Rodzice kontra nauczyciele. „Zdalne nauczanie w Przasnyszu to farsa”.

Rząd zadecydował o powolnym odmrażaniu szkolnictwa. Minister Edukacji Narodowej zapowiedział, że zdalne nauczanie będzie trwało do końca roku szkolnego, czyli do 26 czerwca. To jednak nie zadowala rodziców, którzy skarżą się na brak zainteresowania ze strony nauczycieli.

 

Od 25 marca dzieci oraz młodzież zmagają się z nowym trybem nauczania, poprzez łącza internetowe. Nauczyciele kontaktują się ze swoimi wychowankami za pomocą email-a, messengera, czy też za pomocą rozmaitych platform.

 

Zdalne nauczanie oczami rodzica

Na taki tryb nauki narzekają rodzice, którzy oprócz pracy zawodowej, muszą poświęcać wiele godzin na pomoc dziecku.

Nauczyciele biorą pensje, a wysyłają nam tylko zadania do wykonania. Nie ma prowadzenia lekcji, tłumaczenia przykładów. To my, jako rodzice powinniśmy pobierać ich pensje, bo to my zajmujemy się obecnie nauczaniem. Rozumiem email z pracą z historii, geografii, ale co z matematyką, fizyką i chemią? Takie prowadzenie zajęć szkolnych zaczyna nas, jako rodziców poważnie irytować. Zdalne nauczanie to wielka farsa – mówi wzburzona przasnyszanka.

Takich rodziców z terenu powiatu przasnyskiego zgłaszających temat do naszej redakcji jest wielu.

Z tej nauki nic nie będzie. Dawno powinni zakończyć rok szkolny i dać spokój. Te dzieci i tak nic nie potrafią i nic się nie nauczyły przez ten okres. Odpowiedzi na zadania szukamy w internecie. Nic dzieciom w głowach po tym półroczu nie zostanie. Wracam z pracy i pierwsze co robię, to zasiadam do lekcji z synem. Walczymy tak przez wiele godzin. Od nowa uczę się materiału, aby coś mu przekazać z myślą, że może odrobina wejdzie mu do głowy – dodała kolejna matka.

Felerne maile

E-maile z zadaniami przesyłane są w różnych godzinach dnia, ale również w nocy. Rodzice i opiekunowie mają poważne problemy, aby we właściwy sposób nadzorować wykonanie powierzonych dzieciom zadań.

Na zdalne nauczanie zwracają uwagę pracownicy Placówki Opiekuńczo – Wychowawczej „Nasze Dzieci” z Czernic Borowych, która ma pod swoimi skrzydłami dużą liczbę podopiecznych, co komplikuje sytuację znacznie bardziej niż w rodzinach.

Wychowankowie placówki, tak jak wszystkie dzieci w Polsce podlegają zdalnemu nauczaniu. Największym problemem jest motywacja uczniów do rannego wstania i rozpoczęcia odrabiania przesłanych prac, widniejących na stronie szkoły lub przesyłanych drogą mailową, w różnych porach dnia. Wszystkie dzieci, ze względu na specjalne wymogi edukacyjne, potrzebują indywidualnej pracy z wychowawcą, podczas odrabiania zadań szkolnych i nie tylko. Brakuje bezpośredniego kontaktu nauczyciela z uczniem. Nie zawsze jesteśmy w stanie zmotywować dziecko do pracy, nie zawsze potrafimy we właściwy sposób wytłumaczyć zadaną pracę. Z niecierpliwością oczekujemy powrotu do „normalności”, to znaczy nauki w budynku szkolnym – wspomniała Joanna Tubis-Flak, dyrektor Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej „Nasze Dzieci” z Czernic Borowych.

Łączność przez platformy

Niektóre placówki oświatowe łączą się z uczniami poprzez platformy i dziennik elektroniczny.

Od 25 marca 2020 roku, zgodnie z rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej, w Szkole Podstawowej nr 3 w Przasnyszu zajęcia z uczniami prowadzone są zdalnie. Wykorzystujemy w tym celu dziennik elektroniczny Vulcan z możliwością prowadzenia zajęć online za pomocą aplikacji Microsoft Teams z Office 365. Nauczyciele na bieżąco monitorują realizację podstawy programowej. Wychowawcy są w stałym kontakcie ze swoimi wychowankami i rozwiązują pojawiające się problemy. Uczniowie mają możliwość spotkań online lub bezpośrednio z pedagogiem i psychologiem szkolnym. 22 uczniom wypożyczono laptopy, które zostały zakupione z programu „Zdalna szkoła”. Ze sprzętu szkolnego korzysta również 6 nauczycieli – poinformowała dyrekcja przasnyskiej „Trójki”

Dodaje, że rozwiązuje na bieżąco każde spostrzeżenie zgłaszane przez rodziców i stara się ulepszać system nauczania.

Rodzice mają możliwość kontaktu ze szkołą za pomocą e-dziennika, telefonicznie lub przychodząc do szkoły w godzinach jej urzędowania. Wszystkie zgłaszane spostrzeżenia i uwagi są rozwiązywane na bieżąco przez dyrekcję szkoły. Od 25 maja szkoła zorganizuje zajęcia opiekuńczo -wychowawcze dla klas I – III oraz konsultacje z przedmiotów egzaminacyjnych dla zainteresowanych uczniów klas VIII według opracowanego harmonogramu. Zdalne nauczanie jest niewątpliwym wyzwaniem dla wszystkich szkół, któremu zarówno nauczyciele, jak i uczniowie oraz rodzice starają się sprostać – tłumaczy dyrekcja SP nr 3.

Przasnyska „Jedynka” także w klasach starszych preferuje prowadzenie lekcji online.

W Szkole Podstawowej nr 1 z Oddziałami Integracyjnymi nauczanie zdalne realizowane jest z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość. W oddziale ,,0” oraz w klasach I-III nauczyciele przygotowują szczegółowe wytyczne dotyczące realizacji poszczególnych tematów. Opracowują ćwiczenia i zadania dostosowane do potrzeb i możliwości dzieci, wskazują zadania do wykonania na platformach edukacyjnych. Udzielają instruktażu, porad, prowadzą konsultacje z rodzicami w zakresie pracy z dzieckiem na platformie Librus, drogą mailową oraz telefonicznie. W klasach IV-VIII prowadzone są lekcje online. Nauczyciele łączą się z uczniami poprzez aplikację Microsoft Teams. Komunikują się też z nimi za pomocą e-dziennika na platformie Librus oraz innych aplikacji – informuje dyrekcja „Jedynki”.

 

Klejnoty

W rozmowie z uczniami dowiadujemy się, że wśród nauczycieli zdarzają się klejnoty, którym zależy na nauczaniu dzieci.

Prawie codziennie mamy lekcje online z panią od matematyki. Na kartkach rozrysowuje nam każde zadanie i je tłumaczy. Powraca w każdej chwili, gdy tylko czegoś nie rozumiemy. Jestem w klasie siódmej. Wiem, że z matematyką nie będę miała problemu, ale fizyka i chemia, a także język niemiecki, to dla mnie tak zwana czarna magia. We wrześniu wrócimy do szkoły i nic nie będziemy potrafili. Mama mi pomaga, ale sama tez nie wszystko potrafi – dodaje jedna z uczennic.

Przed nami koniec maja i za chwilę zostaną wystawione oceny. Szkoda tylko, że wiedza dzieci będzie nieadekwatna do wpisanych na świadectwie wyników.

Pozostała jeszcze chwila, aby pomóc uczniom w realizacji materiału, który nie należy do najłatwiejszych.

 

w.b.


 

guest
94 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Kamil W
Kamil W
5 miesięcy temu

Nie wiem jak w innych szkołach ale w SP1 moje dziecko ma większość lekcji online na żywo gdzie nauczyciel prowadzi lekcje na bieżąco więc mówienie że ktoś bierze pieniądze za nic to w tym przypadku jest wg mnie bzdurą….

xxx
xxx
odpowiada  Kamil W
5 miesięcy temu

Która klasa ,która szkoła ,w jakim mieście , proszę uzupełnić wpis to odpowiem.Bardzo szczerze.

Marzena
Marzena
odpowiada  Kamil W
5 miesięcy temu

Dziękuję za ten głos. Nie jestem z Przasnysza, ale jestem nauczycielką i mam dość nagonki na tę grupę zawodową.

Marta
Marta
odpowiada  Kamil W
4 miesięcy temu

w jakiej szkole? w „mojej” SP nauka zdalna to fikcja. 2 nauczycielki prowadza zajęcia on line, tłumaczą temat a reszta na zasadzie „zadam -zróbcie – sprawdzę czy zrobiliście” tak to wygląda.

Kamil
Kamil
5 miesięcy temu

Przecież to jest fikcja. Większość nauczycieli nie jest przygotowana do prowadzenia tego typu zajęć. Rząd rzucił pomysł i wrzucił nas w nową, glupią rzeczywistość. Zgodzę się natomiast z tym, że wielu nauczycieli wysyla tylko maile z zadaniami i reszta ich nie interesuje.

xxx
xxx
odpowiada  Kamil
5 miesięcy temu

Cała prawda.

Marta
Marta
odpowiada  Kamil
4 miesięcy temu

Dokładnie tak jest w 80% przypadków. Ja rozumiem, że człowiek możne mieć trudność z komputerem i zajęciem online ale „praca: na zasadzie „niech uczeń zrobi i nauczy się sam” oczywiscie z pomoca rodzica (pracującego NORMALNIE) to jest szczyt olewnictwa.

Katarzyna
Katarzyna
5 miesięcy temu

Moje dziecko dostaje tylko email z lekcjami. Ilość lekcji ogromna. Nikt się nie zastanawia jak to rodzic zrobi. Materiał trudny, a my zostawieni sami sobie. W małych szkołach nie ma lekcji online

Ktos
Ktos
odpowiada  Katarzyna
5 miesięcy temu

Mail jest do ucznia wiec czemu rodzic robi? No chyba ze to rodzice sa uczniami. Dajcie robic dzieciom one sa inteligentniejsze i dadza sobie rade. Rodzic robi…… To sie usmialem.

rodzic SP
rodzic SP
odpowiada  Ktos
4 miesięcy temu

„Ktosiu” oj chyba nie masz dzieci w młodszych klasach, np IV. dziecko zrobi Ci samo nowy temat, bez objaśnień? chyba byłeś wybitny albo wypowiadasz sie na tematy zupełnie Tobie obce. uśmiałem się.

Kandydat
Kandydat
odpowiada  Katarzyna
5 miesięcy temu

Materiał trudny na poziomie podstawówki ?????, to może tylko świadczyć o tępocie wpisującego taki komentarz

Teresa
Teresa
odpowiada  Katarzyna
5 miesięcy temu

Właśnie że są!

Kali
Kali
odpowiada  Katarzyna
5 miesięcy temu

To może niech swoje lekcje dziecko zrobi. Właściwie to większości rodziców też nie zaszkodzi.

Agnieszka
Agnieszka
odpowiada  Katarzyna
4 miesięcy temu

Zgadzam się z Panią materiału jest kupa A dzieci nie dają rady’musiały by cały czas siedzieć w książkach.istny cyrk.

Tomasz M.
Tomasz M.
odpowiada  Katarzyna
4 miesięcy temu

dokładnie tak jest, „psorowie” zamiast uczyć tylko ślą wymagania. jak u córki pani matematyczka – zróbicie 10 zadań od … do. nowy temat a Ty Rodzicu musisz uczyć, Ty razem z dzieckiem odrabiasz i wysyłasz żeby pańcia mogła zerknąc że jej wszyscy odesłali. i nie pitolcie że jesteście zarobieni bo to My Rodzice normalnie pracujemy na etacie a nie cały dzień zdalnie w domku.

Nauczyciel
Nauczyciel
odpowiada  Tomasz M.
4 miesięcy temu

Zmień pracę na zdalną! Proste rozwiązanie

Jolka
Jolka
5 miesięcy temu

Wiadomo, że nie wszyscy nauczyciele prowadzą lekcje online. Warto spojrzeć na małe wiejskie szkoły, gdzie są lekcje online, dzieci są w stałym kontakcie, np. przez massenger,teamsy. Wydaje mi się, że te małe szkółki lepiej ogarniają zdalne nauczanie, niż Przasnysz

Edek
Edek
odpowiada  Jolka
5 miesięcy temu

Tak, jak w każdym zawodzie są różni pracownicy, to i w gronie nauczycielskim jednemu zależy na pracy i ma powołanie , a inny po prostu olewa

Adpi
Adpi
odpowiada  Jolka
5 miesięcy temu

Jeszcze za nadgodziny chcą .powinni płacić tylko tym nauczycielom którzy się do tego przykładają a reszcie 60 procent

Teresa
Teresa
odpowiada  Jolka
5 miesięcy temu

Potwierdzam. Moje dziecko uczy się w wiejskiej szkole na terenie Gminy Przasnysz i większość lekcji (a z pewnością wszystkie strategiczne przedmioty) ma prowadzone online. Z tego co wiem, frekwencja na tych lekcjach bliska 100%

Sylwia
Sylwia
5 miesięcy temu

a co z „dwójką” ? W tej szkole nie dzieje się dosłownie nic. Żadnych lekcji online, nauczyciele wysyłają zadania, kiedy im się przypomni. Mało tego ! Nauczyciele potrafią umówić się z uczniami np. na sprawdzian czy kartkówkę, po czym dzieciaki czekają 3 godziny !!! – Piszą, pytają, kiedy zacznie się zaliczenie- zero odzewu. Po kilku godzinach oczekiwania, aż w końcu nauczyciel się do nich odezwie, dostają tylko wiadomość: „niedługo”. To jest skandal. Czy dyrekcja Szkoły Podstawowej nr 2 zdaje sobie sprawę, w jak beznadziejnej sytuacji są dzieci, po tak długim nieuczęszczaniu na zajęcia ? Gratuluję organizacji. Jakoś inne szkoły potrafiły… Czytaj więcej »

Ela
Ela
odpowiada  Sylwia
5 miesięcy temu

Nie zgadzam się z tym. Mój syn jest w 7 klasie w SP 2. Dzieci mają zajęcia online. Nauczyciele tłumaczą materiał. Nie ma żadnego problemu. Owszem sprawdzam dziecko, czasami pomogę ale nie odrabiam z nim lekcji.

gosc
gosc
odpowiada  Sylwia
5 miesięcy temu

Nauczyciel jakoś przebrnęli przez informatykę ale zatrzymali się dawno dawno temu i nie umiej się posługiwać narzędziami IT zwłaszcza SP2 tam jest tragedia. Nauczycielka daje hasło i login do konta z którego trzeba sprawdzić co jest u niej zadane ( zamiast przesłać indywidualnie na konto ucznia, problem stworzyć grupy adresatów w poczcie 😉 i wiedzieć kto i kiedy odpisał ale to są podstawowe umiejętności biurowe których nauczyciele nie ogarniają bo są na takim poziome to nie hejt tylko realna ocena) czy one pomyślały ze to można wykasować i nie wiadomo kto to zrobił albo umieścić trojana i dzieci to zaciągną.… Czytaj więcej »

Nauczycielka
Nauczycielka
odpowiada  gosc
5 miesięcy temu

Proszę nie uogólniać. Pomimo tego, że nie uczę informatyki, to muszę wielokrotnie tłumaczyć uczniom jak się logować na platformach edukacyjnych, jak wysłać maila z załącznikiem, jak sprawdzić czy mail został wysłany. Muszę również uczyć bezpiecznych zachowań w internecie, jak dbać o swoją prywatność i przestrzeganie RODO. Nie mam z tym problemu, od tego jest nauczyciel żeby prowadził za rękę w trudnych momentach. Ale czemu mam zdalnie uczyć rodziców jak otworzyć plik w Wordzie? Czemu muszę uświadamiać rodziców, jakie zagrożenia czyhają na dzieci w wirtualnej rzeczywistości? To przecież również ich rola, żeby wiedzieli co dziecko robi w sieci, jakie zdjęcia wrzuca… Czytaj więcej »

gosc
gosc
odpowiada  Nauczycielka
4 miesięcy temu

Po pierwsze każdy uczeń ma maila i nawet uczą się je zakładać w szkole. Większość rodziców ( w pracy telefony wymagają cy zakupy internetowe )też ma oczywiście na pewno są jednostki wiec co Pani Nauczycielka odpowiada to ze szczegółu robienie ogółu . Procedura powinna być taka nauczyciel wysyła lekcje na indywidualne maile ( ustawia sobie ze do klasy np.a b c chodzą takie dzieci i robi grupę) a jest ze dzieci maj udostępnione login i hasło i wchodzą i pobierają lekcje kto zapewni ze nie zostaną skasowane czy podpięty trojan hasła są proste wiec nawet można się włamać do innych… Czytaj więcej »

Przasnyszanka
Przasnyszanka
5 miesięcy temu

Rząd wymyślił zdalne lekcje i powiedział: radźcie sobie sami. Nakazał ich prowadzenie dyrektorom, nauczycielom, uczniom i ich rodzicom, nie dając żadnych narzędzi. Żadnych! To nie mogło się udać

Julita
Julita
5 miesięcy temu

Jako matka ucznia 2 kl SP musze sie zgodzic z wypowiedziami z artykulu. W takim wydaniu szkola jest mi zwyczajnie zbedna. Nauczyciel raz na tydzien wysyla spis tego co nalezy zrobic. Wg schematu: przeczytajcie strone 75 w podreczniku, zapiszcie temat ( podany na dole tej strony ) zrobcie cwiczenia ze str 78. Link do matzoo i pisupisu. Sorry ale strony w ksiazce nauczylam sie przewracac ze 40 lat temu, nie potrzebuje tez nauczyciela zeby mi wyjasnil pisownie slowa góra lub znalazl filmik na youtubie o saharze. Spotkanie online raz w tygodniu aby sobie pogadac jak dziecko spedzilo weekend lub poczytalo… Czytaj więcej »

rodzic SP
rodzic SP
odpowiada  Julita
4 miesięcy temu

dokładnie tak jest w większości wypadków. macie – zróbcie. i z głowy. a nowy temat musisz sam dziecku wytłumaczyć. nie pisze o dzieciach starszych ale o klasie IV gdzie są dzieci w wieku jak my mieliś  lat (poszły jako 6 latki do I). porażka tego systemu i ludzi tam uczących.

Marta
Marta
5 miesięcy temu

Problem polega na tym, że nie ma jasnych wytycznych. Wszystko ma zorganizować dyrekcja. W liceum mojej siostrzenicy każda lekcja jest on line wg planu. To jest szkoła o wysokim poziomie i nikt uczniów nie pytał, czy mają sprzęt do pracy. Mają być na lekcji i tyle. Ja pracuję w liceum z oddziałami integracyjnymi. Po pierwszym tygodniu pracy zdalnej do wychowawców i dyrekcji zaczęły spływać informacje, że lekcji on line jest za dużo, że uczniowie nie mają dostępu do Internetu, że jeden komputer na całą rodzinę. Dyrekcja kazała nam zmniejszyć ilość online i przejść na maile z zadaniami. Dwie szkoły w… Czytaj więcej »

Jatola
Jatola
5 miesięcy temu

Wszystko zależy od dyrektora. Od września będzie to samo. Koniecznie dziennik elektroniczny i Microsoft Teams, bo tylko zadawanie zadań i ich sprawdzanie doprowadzi do depresji uczniów, rodziców i nauczycieli.

Nauczyciel niewolnik MEN
Nauczyciel niewolnik MEN
odpowiada  Jatola
5 miesięcy temu

Prowadząc zajęcia na Teamsie dzieci wyłanczają mikrofony i kamerki, bo przy dużej liczbie uczniów są zakłócenia. Jak się rodzice zorientują też będą narzekać na lekcje on-line. Nauczycielom nikt nie dał sprzętu, pracujemy na wlasnych, laptopach z prywatnym dostępem do internetu. Nikt nas nie szkolił. Zanim rząd wprowadził zdalne nauczanie powinien przeszkolić nauczycieli i zorganizować sprzęt. Zachęcam wszystkich rodziców by kończyli studia podyplomowe i podjęli się uczenia dzieci Własne trudno, może obce będzie łatwiej a ja z przyjemnością poszukam sobie pracy

xxx
xxx
odpowiada  Nauczyciel niewolnik MEN
5 miesięcy temu

„wyłanczają” / tobie rzekomemu „nauczyciel niewolnik MEN” też jakiś kurs poprawnej pisowni zalecany.Wstyd ,aby w XXI wieku robić takie błędy.

hmmmmm
hmmmmm
odpowiada  Nauczyciel niewolnik MEN
5 miesięcy temu

Zachęcam Ciebie ” niewolniku ” do przekwalifikowania się ! Na pewno znajdziesz coś godnego swojej uwagi !

Danuta
Danuta
odpowiada  Nauczyciel niewolnik MEN
5 miesięcy temu

Na pewno nie jesteś nauczycielem,nie z takimi błędami.

Aga
Aga
odpowiada  Nauczyciel niewolnik MEN
5 miesięcy temu

To niestety nie pierwszy taki przypadek gdzie nauczycielem pisze z bledem Czytalam miesiac temu komentarz nauczyciela a tam slowo nicnierobienie bylo napisane nic nie robienie Wstyd .

Nauczyciel
Nauczyciel
odpowiada  Aga
4 miesięcy temu

Serio? Pani komentuje czyjąś pisownię?

gosc
gosc
odpowiada  Nauczyciel niewolnik MEN
4 miesięcy temu

Nauczyciele to roszczeniowa grupa przy problemach widać jakie słabe maja kompetencje proszę o refleksje gdy następnym razem postanowicie strajkować. Naprawdę są ludzie po studiach i młodzi którzy te kadrę wymienia dla malkontentów jedyna rada zmięcie prace a wtedy życie Was zweryfikuje nie kajutce rodziców swoimi problemami bo są one na poziomie dzieci z jakimi się stykacie w szkole . Mnie się nie pyta skąd coś wezmę czy mam czas muszę dziecku zapewnić i tyle.Patrząc z perspektywy to w przedszkolach nauczyciel są najmniej doceniani a im wyżej tym bardziej wbici w pompę Boicie się życia ?

Bolo
Bolo
odpowiada  Nauczyciel niewolnik MEN
4 miesięcy temu

podyplomowe? w mojej SP to licencjaty… ale oczywiscie „dyplomowane” bo staż sto lat…

marta
marta
odpowiada  Nauczyciel niewolnik MEN
4 miesięcy temu

a ja muszę załatwić 2 laptopy dla 2 dzieci, do tego łaczę internetowe żeby te dziadowskie Teams działało i co? kto mi da? ktos wyszkoli?

Nauczycielka
Nauczycielka
odpowiada  marta
4 miesięcy temu

Hmm a 500+ na co idzie od kilku ładnych lat?

Mama555
Mama555
odpowiada  Nauczycielka
4 miesięcy temu

500 plus nie zapewni dostępu do internetu gdzie nawet LTE nie odbiera k i co? Mam z dziećmi jechać ok 5-10 km dziennie i niech robią zadania siedząc w samochodzie i pracując na telefonie? O tym też nikt nie pomyślał.Masx mieć internet i koniec!

Nauczycielka
Nauczycielka
odpowiada  Mama555
4 miesięcy temu

Brak zasięgu to też wina nauczycieli? ? Zdalne nauczanie mamy odgórnie narzucone przez ministerstwo. Nas też nikt nie pytał czy mamy warunki, szybki internet bez limitów czy potrzebny sprzęt. Masz uczyć i koniec! A w przypadku braku dostępu do internetu, szkoła powinna wysyłać zadany materiał w formie papierowej do ucznia.

Guma
Guma
5 miesięcy temu

W SP3 najważniejsze jest to żeby dzieci oddały książki 3 czerwca. Zdalne nauczanie oparte jest tylko na pracy z podręcznikiem. Wniosek jest jeden: od 3 czerwca nauki nie będzie.

Kandydat
Kandydat
5 miesięcy temu

W szkołach średnich młodzież ma podejście zgoła inne są dzieci którym zależy na osiągnięciu dobrych wyników i one pracują samodzielnie, uczą się na swoją przyszłość, kontaktują się z nauczycielami za pomocą maila bądź messengeru, dostają odpowiedzi i podpowiedzi do zadanych tematów (piszę to z obserwacji mojego dziecka), ale są tacy też co ciągle chcą aby im koledzy przysyłali gotowe prace bo oni są cwani i chcą zdać bez żadnego wysiłku. Tylko w przyszłości będą pisać na tym forum jaki to trudny materiał w tych podstawówkach i czego ciągle chcą ci nauczyciele

Kandydat
Kandydat
5 miesięcy temu

Czasami czytając komentarze różnych osób prawdziwych i nie prawdziwych zastanawiam się czy głupota i chamstwo są dziedziczne Ta ankieta i wypowiedzi to przeniesione niczym z Zezowatego Szczęścia Obywatela Piszczyka

Rodzic
Rodzic
5 miesięcy temu

Córka jest w 7 klasie i jest różnie. Są lekcje, które są wyjaśniane jest kontakt z nauczycielem. Ale są również nauczyciele którzy nie wiedzą czego tak na prawdę chcą. Zadają lekcje ale jak pytamy o termin do kiedy to wykonać słyszymy bezterminowo. Jak wysyłamy praca nie odczytana przez tydzień. Za chwilę przychodzi email od wychowawcy że dzieci nie odrabiają prac domowych. Niektórzy nauczyciele są nie w porządku nie potrafią egzekwować wiedzy a teraz jak zbliża się koniec roku przypomnieli sobie ze ocen nie ma. Więc na wyścigi kartkówka, sprawdzian, odpytywanie. Szkoda mi dzieci, które ciężko pracują wysyłają wszystko na bieżąco… Czytaj więcej »

xxx
xxx
odpowiada  Rodzic
5 miesięcy temu

Większości nauczycielom nie zależy na nauczaniu dzieci , martwią się tylko ile wpłynie na konto.Trzeba stwierdzić ,że nauczycielom i administracji w szkołach i przedszkolach samorządowych w Przasnyszu jest bardzo dobrze.Gdyby pracowali w sektorze prywatnym , byłaby to inna „bajka”.Możecie się pienić i nie zgadzać się , ale to cała prawda.

Marek
Marek
odpowiada  Rodzic
4 miesięcy temu

niestety podzielam opinię Rodzica. jako rodzic zostałem zmuszony do szybkich kursów jak wszystko działa na różnych platformach z których korzystaja nauczyciele, tworzenia kont, spotkań online, a pzrede wsztystkim nauki z dzieckiem kiedy jest nowy temat a nie jest tłumaczony przez nauczyciela! a ja przecież pracuję normalnie, nie zdalnie…dziecko

Pati
Pati
5 miesięcy temu

Nauczyciele w całym powiecie dbają ale o swoje wynagrodzenie

Nauczyciel
Nauczyciel
odpowiada  Pati
5 miesięcy temu

Dbam, bo pracuję rzetelnie. Proste.

Nauczyciel
Nauczyciel
5 miesięcy temu

Jestem nauczycielem w gminie Przasnysz. Uczę online „na żywo” wszystkie klasy w takim wymiarze jak sprzed pandemii. Proszę nie wrzucać wszystkich do jednego worka, jest to bardzo krzywdzące i przykre. Obecnie przygotowanie się do zajęć zabiera mi dużo więcej czasu niż przedtem. Spędzam niekończące się godziny przed komputerem wyszukując ciekawe materiały, linki czy filmiki oraz tworząc własne zasoby zarówno w dni powszednie jak i weekendy. Staję na przysłowiowej głowie żeby zachęcić i zmotywować uczniów do nauki. Dużo czasu pochłania mi planowanie samej lekcji i sposobów jej realizacji, tak aby uczniowie mogli jak najlepiej przyswoić nowy materiał. Wszystkie prace, kartkówki i… Czytaj więcej »

Andrzej
Andrzej
5 miesięcy temu

Uważam , że ta fikcja pn, zdalne nauczanie powinna się już zakończyć. Dzieci powinni mieć wystawione końcowe oceny z półrocza. Jeżeli do czasu pandemii w powiecie przasnyskim nie było dobrego nauczyciela np od chemii , , to uważam , że za II półrocze wszyscy uczniowie z tego przedmiotu powinni mieć wystawione jedynki!!!, chyba , że któryś z rodziców zna się lepiej na tym przedmiocie – to bym miał prośbę do dyrektorów szkół o jego zatrudnienie pomimo braku wykształcenia , ponieważ chemia leży u nas na łopatkach. Co z nauczycielami , którzy przysyłają lekcje o godz. 1.30 w nocy , 19.15… Czytaj więcej »

Marek
Marek
odpowiada  Andrzej
4 miesięcy temu

Andrzeju % racji. to fikcja. nie „Nauka zdalna” a „zdalne zadawanie i wymaganie” bo każdy z nas moze być takim nauczycielem KAŻDY. jaki problem wysłać „zróbcie zadania od do i mi odeślijcie zdjecie” to ma być nauka? dziady a nie nauczyciele

Dariusz
Dariusz
5 miesięcy temu

Ludzie nie lubią nauczycieli za przywileje ,roszczeniową postawę ,szukanie układów u rodziców itd. więc jest teraz okazja żeby im „przywalić”Od to.

Nauczycielka
Nauczycielka
odpowiada  Dariusz
5 miesięcy temu

Pracuję prawie 20 lat w zawodzie i nigdy nie miałam „układów z rodzicami”, ani ich nie”szukałam”. Nigdy też nie rościłam sobie niczego od kogokolwiek. Jest wiele grup zawodowych z tzw. przywilejami, tylko nauczycieli społeczeństwo się czepia i hejtuje. Tych wakacji zazdrości? Ogromnych dodatków? Małej liczby godzin w pracy? Gdyby nie wakacje, to znakomita większość nauczycieli odeszłaby z zawodu maksymalnie po 5 latach. Spędzając 10 miesięcy na intensywnej pracy z uczniami, te wakacje są niezbędne żeby nie zwariować. Nie mówiąc już o wypaleniu zawodowym. Dodatki? Naprawdę nie warto kłócić się o te nasze apanaże, biorąc pod uwagę ile czasu poświęcamy na… Czytaj więcej »

Harnaś
Harnaś
odpowiada  Nauczycielka
5 miesięcy temu

Trzeba jakoś odreagować własne dwóje z młodych lat. Kazali pisać, czytać, liczyć, gnębili na maxa.

Rafał
Rafał
5 miesięcy temu

Teraz dopiero widać jak na dłoni ile warta jest ta cała szkoła i nauczyciele. Ludzie, czy wam się wydaje, że na lekcjach stacjonarnych w szkole jest inaczej? Tak samo nauczyciele są nie przygotowani, nic nie robią poza zadawaniem zadań. A już szczytem są lekcje W-Fu. Taki nauczyciel rzuci dzieciom piłkę i całą lekcję siedzi w brudnym dresie na telefonie i ogląda filmiki. Najwięcej też marnuje prądu i prywatnego sprzętu do nauki on-line. Przez dwa miesiące wysłał do uczniów jednego e-maila (identycznego do klas 8-4) z zerżniętym kropka w kropkę z internetu zestawem ćwiczeń. No i zarabia tyle co za przeproszeniem… Czytaj więcej »

Jan
Jan
odpowiada  Rafał
5 miesięcy temu

Rafale o czym ty mówisz?. ZNP ( przewodniczący nauczyciel wf) złożyło skargę do kuratorium za niewypłacanie im nadgodzin, więc pracują więcej i intensywniej niż inni np. języka polskiego, matematyki …

Marek
Marek
odpowiada  Rafał
4 miesięcy temu

Rafał, tak jest. a jak wspominacie swoich psorów od w-f? identycznie ja pamiętam. siedzieli w tej swojej kanciapie i tyle. potem zaliczenie – rzut piłką, przewroty czy rzuty do kosza. fikcja.

Karinq
Karinq
odpowiada  Rafał
4 miesięcy temu

Skoro szkoła nie potrzebna i nauczyciele do bani to niech tak zostanie , niech każdy uczy dzieci sam w domu i przygotowuje na studia …. Albo zatrudniać jedną osobę od wszystkiego …. Zlikwidujcie szkoły , pozwalniajcie nauczycieli podstawowek i sami uczcie swoje dzieci, zobaczymy za 10 lat jak będziemy mieć wykształcone nowe młode pokolenie ….. Hmmmm…. Ciekawe …. Osoby czepiające się nauczycieli na sposoby prowadzenia edukacji zdalnej widoczniw mają problem z dyscypliną swoich dzieci bo nie potrafią samodzielnie pracować tylko czekają zawsze na gotowe , najlepiej żeby nauczyciel wszystko zrobił za nich … Teraz drodzy rodzice widzicie sami jak to… Czytaj więcej »

Kit Wciskacz
Kit Wciskacz
5 miesięcy temu

Niech się uczą języków obcych. Jak wyjadą do roboty za granicą będzie im lżej. Komu i do czego w dzisiejszychnczasach jest potrzebna fizyka, chemia, historia??? 90% przedmiotów i treści jest zbędna w życiu. Dzieci uczą sie tego samego co my kiedyś 30-40 lat temu, mamy 21 wiek, programy nauczania dalej te same. Chodzi o to zeby zaliczyć, zdać i zapomnieć. Jak wyjadą na szparagi albo inne brokuły to do niczego ta „wiedza” nie bedzie potrzebna. Tylko języki obce.

Marek
Marek
odpowiada  Kit Wciskacz
4 miesięcy temu

Kicie masz rację. moje dzieci zakuwają te regułki z „katów wklęsłych’ czy „mitiochondriów” i pzrejmują sie sprawdzanami z tego szajsu a w życiu jest to nam zbędne, totalnie.ile z nas wykorzystuje na codzień wzory na pracę czy siłę? o już poważniejszych zagadnieniach ze szkoły które wkuwaliśmy jak debile nie wspomnę. po co to w XXI wieku?

Aleksandra
Aleksandra
5 miesięcy temu

Pamiętam jaka fala hejtu wylała się na nauczycieli w czasie ubiegłorocznych strajków. Wtedy rodzice pisali to samo. Nauczyciele to przecież niedouczone nieroby, które ne potrafią nauczyć. Uczniowie w czasie lekcji też często uważają, że po co chodzić do szkoły skoro wszystko jest w internecie. Mam wrażenie, że większość Polaków uważa, że edukacja jest niepotrzebna i powinna spełniać funkcję przechowalni dla dzieci. Czytam teraz komentarze i nie mogę wyjść że zdumienia. Czyżby jednak szkoła była potrzebna a nauczyciele wcześniej uczyli, tłumaczyli??????

Marek
Marek
odpowiada  Aleksandra
4 miesięcy temu

gu…zik tłumaczyli ci co teraz ślą zadania do zrobienia i nie tłumaczą a wymagają (zróbcie zadań i prześlijcie foto zeszytu) tak samo uczyli w realu. miernoty.

Lidka
Lidka
5 miesięcy temu

Witam, to trzeba tak wychowywać swoje dzieci, aby były zmotywowane do nauki. Najlepiej to obwinić wszystkich dookoła za to że ktoś się nie uczy. Moja córka uczy się zawsze niezależnie, czy było nauczanie stacjonarne czy zdalne. Tylko trzeba chcieć.

Artur
Artur
5 miesięcy temu

Cześć, nie jestem nauczycielem, ale jak dla mnie to winne jest ministerstwo. Czy nauczyciele korzystają ze swoich komputerów, internetu i sprzętów? Czy mają stworzone narzędzia do pracy z uczniami na odległość?

Sprawiedliwa
Sprawiedliwa
5 miesięcy temu

A jednak nauczyciele, do niedawna niepotrzebne nicnieroby pobierający marne pensje za nic, są potrzebni!??? Drogi Rodzicu, cieszę się, że przejrzałeś na oczy 🙂

Izabela
Izabela
5 miesięcy temu

Chciałam prowadzić zajęcia on line , ale uczniowie nie chcieli. Przed komputerem gromadziłam widownię oscylującą wokół 10 procentowej frekwencji. Przyczyny były różne. Jeden uczeń dzielił komputer z bratem i nie mógł o tej porze , inny spał jeszcze a jeszcze innemu się nie chciało. Zrezygnowalam na rzecz wysyłania uczniom rozbudowanych konspwktow lekcji i zadaqania zadań na ich podstawie. Nie miałam innego wyjscia.

Kika
Kika
5 miesięcy temu

Największy problem to „zmotywowanie dzieci, aby wstały rano i zabrały się za lekcje”!? Ot, tragedia! Teraz widzicie jak łatwo ma nauczyciel, żeby zmotywować te dzieci, którym nigdy nic się nie chce, czy to w zdalnym nauczanuy, czy to w zwykłej szkole. Biedactwa, dzieci dobudzić nie mogą…. Śmiech na sali.

Marek
Marek
odpowiada  Kika
4 miesięcy temu

sorry, ale kto ma problem to ma . u mie nie ma.

Kali
Kali
5 miesięcy temu

Rodzice są farsą.

Marek
Marek
odpowiada  Kali
4 miesięcy temu

kali jest Kalim. obcemu ukraść dobrze ale Kalemu ukraść to bee

Harnaś
Harnaś
5 miesięcy temu

Pińcety łupią podatnika od lat, a nawet nie zdążyli kupić dzieciom laptopów. Ogólnie to już mają dość siedzenia dzieci w domu. Wygnać do szkoły, chociaż pół dnia będzie spokój.

Dana
Dana
5 miesięcy temu

A może by tak zacząć współpracować dla dobra waszych dzieci. Czy koronawirus to wymysł nauczycieli? Ludzie co wam ci nauczyciele zrobili, że wszystko zło całego świata im przypisujecie? Troszeczkę empatii i zrozumienia. Rozmowa, rozwagą i rozum, a wszystko będzie Ok

Marek
Marek
odpowiada  Dana
4 miesięcy temu

a jest empatia i zrozumienie w drugą stronę? jak rodice normalnie pracują na etat i nie ma ich w domu. i dziecku nauczyciel nie wytłumaczy tematu bo „gryzie go internet i potrafi tylko zadać stertę zadań”?

Kandydat
Kandydat
5 miesięcy temu

Po co to nauczanie, po co te laptopy, internety, wygonić gówniarzy do szkół, niech tylko dadzą 500+ i jeszcze podzielą te pensje między beneficjentów 500+ ,niech dadzą darmowe laptopy żeby było na czym pograć jak już dzieciory pójdą do szkoły. Nareszcie będzie chwila spokoju będzie można przez te internety złożyć wniosek do mopsu albo zagłosować jedyną słuszną opcję.

marta
marta
odpowiada  Kandydat
4 miesięcy temu

za 500 na dziecko mogę uczyć swoje w domu, zakres SP jest tak łatwy

gosc
gosc
4 miesięcy temu

Po pierwsze każdy uczeń ma maila i nawet uczą się je zakładać w szkole. Większość rodziców ( w pracy telefony wymagają cy zakupy internetowe )też ma oczywiście na pewno są jednostki wiec co Pani Nauczycielka odpowiada to ze szczegółu robienie ogółu . Procedura powinna być taka nauczyciel wysyła lekcje na indywidualne maile ( ustawia sobie ze do klasy np.a b c chodzą takie dzieci i robi grupę) a jest ze dzieci maj udostępnione login i hasło i wchodzą i pobierają lekcje kto zapewni ze nie zostaną skasowane czy podpięty trojan hasła są proste wiec nawet można się włamać do innych klas. Wiec… Czytaj więcej »

Nauczycielka
Nauczycielka
odpowiada  gosc
4 miesięcy temu

Microsoft for Education jest za darmo dla placówek oświatowych. Ma dużo więcej zastosowań, możliwości i są jeszcze Teamsy, zintegrowane z całością. Ale może Pan lepiej się zna i orientuje w temacie… I ze szczegółu Pan też robi ogół. W mojej szkole każdy ma kontakt ze wszystkimi uczniami, w młodszych klasach częściej telefoniczny. Zakłada Pan, że wszystkie szkoły są takie same, czyli mierne. Tak jak wszyscy nauczyciele, miernoty. Dziękuję za spostrzeżenie. Ciekawe czy Pana dzieci też kiedyś tak o Panu powiedzą: mierny jesteś. Mają piękny wzór do naśladowania. I ja nie odnosiłam się do sytuacji kiedy nauczyciel nie potrafi wysłać maila… Czytaj więcej »

gosc
gosc
odpowiada  Nauczycielka
4 miesięcy temu

Przewrotnie zapytam w domu jaki maja pakiet na komputerach ? Rożne są szkoły i rożni ludzie patrze na SP2 i o tym przykładzie się wypowiadam bo z tego przykładu wynika moja opinia. Jeśli coś jest darmowe dla szkoły niech będzie darmowe dla uczniów i własnie szanowna Pani pokazała coś dla Was darmowe(Microsoft for Education) i do tego samouczki czyli robota odwalona po stronie nauczyciela jest promowane oczywiście nie zauważa Pani sprytnej sztuczki marketingowej. Rodzice już musza kupić płatna wersje by dzieci odrabiały bo nauczycielka nie podała skąd mam dla dziecka pobrać darmową wersję tylko wymaga w formacie WORD bo z… Czytaj więcej »

Nauczyciel
Nauczyciel
odpowiada  gosc
4 miesięcy temu

Przecież otrzymuje Pan 500+, to pieniądze również na wszelkiego rodzaju programy edukacyjne czy pakiety. Naprawdę nie rozumiem jak po kilku latach pobierania takiej kwoty każdego miesiąca nie stać kogoś żeby zakupić dziecku Microsoft Office. Co więcej nie znam nauczyciela, który by sobie nie poradził z otwarciem czy edycją dokumentów z Open Office, przecież on jest kompatybilny z Microsoft.
O jakich prezentach od wydawców Pan mówi? To już jakieś pomówienia!
I jakie samouczki? Nie mam pojęcia o czym Pan mówi.

obiektywna
obiektywna
odpowiada  gosc
4 miesięcy temu

Przecież można zabrać dziecko ze szkoły publicznej, jest nauczanie domowe. Można opłacić fantastyczną szkołę prywatną. Zabierać swoje cudowne dziecko od tych miernot-nauczycieli. Taki pan mądry i na to nie wpadł? Wow!

koniec
koniec
4 miesięcy temu

Przeprowadzić reformę szkolnictwa, praca codziennie po 8 godzin, a nie po 45 minut to godzina.

Każdy „Sor” co pół roku egzamin z znajomości materiału. Wakacje tylko 14 dni, badania psychologiczne co rok.

Nauczycielka
Nauczycielka
odpowiada  koniec
4 miesięcy temu

Nieeee, po co nauczyciele i szkoła?!? Zlikwidować! Niech rodzice uczą swoje pociechy 😀 Jakie oszczędności dla rządu! Wszystko w ramach 500+ oczywiście!

Www
Www
odpowiada  Nauczycielka
4 miesięcy temu

Ktoś napisał że nauczyciele nie potrzebni?
Nawet czytać nie potraficie

Nauczyciel
Nauczyciel
odpowiada  Www
4 miesięcy temu

Z tego co czytam, to są potrzebni, ale w ramach pracy niewolniczej z uśmiechem na twarzy znoszący niewybredne komentarze rodziców Dżesik i Brajanków. Nie te czasy, niewolnictwo zniesiono już jakiś czas temu.

koniec
koniec
odpowiada  Nauczyciel
4 miesięcy temu

niewolnicza praca, hmm proszę się nie ośmieszać.

ate
ate
odpowiada  Nauczycielka
4 miesięcy temu

Tak panią nauczycielkę boli to 500+.Czyżby nikt z rodziny nie pobierał.Wątpię

Liliana
Liliana
odpowiada  koniec
4 miesięcy temu

45 minut na uspokajanie , nauczanie , wychowywanie, pouczanie , motywowanie , ocenianie , tłumaczenie + 15/10/5 minut w hałasie jak na ślusarni na pilnowanie, ostrzeganie , sprawdzanie i uspokajanie … I tak po 6-8 godzin dziennie… Lekko nie jest , ten co nie spróbował to może i powie że lekko i przyjemnie …. Że o roszczeniowych rodzicach rozpieszczonych dzieci nie wspomnę…. Ludzie praca w szkole to orka w glinie…. Przyjdź , spróbuj i oceń … Mam wrażenie że większość to pisze ze względu na to że było głąbem i w szkole nie umiało się odnaleźć i za wszystko obwinia… Czytaj więcej »

Bogdan
Bogdan
odpowiada  Liliana
4 miesięcy temu

Wszyscy to głąby, tylko nauczyciele to profesorowie. Nauczyciele to się zatrzymali w latach 60. Nic do nich nie dociera widzą tylko swój świat, zazwyczaj w barwie czarnej. Jeśli uważa pani kogoś za głąba, to proszę się podpisać i chętnie udowodnię pani że posiadam wyższe wykształcenie i kulturę osobistą. A nie jak większość co skończy podyplomówke z 14 kierunków i jest Bóg wie czym.

Andrzej
Andrzej
4 miesięcy temu

Popieram , ale po roku brakowałoby nauczycieli w szkołach , jeszcze badania psychiatryczne i koniec dla większości nauczycieli , nie wiem ilu zaliczyłoby egzaminy z materiału podstawowego.

Zenon
Zenon
4 miesięcy temu

SP1 klasy IV-VIII lekcje on-line … W których klasach IV czy V ??? Z mojej wiedzy – w żadnej. Owszem nauczyciele przesyłają lekcje i zadania do wykonania na Librusie, ale na tym się kończy. Opracuj rodzicu z dzieckiem i odeślij zwrotnie. Zaangażowanie nauczyciela bliskie zeru, żadnej interakcji, typowo metody podawcze !!! Klasy od 6stej mają co prawda 4-5 przedmiotów online i dobrze że weszli w Microsoft Teams, lecz nie wszyscy nauczyciele sobie z tym radzą. Rozumiem pierwsze zaskoczenie, ale mija miesiąc, drugi czas się ogarnąć. A mam takie nieodparte wrażenie, że czekają z utęsknieniem na Boże Ciało, bo jak co… Czytaj więcej »

Zenon M
Zenon M
4 miesięcy temu

SP1 klasy IV-VIII lekcje on-line … W których klasach IV czy V ??? Z mojej wiedzy – w żadnej. Owszem nauczyciele przesyłają lekcje i zadania do wykonania na Librusie, ale na tym się kończy. Opracuj rodzicu z dzieckiem i odeślij zwrotnie. Zaangażowanie nauczyciela bliskie zeru, żadnej interakcji, typowo metody podawcze !!! Klasy od 6stej mają co prawda 4-5 przedmiotów online i dobrze że weszli w Microsoft Teams, lecz nie wszyscy nauczyciele sobie z tym radzą. Rozumiem pierwsze zaskoczenie, ale mija miesiąc, drugi czas się ogarnąć. A mam takie nieodparte wrażenie, że czekają z utęsknieniem na Boże Ciało, bo jak co… Czytaj więcej »

Brunona
Brunona
4 miesięcy temu

Witam. Jako rodzic nie mam zamiaru nikogo hejtować. Pragnę tylko zauważyć, że w większości szkołach edukacja on-line to fikcja. Oczywiście jest kilkoro nauczycieli, którym przysłowiowo zależy. Moja pociecha chodzi do 5 klasy SP nauczyciel zadał im opracowanie z tematu do którego podał link z klasy 1LO biologia rozszerzona. Chyba sam nie czytał co dzieciakom zadał. Niby ten sam temat, ale przedstawienie tego zagadnienia na pewno nie trafi do ucznia kl 5. Siedzę całymi dniami i czuję się jak wykładowca i specjalista od wszystkiego. Moim zdaniem ten semestr dzieciaki powinny powtarzać. Na egzaminach ósmoklasisty i maturalnym za parę lat nikt nie… Czytaj więcej »