Przygotowania do 150. rocznicy pobytu Mateczek w Przasnyszu z przeszkodami.

Jak informowaliśmy na naszym portalu, w klasztorze klarysek kapucynek rozpoczęły się prace remontowe, mające przygotować klasztor do przyszłorocznego jubileuszu upamiętniającego 150. rocznicę pobytu sióstr w Przasnyszu. Nieoczekiwanie jednak roboty stanęły. Chodzi o decyzję konserwatora zabytków, który musi wydać potrzebne zgody i pozwolenia, a to niestety potrwa.

 

Choć prace prowadzone były dzięki skromnym środkom zakonnic, początkowo przebiegały bardzo sprawnie. Planowano jedynie roboty  kosmetyczne. Chodziło m.in. o utwardzenie kostką brukową terenu wokół klasztoru oraz naprawę zniszczonego z racji upływu czasu muru. Udało się przeprowadzić prace przygotowawcze, odsłonić fundamenty muru i budynku klasztoru, aby je wzmocnić i uchronić przed wilgocią. Przez budynkiem zgromadzono również zapas kostki brukowej, mającej odświeżyć nadgryzioną zębem czasu okolicę kruchty, która również czekała na odświeżenie.

Wszystko czynione było po to, aby miejsce to wypiękniało przed przybyciem znamienitych gości zaproszonych na przyszłoroczne obchody 150. rocznicy pobytu klarysek kapucynek w naszym mieście, które są planowane na 25 – 26 lipca 2021 r.

 

Prace nieoczekiwanie stanęły

Choć siostry nie dysponowały dużą sumą pieniędzy, były ufne w Bogu, że pomogą datki wiernych. Stąd też apel i gorąca prośba o pomoc, które pojawiły się na naszym portalu.  Klaryski kapucynki były przekonane, że niewielkie przecież prace uda się przeprowadzić sprawnie, a mur oraz kruchta odzyskają godny wygląd.

Niestety życie pisze nieoczekiwane scenariusze, więc pewnego dnia roboty musiały stanąć. Prowadzące kontemplacyjne i przepełnione modlitwą życie siostry nie były świadome, że na najdrobniejsze działania w obrębie zabytku potrzebna jest zgoda konserwatora. Mateczki nie są biegłe w procedurach, ale dyrektor i konserwator zabytków z ostrołęckiej delegatury jest im przychylny. Dlatego, choć wszystko się przedłuży, prace znów będą mogły ruszyć.

Czekamy teraz na projekt utwardzenia kostką brukową kawałka terenu przed kościołem. Potem projekt trzeba wysłać, dołączając prośbę o pozwolenie. Dlatego wszystko stoi, pewnie ze 2 miesiące to potrwa. Jest to dla nas ogromne przeżycie, ale nic nie da zamartwianie się — informują klaryski kapucynki.

 

Fachowcy orzekli, że potrzeby są ogromne

Do tego dochodzi kolejny kłopot, ponieważ potrzeby wciąż są duże, a na koncie sióstr znajduje się niewielka suma. Drobne datki na modlitwy intencyjne przynoszą również wierni, ale te wystarczają na skromne życie, opłaty i leczenie sióstr. Do tego klasztorowi przyjrzeli się fachowcy, którzy orzekli że niewielkie remontowe prace, zaplanowane przez zakonnice to jedynie wierzchołek góry lodowej.

Dziękujemy za dobroć serca, ale chyba życia nam nie starczy na te prace, bo gdzie dotkniesz, to się wali… To stary klasztor. Był pan doktor  specjalizujący się w dziedzinie budownictwa sakralnego z Płocka, oglądał, robił projekty. Zobaczył to wszystko i stwierdził ogromne potrzeby. Kościół jest nieodwodniony od zachodu, dlatego gniją lamperie i odpada tynk, malowidła w kościele. Tak samo korytarze dolne, te ze sklepieniami z XVII wieku – poinformowała nas siostra Maria Donata Koska.

Prace przygotowawcze do rocznicy uda się wykonać w terminie

Choć wielkie prace remontowe pozostają w sferze dalekosiężnych planów, terminowe przeprowadzenie drobnych, zaplanowanych wcześniej prac przed przyszłoroczną wielką rocznicą wciąż jest jak najbardziej realne. Wszystko zostało rozpoczęte na tyle wcześnie, że jest realna szansa, że prace uda zakończyć się w terminie.

Niech obchody 150. rocznicy pobytu klarysek kapucynek w naszym mieście będą powodem do dumy z wyglądu przasnyskiego klasztoru. Celem jest, aby podczas przymusowego postoju w oczekiwaniu na zgodę konserwatora, udało się zabezpieczyć odpowiednią ilość środków na kontynuację i szczęśliwe zakończenie prac. Siostry są ufne w Bogu, że wszystko się uda, przecież losy ich klasztoru od 1871 roku blisko splotły się z losami Przasnysza. Mimo zawirowań historii i rozmaitych kolei losu,  przetrwały razem niejedną wojenną zawieruchę.

Przypomnijmy, że datki kopertowe (wraz z intencją modlitewną) można przekazywać do specjalnego kółka (kołowrotka), znajdującego się nieopodal wejścia do klauzury, mieszczącego się po prawej stronie kruchty. Znajduje się tam specjalny dzwonek, który poinformuje klaryski o przesyłce. Warto pamiętać, że mniszki wiodą kontemplacyjne i wypełnione modlitwą życie, dlatego kontakt z nimi może być utrudniony. Do klasztoru można się udać od godziny 8.00 do 19.30, ale kiedy trafimy na porę modlitw, trzeba będzie poczekać.

Najprościej będzie skierować wsparcie na konto Zgromadzenia Mniszek Klarysek Kapucynek w Przasnyszu: Bank Pekao S.A. ul. 3 Maja 13, 06-300 Przasnysz, numer konta: 52 1240 5295 1111 0000 5038 8666.

 

M. Jabłońska


 

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments