Sygnalizujesz wjazd na rondo? Popełniasz błąd.

Przasnysz to miasto rond, niestety nie wszyscy wiedzą jak się po nich poruszać. Zaczynając od „rowerzystów samobójców”, a kończąc na młodzikach wymuszających wjazd na rondo szybkim zrywem.  Często spotykamy się również z kierowcami sygnalizującymi lewym migaczem wjazd na rondo. Czy jest to zgodne z przepisami?

Mieszkańcy Przasnysza nie wiedzą jak jeździć po rondzie

W świetle obowiązujących przepisów Prawa o ruchu drogowym wjeżdżający na skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie może sygnalizować zmiany kierunku ruchu lewym kierunkowskazem. Jedyne uzasadnienie użycia lewego migacza następuje, gdy wjazd na rondo jest połączony ze zmianą pasa ruchu (np. w przypadku konieczności ominięcia przeszkody, czy też zmiany pasa na samym skrzyżowaniu, jeśli posiada ono co najmniej dwa pasy ruchu). W Przasnyszu jednak takich rond nie spotykamy. Mimo to wśród przasnyskich kierowców nagminne jest sygnalizowanie manewru wjazdu na rondo.

Rondo jak zwykłe skrzyżowanie

„Rondo” należy uznać za „zwykłe” skrzyżowanie. – Sygnalizacja powinna mieć miejsce podczas zjeżdżania ze skrzyżowania, kiedy to następuje zmiana kierunku ruchu – wyjaśnił WSA. Dalej sąd objaśnia, że sygnalizowanie wjazdu na skrzyżowanie o ruchu okrężnym lewym kierunkowskazem wskazywałoby, iż kierujący pojazdem zamierza zmienić kierunek jazdy „w lewo” czyli poruszać się po nim kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara, co oczywiście naruszało by zasadę ruchu prawostronnego obowiązującego w Polsce. Potwierdzenie tej tezy można znaleźć w opisie znaku drogowego C-12. – Zgodnie z § 36 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków drogowych (Dz. U. Nr 170, poz. 1393) znak C-12 „ruch okrężny” oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się ruchem okrężnym dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku. Zatem przy wjeździe na takie skrzyżowanie kierujący zachowuje swój dotychczasowy kierunek ruchu. Zmiana kierunku ruchu następuje dopiero przy opuszczaniu skrzyżowania o ruchu okrężnym – napisał w uzasadnieniu sąd.

Ekspert potwierdza ?

O zdanie w tej spornej kwestii spytaliśmy Tomasza Żmijewskiego, właściciela Ośrodka Kształcenia Kierowców w Przasnyszu.

W myśl przepisów prawa uzasadnienie sądu jest jak najbardziej słuszne. Znak C-12 ,,ruch okrężny’’ nakazuje nam poruszanie się w kierunku wskazanym na znaku, co powoduje, że kierujący pojazdem jadąc zgodnie z tym znakiem nie zmienia kierunku jazdy, a więc nie jest zobowiązany do sygnalizowanie którymkolwiek kierunkowskazem.

Pomimo, że zgadzam się z takim wyrokiem, to nadal jestem zwolennikiem sygnalizowania przed rondem kierunku jazdy na takim skrzyżowaniu.

Przedstawię teraz 2 sytuacje na tym samym rondzie.

Sytuacje te odnoszą się do zachowania kierującego pojazdem, który zamierza wjechać na rondo. Dojeżdżając do ronda w większości przypadków w Polsce jest zobowiązany do ustąpienia pierwszeństwa pojazdowi, który znajduje się już na tym skrzyżowaniu. Wynika to z ustawionych przed wjazdem na rondo znaków A-7 ,,ustąp pierwszeństwa’’ oraz C-12 ,,ruch okrężny’’. Decydując się na wjazd na rondo, kierujący musi się upewnić czy pojazd znajdujący się już na skrzyżowaniu nie będzie kontynuował jazdy po rondzie na wysokości jego wjazdu. Nie widząc u kierującego pojazdem na rondzie żadnego kierunkowskazu nie jest w stanie przewidzieć gdzie ten pojazd pojedzie. Równie dobrze może skręcić na pierwszym zjeździe z ronda jak i na czwartym gdy zamierza zawrócić.

Inaczej ma się sytuacja, gdy kierujący pojazdem znajdującym się na rondzie sygnalizuje zamierzony kierunek jazdy. Pojazd wjeżdżający na rondo może przewidzieć w który zjazd będzie chciał zjechać ten pojazd i podjąć dużo wcześniej decyzje czy wjeżdżać czy powstrzymać się od wjazdu. Widząc w pojeździe wjeżdżającym na rondo kierunkowskaz prawy jesteśmy w stanie przewidzieć, że będzie skręcał w prawo na rondzie a więc w pierwszy zjazd, nie widząc kierunkowskazu przewidujemy, że taki pojazd jedzie na wprost przez rondo czyli 2 zjazd, gdy ma włączony lewy kierunkowskaz z góry wiemy, że będzie skręcał w lewo lub zawracał i my musimy powstrzymać się od wjazdu, aby nie wymusić na nim pierwszeństwa.

Takie zachowanie ma znaczenie na nie dużych rondach oraz takich, gdzie natężenie ruchu jest bardzo duże. Gdyby wszyscy kierujący stosowali się do tego sposobu, ruch na skrzyżowaniach na pewno byłby płynniejszy. Włączenie kierunkowskazu nie jest jakimś wielkim problemem, a dzięki temu możemy ułatwić komuś decyzję o wjeździe lub zatrzymaniu się przed rondem. – podsumowuje Tomasz Żmijewski.

red.

Może ci się spodobać również
Komentarze
Loading...