Szykuje się kolejna rewolucja w przepisach dotyczących odbioru śmieci. Część zmian na plus.

O konieczności zmian w systemie gospodarowania odpadami samorządowcy alarmują od dawna. Dotychczasowe przepisy spowodowały, że Jan Kowalski płaci za opróżnienie kosza więcej niż jego niemiecki czy czeski odpowiednik. Ministerstwo Klimatu pracuje nad zmianami. Jednym z głównych założeń jest pozwolenie wybranym gminom na rezygnację z segregacji odpadów na 5 frakcji, a modyfikacji ulegnie część krzywdzących przepisów wprowadzonych przez rząd w ubiegłym roku.

 

„Ułatwienia dla gmin i mieszkańców w zakresie gospodarki odpadami, zaostrzenie kar za zaśmiecanie i określenie stopniowych, racjonalnych poziomów recyklingu przez gminy to niektóre z propozycji zmian, których celem jest uelastycznienie systemu gospodarowania odpadami komunalnymi i obniżenie kosztów jego funkcjonowania” – poinformował wiceminister klimatu Jacek Ozdoba.

 

Wiceminister podczas konferencji przedstawił zakres planowanych zmian w przepisach dotyczących gospodarki odpadami, które dotyczyć będą m.in. kar za ich niewłaściwe pozbywanie się.

 

Kary

Ministerstwo Klimatu zaproponowało m.in. zaostrzone kar za nieodpowiednie postępowanie z odpadami. Obecnie kary za porzucanie odpadów na terenach publicznych lub prywatnych są znacznie niższe, niż koszty ich legalnego pozbycia się np. w PSZOKach. Motywuje to sprawców do wykroczeń, które stały się obecnie plagą. W związku z tym planowane jest zwiększenie kar za zaśmiecanie miejsc publicznych (dróg, ulic, placów ogrodów, plaż, trawników lub zieleńców) do 5000 zł. Do tego samego poziomu wzrosną również kary za wyrzucanie nieczystości na cudzym gruncie polnym.

 

Zmiana stawki maksymalnej dla nieruchomości niezamieszkałych

Uchwalone w ubiegłym roku przez Sejm przepisy powodowały, że ustawowa stawka opłat za pojemniki odbierane m.in. ze sklepów i punktów usługowych nie wystarczała do pokrycia kosztów. Skutkiem tego była konieczność przerzucenia tych kosztów na mieszkańców lub rezygnacja z obsługi nieruchomości niezamieszkałych przez gminę, co powodowało, że część śmieci z firm lądowała w lasach. Nowe ustawowe stawki maksymalne mają wyeliminować ten problem.

 

Możliwość indywidualnego rozliczania mieszkańców w blokach

Odpowiedzialność zbiorowa za wynik segregacji w budynkach wielorodzinnych spowodowała konieczność podwyższania opłat wszystkim mieszkańcom budynku, nawet jeśli większość przykłada się do segregacji. Gmina, która zapewni samodzielnie lub we współpracy z właścicielem nieruchomości możliwości techniczne identyfikacji, który lokal w budynku wielorodzinnym segreguje odpady, a który nie, będzie mogła zastosować znacznie bardziej sprawiedliwe rozliczanie opłat wg lokali, a nie wg całego właściciela nieruchomości (najczęściej jest to cały budynek).

 

Określenie stopniowych, racjonalnych poziomów recyklingu przez gminy

Prawo wspólnotowe ureguluje nową metodę obliczania recyklingu i ponownego użycia względem ogólnej masy wytwarzanych odpadów dopiero w 2025 r. ustanawiając poziom na 55%. Obecnie gminy osiągają wg tej metody poziom ok. 20%, dlatego już od 2021 r. obowiązywać będzie nowa metoda, a poziomy będą sukcesywnie i stopniowo rosnąć (2021 – 25%, 2022 – 30%, 2023 – 35%, 2024 – 45%) do wymaganego na 2025 r. poziomu 55%.

 

Uelastycznienie selektywnej zbiórki

Teraz kiedy większość  spółdzielni, wspólnot mieszkaniowych oraz właścicieli prywatnych posesji poniosła koszty umożliwienia segregacji odpadów na pięć frakcji, ministerstwo pracuje nad możliwością zmniejszenia ich do trzech.

– Samorząd będzie mógł zastosować trzy frakcje, ale tu będzie wymagana decyzja ze strony Ministerstwa Klimatu. Samorząd będzie musiał się zwrócić do nas z prośbą. Najważniejsze jest jednak utrzymanie odpowiednich poziomów. Mam nadzieję, że będzie to mobilizować samorządy do rozwijania systemów, a dla mieszkańców będzie to ułatwienie, bo łatwiej jednak zbierać odpady do trzech, a nie do pięciu kubłów – tłumaczył wiceminister.

Trudno nie odnieść wrażenia, że rządzący dzielnie walczą z problemami, które sami stworzyli. Znacznie lepiej, korzystniej dla środowiska i Polaków było przeprowadzić reformę śmieciową raz, a dobrze.

 

M. Jabłońska


 

guest
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Anakin
Anakin
1 miesiąc temu

W Niemczech opłata za odpady za 3 rodziny roczna to koszt 1 tyś zł. W Pl tyle płaci się za 1 rodzinę 4 osobową przez 11 miesięcy. Gdzie tu sprawiedliwość tym bardziej że tam zarabiają cztero krotnie więcej. ZŁODZIEJE!!!!!

Beata
Beata
odpowiada  Anakin
1 miesiąc temu

Wynagrodzenia też chcą na poziomie niemieckim-nie ważne że tam zwykli ludzie zarabiają więcej—proponuję niech emigrują do Niemiec i zarabiają tyle ile w Niemczech,nikt tu po nich by nie płakał.

Kandydat
Kandydat
odpowiada  Beata
1 miesiąc temu

Obyś nie została tu sama bo nie utrzymasz tej urzędniczej bandy darmozjadów