Śmiertelność COVID-19 wśród osób do 30. roku życia wynosi 0 proc. Raport polskich epidemiologów.

W przypadku osób do 30. roku życia ryzyko zgonu na COVID-19 wynosi 0 proc., ale rośnie wraz z wiekiem. Najbardziej zagrożone są osoby powyżej 80. roku życia, u których śmiertelność z powodu choroby wywołanej przez koronawirusa wynosi ponad 22 proc. – tak wynika z analizy Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych.

 

Analiza zatytułowana „Śmiertelność z powodu COVID-19” została opracowana przez prof. dr. hab. Roberta Flisiaka, kierownika Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku oraz prezesa Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych.

Próba badawcza wyniosła 2.912 osób hospitalizowanych w Polsce z powodu COVID-19. Eksperci przeanalizowali śmiertelność pacjentów w zależności od ich wieku oraz chorób towarzyszących. Raport został opracowany na podstawie bazy danych SARSter, zgodnie ze stanem na 26 stycznia 2021 r.

Z analizy wynika ścisła korelacja pomiędzy wiekiem pacjenta a ryzykiem zgonu. Im niższy wiek, tym mniejsze ryzyko śmierci. U osób  poniżej 30. roku życia ryzyko zgonu nie występuje. Na przeciwległym biegunie znalazła się grupa chorych po 80. roku życia.

U seniorów chorych na COVID-19, którzy przekroczyli 80. rok życia, ryzyko zgonu wynosi 22,6 proc. Wśród osób między 70. a 80. rokiem życia ryzyko śmierci wynosi 15,1 proc., a w grupie wiekowej 60-70 lat – dwukrotnie mniej, bo 7,7 proc.

U chorych w wieku pomiędzy 40 a 60 lat śmiertelność nie przekroczyła 3 proc., a u osób do 30. roku życia wyniosła 0 proc.

Wśród chorób towarzyszących, które najczęściej występowały u zmarłych zakażonych wirusem SARS-CoV-2, były nowotwory – 25,6 proc. Drugą najbardziej narażoną grupą okazały się osoby z udarami, w przypadku których śmiertelność wyniosła 24,3 proc. Na kolejnym miejscu była przewlekła obturacyjna choroba płuc (22,5 proc.), choroba niedokrwienna mięśnia sercowego (18,8 proc.) oraz inne choroby krążenia (15,8 proc.). Wśród czynników ryzyka znalazły się również cukrzyca – 13,5 proc. oraz nadciśnienie – 10,5 proc.

 

W najpoważniejszej sytuacji są chorzy, którzy wymagają wentylacji mechanicznej. W tej grupie umiera ponad 66 proc. pacjentów z COVID-19.

 

foto. Polskie Towarzystwo Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych

 

M. Jabłońska


 

guest
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Kefas
Kefas
21 dni temu

Czyli zdrowy organizm poradzi sobie z covidem sam a młodzi do 30 tki nie zdążyli jeszcze zniszczyć swojego zdrowia i stąd takie dane. Inna sprawa to pojemność płuc. Jeśli ktoś na co dzień nie potrafi wziąć głębokiego oddechu i łapie zadyszkę przy każdym wdechu, to jeśli coś mu zablokuje te aktywne jeszcze pęcherzyki płucne to jak organizm ma walczyć jeśli zaraz brakuje mu tlenu. Potem są zakwasy i ból mięśni bo dochodzi do przemian beztlenowych. To efekty braku aktywności i złego odżywiania. A te lockdowny temu jeszcze sprzyjają. No i oczywiście maseczki

Malec
Malec
20 dni temu
odpowiada  Kefas

dokładnie. osoby w młodym wieku, dzieci i młodziez została zmuszona do siedzenia w domu i ograniczenia aktywności. praca zdalna – siedzenie przed monitorem, komu miało to służyć? panikarzom od pandemi?

Kevin
Kevin
20 dni temu
odpowiada  Malec

NPO świata, przygłupom rządzącym światem i naszym idiotom z PISu.