Rząd przykręca śrubę. Nie segregujesz śmieci? Możesz zapłacić nawet 4 razy drożej!

Tanio już było, a niesegregujący śmieci mieszkańcy większości gmin powiatu przasnyskiego będą się trzymać za kieszenie. W 2019 r. przez nasze gminy przetoczyła się lawina podwyżek opłat za odbiór śmieci, ale to dopiero początek. Już niebawem segregacja stanie się obowiązkiem, a za jego niedopełnienie przewidziano karne stawki. Nowelizacja ustawy o utrzymaniu porządku i czystości w gminach, która została przyjęta przez sejm i 7 sierpnia podpisana przez prezydenta, wprowadza „widełki” w opłatach dla osób, które nie będą segregowały śmieci. Zapłacą oni nie mniej niż dwukrotność, ale nie więcej niż czterokrotność opłaty śmieciowej.

Dla przykładu w gminie Jednorożec od 1 lipca mieszkańcy płacą miesięcznie 12 złotych za osobę za śmieci segregowane i 22,50 za zmieszane. Nowe prawo powoduje, że przy zachowaniu stawki za śmieci segregowane na poziomie 12 złotych, niesegregujący zapłacą minimum 24 złote, maksymalnie – 48.

W ten sam sposób przeprowadziliśmy symulację dla wszystkich gmin. Przyjmujemy założenie, że obowiązująca obecnie stawka za śmieci segregowane nie ulegnie zmianie.

Mieszkańcy gminy Przasnysz płacą obecnie 12 złotych za śmieci zbierane selektywnie oraz 20 zł za odpady bez segregacji. Kiedy zacznie obowiązywać nowe prawo, za śmieci zmieszane zapłacą minimum 24 złote za osobę, maksimum 48 zł.

W gminie Krasne stawka bazowa wynosi 17 złotych, a śmieci zmieszane kosztują 34. To oznacza, że niesegregujący mogą nie zapłacić podwyższonej opłaty, ponieważ minimalny pułap dwukrotności stawki został osiągnięty. Ustawodawca daje jednak możliwość podwyższenia karnej opłaty za odpady niesegregowane do 68 złotych za osobę.

W Czernicach Borowych śmieci selektywnie zbierane kosztują 16 złotych, a zbierane razem 36. Również w tym przypadku minimalna stawka została osiągnięta, ale nowe prawo daje możliwość podwyżki do 64 zł za odbiór śmieci zbieranych razem.

W gminie Chorzele za segregowane śmieci mieszkańcy płacą 19,50 zł. Za odbiór koszy bez segregacji trzeba zapłacić 28 złotych za osobę. Tu ustawa przyniesie zmiany. Karna stawka za śmieci zmieszane wyniesie od 39 zł do 78 zł za jednego mieszkańca.

W Krzynowłodze Małej gmina ustaliła stosunkowo niewielką stawkę podstawową wynoszącą 11 złotych. Śmieci zmieszane kosztują obecnie 21 zł. Gdy ustawa zacznie obowiązywać, minimalna podwyższona stawka za ten ostatni rodzaj śmieci wyniesie 22 zł, maksymalna – 44 zł.

1 sierpnia w Przasnyszu weszły w życie nowe stawki za odpady. Wyniosą one odpowiednio 12 złotych za śmieci z segregacją i 23 zł bez niej. Druga ze stawek nie odpowiada ustawowemu minimum, dlatego niesegregujący nie unikną podwyższenia opłaty o złotówkę. Maksimum przewiduje jednak stawkę wynoszącą 48 złotych.

Nowe prawo budzi wątpliwości

Jak zauważają eksperci z branży gospodarowania odpadami, opłata podwyższona nie zostanie wprowadzana automatycznie. Zgodnie z ustawą, jeżeli właściciele nieruchomości nie będą selektywnie zbierać śmieci, to firmy odbierające przyjmą je jako niesegregowane (zmieszane) i powiadomią o tym fakcie władze gminy. Wójt lub burmistrz będzie mógł na tej podstawie wydać decyzję administracyjną o podwyższeniu opłaty.

Jak pobieranie zwiększonych opłat będzie wyglądało w praktyce, trudno w tej chwili ocenić. Wątpliwości prawników budzi m.in. sposób egzekwowania opłaty podwyższonej, której ostateczną wysokość będą określały regulaminy przyjmowane przez rady gmin.

Jest coś na osłodę

Dodajmy pozytywną wiadomość, że sejm przyjął też rozwiązanie, które umożliwi samorządom dopłaty do opłaty śmieciowej, która będzie obowiązywać jedynie w przypadku prowadzenia segregacji odpadów. Pieniądze na ten cel będą mogły pochodzić z dochodów ze sprzedaży surowców wtórnych.

Na obniżki opłat mogą liczyć mieszkańcy posiadający przydomowe kompostowniki. Jeśli gmina skontroluje właściciela, który złożył deklarację o korzystaniu z kompostownika, a takowego nie posiada, wówczas zniżkę straci.

Nowe zapisy ustawy regulują również kwestię odbioru odpadów z nieruchomości niezamieszkanych, na których powstają odpady. Są to np. sklepy, punkty handlowe i usługowe itp. Zgodnie z nowelą właściciele takich nieruchomości będą przystępowali do zorganizowanego przez gminę systemu odbioru odpadów komunalnych dobrowolnie. Przeciwko temu pomysłowi — w trakcie prac parlamentarnych — protestowały samorządy. Zdaniem miast i gmin takie rozwiązanie rozszczelni system.

Nowe przepisy wejdą w życie wraz z końcem wakacji.

M. Jabłońska

12
Skomentuj artykuł

avatar
6 Liczba wątków
6 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najgorętsze tematy
11 Comment authors
polocoWizardInfoprzasnyszPolaMieszkaniec Recent comment authors
najnowszy najstarszy oceniany
Adam
Gość
Adam

Oby się nie okazało, ze okoliczne lasy i rowy stały się bezpłatnymi odbiorcami śmieci 🙁

Krystyna
Gość
Krystyna

Nic tak nie wyzwala pro ekologicznego myślenia jak pieniądz.

Niko
Gość
Niko

Dopiero ludzie zaczną podrzucać, wyrzucać śmieci gdzie popadnie. Ja tu ekologii nie widzę. Lasy utoną.

Małgoś
Gość
Małgoś

Nie tylko lasy, ale i okoliczne rowy ,o których gmina zapomniała by je wykosić z zielska i traw . A to jest łakomy kąsek by podrzucić śmieci komuś i zapomnieć o nich.

Wizard
Gość
Wizard

Nie wiem po co mieli by podrzucać skoro podpisali deklaracje z Urzędem Miasta na odbiór odpadów .Czy wystawi kosz czy nie to i tak będzie płacił bo cena jest podana od zameldowanej osoby pod danym adresem.
Najpierw przemyśl to co chcesz napisać.

MaxSegregatus
Gość
MaxSegregatus

W krajach Unii Europejskiej comiesięczne opłaty za śmieci zasilają lokalne administracje samorządowe które budują i utrzymują systemy gospodarki odpadami komunalnymi. Jest to tak zwany system naturalnego monopolu gminnego określany jako „in house”. Osiągnięcia tego systemu, w którym tylko 10 procent odpadów trafia na składowanie – są podstawą unijnych wymogów dla całej Wspólnoty Europejskiej. U nas aferałowie uparli się aby comiesięczne opłaty polskich rodzin omijały samorządy i zasilały fundusz zysków firm kręcących lody na śmieciach. Wizytówką polskiej gospodarki odpadami są dzikie wysypiska lub płonące odpady na hałdach i w halach… Ekspert ze Szwecji a więc ze wzorcowego kraju wyznaczającego standardy dla całej Unii… Czytaj więcej »

Mieszkaniec Przasnysza
Gość
Mieszkaniec Przasnysza

Dlaczego nam,mieszkańcom osiedla Orlika nie umożliwia się segregacji odpadów?Jesteśmy skazani na wysokie opłaty,nie mamy alternatywy.Ktoś tu kręci lody ale nie ekologiczne:-(

Mieszkaniec
Gość
Mieszkaniec

Dobre pytanie.Dlaczego Orlika nie ma wyboru???

Niko
Gość
Niko

Zapytaj radnych miejskich dlaczego większość sprzeciwiła się burmistrzowi i nie poparła segregacji śmieci w naszym mieście, nie postawili na PSZOKi być może tylko dlatego żeby pokazać swoją wyższość i zależność od decyzji radnych głowy miasta.

Pola
Gość
Pola

Autor artykułu zapomniał chyba napisać że nowelizacja ustawy nie została jeszcze podpisana przez Prezydenta.

poloco
Gość
poloco

Co po tej ustawie i segregowaniu śmieci jak i tak śmieciarze wszystko pakują na jeden samochód? Najpierw należałoby przykręcić firmy odbierające odpady a dopiero potem całe społeczeństwo.