Starosta przasnyski komentuje sytuację PKS Przasnysz.

Upadłość izraelskiej spółki Mobilis, która wykupiła od ministra  z Platformy Obywatelskiej przasnyskie PKS-y jest już przesądzona. Mieszkańcy wszystkich powiatów z delegatury ostrołęckiej i ciechanowskiej zostaną pozbawieni autobusów.

Komentarz starosty przasnyskiego:

 – Już w roku 2008 przewidywaliśmy taki scenariusz. Dlatego zorganizowałem porozumienie wszystkich samorządów z dwóch powiatów – przasnyskiego i makowskiego i wystąpiłem do ówczesnego ministra o komunalizację państwowych wtedy PKS-ów na rzecz powiatu przasnyskiego. Ministerstwo postawiło jednak na izraelską spółkę Mobilis odrzucając zgodny wniosek 18 samorządów o przejęcie transportu publicznego.

– Chcieliśmy przejąć wówczas PKS-y, gdyż wtedy dostępne były środki unijne, za które mieliśmy zamiar przebudować dworce i przystanki oraz zakupić kilkadziesiąt nowych pojazdów mniejszych i większych dopasowanych do tzw. tras antenowych.  Był to wówczas innowacyjny zamysł, który w sposób oszczędny i optymalny zapewniłby codzienny transport z każdej miejscowości zarówno dorosłym, jak i dzieciom. Ministerstwo wtedy nam nie uwierzyło.

 – Obecnie przygotowywana jest ustawa, która nakłada obowiązek na gminy, powiaty i województwa zapewnienia transportu publicznego. Ustawa jest obecnie w fazie konsultacji międzyresortowych, a jej wejście w życie zakłada się na 1 stycznia 2019 r.

 – Wadą tej ustawy jest to, że zakłada ona brak jakichkolwiek dotacji dla samorządów na ten cel. W najgorszej sytuacji znowu będą powiaty, które nie mają prawie podatków. Gminy otrzymują subwencję oświatową na dowóz dzieci do szkół, a powiaty ani złotówki.

 – Byłem jakiś czas temu w Norwegii. Tam starostowie odpowiedzialni są za transport publiczny, ale otrzymują na to dotacje. Ich wysokość wynosi ok. 1/3 budżetu powiatu. Są więc to koszty bardzo duże. Starostowie ogłaszają na ogół przetargi i wynajmują do tych celów prywatne firmy.

 – Obawiamy się, że w Polsce starym sposobem rząd przekaże teraz zadania powiatom, ale nie przekaże środków finansowych, ani żadnego majątku. Wtedy z oczywistych względów transport publiczny nie będzie dobrze funkcjonował.

 – Taki stan prawny został już narzucony powiatom w odniesieniu do służby zdrowia. Powiaty zarządzają szpitalami, ponoszą koszty, ale nie otrzymują za swoją pracę ani złotówki. To jest sprzeczne z art. Art. 167 Konstytucji:

  1. Jednostkom samorządu terytorialnego zapewnia się udział w dochodach publicznych odpowiednio do przypadających im zadań.

 – Jeśli obecnie konsultowana ustawa zostanie uchwalona w parlamencie uczciwie i na czas, to sprawy transportu publicznego w powiecie przasnyskim zostaną sprawnie rozwiązane. Spółkę Mobilis zastąpią inni przewoźnicy. Na nierentownych liniach trzeba jednak im będzie dopłacać. Jeśli mają to robić powiaty, to muszą otrzymywać na to dotację lub otrzymać udziały w podatkach.

Nie uczciwe jest bowiem żądanie pracy za darmo.

Zenon Szczepankowski

starosta przasnyski  

Może ci się spodobać również
Komentarze
Loading...