STAROSTA ODPOWIADA NA DZIAŁANIA BURMISTRZA

NASZE AMBICJE NIE MOGĄ STAWAĆ NA DRODZE
NAJPILNIEJSZYM POTRZEBOM  MIESZKAŃCÓW

 

„Żeby zagospodarować te tak ciężko zdobyte pieniądze, starosta musiał wydać dwie decyzje. Wydał je w oparciu o tzw. specustawę. Ale niestety „specustawa” nijak ma się do zamierzeń Pana Starosty, a wręcz w mojej ocenie decyzje zostały wydane z rażącym naruszeniem prawa. O powyższym poinformowałem Wojewodę Mazowieckiego, który 28 lipca zwrócił się do starostwa o bezzwłoczne przesłanie kompletu akt sprawy. Jak to się zakończy? Będę czekał z niecierpliwością, bo przecież chodzi tu o duże pieniądze.”

 

Te słowa burmistrza Przasnysza niestety znowu potwierdzają, że reprezentujemy dwie zupełnie różne szkoły ekonomiczne i dwie różne wrażliwości społeczne.

Wielokrotnie starałem się dowieść, że dla nas gorsza jest bieda naszego sąsiada niż jego bogactwo. Zacofaniem tłumaczyłem modlitwy o to „aby sąsiadowi zdechła krowa”. Bogaty sąsiad może być źródłem naszego bogactwa, bezpieczny sąsiad może być źródłem naszego bezpieczeństwa. Starajmy się  więc, aby nasi sąsiedzi byli bezpieczni i bogaci. W skali międzynarodowej warto jest zauważyć, że długotrwały pokój w Polsce po II wojnie światowej, światli przywódcy zbudowali na bogactwie i stabilizacji państw, a nie na wzajemnym zwalczaniu i braku współpracy.

Te same zasady, które mają zastosowanie do skali mikro i makro obowiązują też w skali średniej powiatu przasnyskiego. Pan Burmistrz, jak dotychczas jest przesiąknięty przeciwną filozofią, ale nie tracę nadziei, że to się kiedyś zmieni. Gdyby, bowiem, Panu Burmistrzowi udało się swoją szkołą ekonomii i wrażliwości zarazić więcej ludzi, to byłaby to prosta droga do likwidacji powiatu przasnyskiego i biedy wielu jego mieszkańców. Zabranie Starostwu tylko tegorocznej dotacji w wysokości 65 mln zł, pozyskanej głównie z Unii Europejskiej i z Funduszu Norweskiego spowodowałoby trudne do opanowania konsekwencje.

Nie rozumiem dlaczego burmistrz Przasnysza podjął tak zdradziecką krucjatę. Nie mogę tego lekceważyć, choć nie zamierzam przegrać tej sprawy. Będę walczył, jeśli zajdzie taka potrzeba, z całym aparatem represji państwa, tak jak walczyłem przez wiele lat o powstanie strefy w Sierakowie, o szpital w Przasnyszu, szkoły, sale sportowe, ulice, boiska itd. Robię to nie dla swoich ambicji. Robię to, gdyż znam małe dzieci wychowywane przez 80-letnie babcie, bo rodzice za chlebem musieli wyjechać na zmywak do Londynu. Dla nich praca w Przasnyszu czy w Chorzelach nie czyniłaby różnicy. Postarajmy się razem szukać pracodawców, dla Przasnysza, Chorzel, Krasnego, Czernic Borowych, Krzynowłogi Małej, Jednorożca. Postarajmy się naszym przedsiębiorcom tworzyć jak najlepsze warunki do inwestowania właśnie u nas.

Wybory już dawno minęły, teraz jest czas na współpracę.

Napisał Pan Panie Burmistrzu:

„Chciałem w związku z tym wyjaśnić, że to nie ja rozpocząłem medialną polemikę. Dużo wcześniej, jeszcze przed wyborami w 2014 roku, zaczęły ukazywać się artykuły opracowywane w starostwie powiatowym atakujące burmistrza i władze samorządowe Przasnysza. Dlatego w dalszym ciągu będę ustosunkowywał się do tego co wyprawia Zenon Szczepankowski przy milczącej aprobacie radnych Rady Powiatu w zdecydowanej większości. Będę również podejmował działania, które uniemożliwią Zenonowi Szczepankowskiemu realizację jego wizji rozwoju jednej gminy kosztem pozostałych gmin powiatu Przasnyskiego.”

 

Z jednej strony dobrze, że burmistrz Przasnysza w końcu przyznaje, że źródłem konfliktu ze starostą nie jest basen w Przasnyszu, lecz jakaś krytyka wyborcza.

Panie Burmistrzu, my w starostwie nie wiemy, kto opracowywał artykuły wyborcze przeciw Panu. Tak jak nie wiemy kto donosi obecnie Panu każdy szczegół z naszych administracyjnych postępowań jeszcze przed opublikowaniem decyzji w BIP-ie.

Nie zamierzamy tego wcale dochodzić. Nie po to nasze pokolenie poniosło tak wielkie ofiary w imię wolności, aby teraz tę wolność z tak błahych powodów zwalczać. Polemiki wyborcze nie mogą rzutować na naszą pracę w trakcie kadencji. Wyborcy powierzyli nam odpowiedzialne funkcje nie po to byśmy rozliczali się nawzajem za kampanię wyborczą, ale abyśmy tworzyli warunki do rozwoju.


Zenon Szczepankowski

starosta przasnyski

mapka


Sprawdź również

Prace nad kalendarzem imprez gminnych w Chorzelach rozpoczęte

W ostatnich dniach odbyło się spotkanie w Urzędzie Miasta i Gminy w Chorzelach, dotyczące kalendarza …

error: ZAKAZ KOPIOWANIA!!!!