniła, nasza drużyna miała optyczną przewagę, próbowała długimi podaniami z pominięciem pomocy stworzyć sytuacje bramkowe, co nie bardzo wychodziło, zaś Mławianka grała przeważnie z kontrataku. W 52 min. ponownie w dogodnej sytuacji strzał Jakuba Wróblewskiego został zablokowany. Trzy minuty później to samo spotkało Pawła Olszewskiego. Starania gospodarzy przyniosły wreszcie skutek w 72 minucie. Akcja Łukasza Kosiorka który odzyskał piłkę przed polem karnym i dośrodkował  do Piotrka Piaseckiego i ten strzałem z pięciu metrów nie dał szans obrony bramkarzowi gości. Od tego momentu piłkarze gości zaczęli śmielej atakować większą ilością zawodników. Okazję do wyrównania miał napastnik Mławianki, kiedy to po jego strzale „przewrotką” Błażej Kokosiński bronił na raty. W 88 min. tym razem Kokos interweniował niepewnie i tylko nieskuteczność napastnika pozwoliła na zachowanie korzystnego wyniku. Końcowy gwizdek sędziego wywołał uzasadnioną radość zawodników i działaczy MKS-u, bo choć Mławianka wyżej w tabeli, to w tym sezonie Przasnysz górą.

MKS Przasnysz


Może ci się spodobać również
Komentarze
Loading...