Są realne szanse na poprawę transportu publicznego w powiecie przasnyskim!

W końcu dobre wiadomości. Po rzezi PKS nareszcie są konkretne zapowiedzi przywrócenia połączeń autobusowych w okolicach Przasnysza. Starosta usłyszał precyzyjne deklaracje ze strony Ministerstwa Infrastruktury. Wkład własny powiatu i gmin w przywrócenie deficytowych połączeń ma wynieść jedynie 1/3. Pozostałe 2/3 ma pochodzić ze środków rządowych.

Powiat przasnyski, po wycofaniu się z naszego terenu spółki Mobilis, boryka się z licznymi komunikacyjnymi problemami. Na nasz rynek wkroczyło wprawdzie kilku przewoźników, ale jeżdżą wyłącznie na dochodowych trasach i nie zapuszczają się do wszystkich wsi. Siatka połączeń pomiędzy Przasnyszem a ościennymi gminami jest niewystarczająca. To powoduje, że część mieszkańców, nieposiadających własnego transportu, jest zmuszona korzystać z pomocy rodziny i sąsiadów.

Starosta przasnyski zapowiada zlikwidowanie białych transportowych plam

Nadzieje budzi rządowy program pomocy przy uruchamianiu deficytowych połączeń autobusowych. Wiadomo, że projekty ws. rozwoju komunikacji trafią w pierwszej kolejności do sejmu. Jak zaznaczył premier Mateusz Morawiecki – „W kwietniu lub maju rząd będzie gotowy przekazać środki do poszczególnych powiatów na odbudowę linii autobusowych”. Deklaracje te nie umknęły uwadze starosty przasnyskiego, który ma nadzieję na przywrócenie transportowej normalności i ułatwienie mieszkańcom codziennego funkcjonowania.

– Liczę bardzo na to, że uda nam się uruchomić stałe połączenia ze stolicą powiatu, aby mieszkańcy wiosek bez własnych środków transportu mogli dojechać do Przasnysza – nie tylko do szkoły czy do lekarza, ale również regularnie dojeżdżać do pracy. Tereny wiejskie, które nie mają stałych połączeń komunikacyjnych z miastem, są mniej atrakcyjne do zamieszkania, wartość nieruchomości się obniża i życie powoli zamiera. Zależy nam na pobudzeniu życia w powiecie – powiedział starosta Krzysztof Bieńkowski.

Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk obiecał staroście dopłatę do deficytowych połączeń

W środę 13 marca, na terenie dworca autobusowego w Płońsku odbył się briefing prasowy Premiera Mateusza Morawieckiego, dotyczący rządowego programu pomocy przy uruchamianiu deficytowych połączeń autobusowych na terenach wiejskich i miejsko-wiejskich. To właśnie tam starosta przasnyski usłyszał konkretne zapewnienia.

– Padła deklaracja ministra, że rząd jest w stanie dopłacić 2/3 deficytu połączenia małym autobusem. Reszta jest kwestią negocjacji z przewoźnikiem i samorządami, aby pokryli niedobory. Możemy się porozumieć w tej sprawie i ze swojej strony dać wspólny wkład w wysokości 1/3 deficytu danego połączenia – proponuje Krzysztof Bieńkowski.

Rozmowy ze wszystkimi gminami

Na tym jednak nie koniec, ponieważ planowane jest spotkanie wszystkich samorządowców z naszego powiatu, gdzie przedyskutowane zostaną szczegóły współpracy. Starosta ma również nadzieję zapoznać się z lokalnymi potrzebami transportowymi.

– Już na 14 marca zaprosiłem włodarzy miast i gmin naszego powiatu na spotkanie. Zamierzam na nim przedstawić założenia rządowe i możliwości, jakie przed nami się otworzą. Każdy wójt i burmistrz doskonale zna potrzeby komunikacyjne swojej gminy i na pewno będzie chciał zaproponować własne rozwiązania obsługi mieszkańców w tym zakresie. Razem z rządem i samorządami jesteśmy w stanie tego dokonać – zapewnił Krzysztof Bieńkowski.

Starosta kieruje swoje zaproszenie także do firm transportowych. – Oczywiście zapraszam do mnie również przewoźników, chcących uruchomić połączenia osobowe na naszym terenie. Myślę, że stworzymy dobrą siatkę połączeń. Warto skorzystać z szansy, jaka się pojawiła – dodaje.

Nowa koncepcja połączeń może być gotowa za kilka miesięcy

Deklaracje rządu oraz włodarza powiatu rozpalają nadzieje. Chcieliśmy wiedzieć, kiedy możemy oczekiwać wzmocnienia transportu.

– Postaram się, by od września tego roku, gdy będą już wprowadzone przez rząd rozwiązania finansowe, mieć nową koncepcję połączeń w całym powiecie. Jeśli sprawa w parlamencie opóźniłaby się, to będziemy gotowi na każdy kolejny termin. Być może już od przyszłego roku – odparł Krzysztof Bieńkowski.

M. Jabłońska


 

Skomentuj artykuł

avatar