Przasnyszanie zapłacą więcej za pobyt dzieci w przedszkolach i żłobku.

Miasto Przasnysz szuka pieniędzy, pozwalających załatać trzeszczący w szwach miejski budżet. Rok 2020 zapowiada się wyjątkowo ubogo, dlatego urząd rozpaczliwie szuka dochodów. Można poszukać ich w kieszeniach mieszkańców. Od nowego roku wyższe koszty poniosą  rodzice, których pociechy uczęszczają do miejskiego żłobka i przedszkoli.

Jak wynika z danych urzędu miasta, w 2018 r. deficyt miejskiego systemu oświaty w Przasnyszu, dotyczący szkół podstawowych, przedszkoli publicznych i niepublicznych (dane nie obejmują publicznego żłobka, do którego miasto dokłada krocie) wyniósł 8 973 214,96 zł. Kwota przeznaczona na ten cel w roku obecnym znacząco wzrośnie, ponieważ zwiększą ją podwyżki nauczycielskich płac. Radni zmierzyli się z tym problemem podczas ostatniej sesji, która odbyła się 29 października.

Żłobki kosztują potężną kwotę

– W skali roku żłobki kosztują nas potężną kwotę. Szukamy możliwości, aby budżet miasta miał choć minimalne dochody z tych placówek. Pozostawiamy bezpłatne uczęszczanie, natomiast chcemy zaproponować państwu wprowadzenie opłaty w wysokości 6 zł dziennie za wyżywienie dziecka  w żłobku – postulował  burmistrz Łukasz Chrostowski.

Jak wyjaśniła skarbnik Iwona Domańska, wprowadzenie opłaty za posiłki oznacza dla rodziców koszt około 160 złotych miesięcznie za dziecko, co jest sumą niewielką w porównaniu do żłobków prywatnych, które kosztują od około 500 do 800 zł miesięcznie. Nawet wprowadzenie dodatkowej płatności czyni miejski żłobek konkurencyjnym pod względem cen.

W projekcie uchwały zapisano, że wejdzie ona w życie po upływie 14 dni od ogłoszenia jej w Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego, co spotkało się z oporem części radnych, którzy zauważyli, że tak szybkie wprowadzenie opłat będzie dla rodziców zaskakującą zmianą. Argumentowali, że modyfikacja reguł gry podczas trwania roku kalendarzowego, jest zagraniem nie fair. Na ich prośbę, wprowadzenie opłat zostanie odroczone, ale nie na długo. Rodzice zapłacą za wyżywienie dziecka tuż po nowym roku.

Opłaty dotkną także przedszkola

Podobny zabieg dotyczy publicznych placówek przedszkolnych. Obecnie dziecko mieszkańców Przasnysza uczęszcza do miejskiego przedszkola bezpłatnie. Zaproponowano wprowadzenie drobnej opłaty za pobyt. Pierwsze pięć godzin pozostanie bezpłatne, jednak za szóstą i dalsze godziny rodzic zapłaci po 1,00 zł za każdą. – Wyliczyliśmy, że liczba dzieci, która obecnie uczęszcza do miejskich przedszkoli, zapewni budżetowi spore zyski – argumentował burmistrz.

Według miejskiej skarbnik, koszt takiej płatnej opieki wyniesie dla rodzica ok. 60 zł miesięcznie, co oznacza, że do budżetu miasta wpłynęłoby dodatkowo 26 tys. zł miesięcznych opłat. Wprowadzenie tej opłaty ma jednak poważniejsze skutki, ponieważ każda złotówka wpływu za opiekę w publicznych przedszkolach zmniejsza dotację na placówki niepubliczne, które stanowią dla miasta ogromne obciążenie.

W niepublicznych przedszkolach w Przasnyszu przebywa obecnie 620 dzieci, a koszt dotacji dla tych przedszkoli wynosi około 5 milionów rocznie. Miasto nie jest natomiast w stanie zmniejszyć kosztów funkcjonowania przedszkoli publicznych, ponieważ zatrudnieni w nich nauczyciele są nauczycielami dyplomowanymi, z najwyższą kwotą uposażenia.

Miejskie przedszkola nie są także w stanie przyjąć większej liczby dzieci, ponieważ mają 100% zajętych miejsc. Tymczasem korelacja jest taka, że każdy wydatek poniesiony z miejskiej kasy na przedszkola publiczne, powoduje automatyczne poniesienie 75% tego wydatku na przedszkola prywatne. Z tego powodu nawet niewielkie dodatkowe dochody miejskich przedszkoli będą miały wpływ na zmniejszenie sum przekazywanych placówkom niepublicznym.

Ostatecznie zamiany, które zostały zaakceptowane przez radnych, będą wyglądały następująco:

Opieka w miejskim żłobku będzie nadal bezpłatna, natomiast od 1 stycznia 2020 r. rodzice poniosą opłatę za wyżywienie w kwocie 6,00 zł dziennie. W publicznych przedszkolach pierwsze 5 godzin opieki dziennie dzieci otrzymają za darmo, ale od nowego roku zapłacą 1,00 zł za każdą następną godzinę pobytu dziecka w placówce. Dotychczas opłatę tę ponosili jedynie rodzice dzieci, mieszkający poza terenem miasta Przasnysz, zaś przasnyszanie byli z niej zwolnieni. Od 1 stycznia zapłacą wszyscy.

Opłata ta dotyczy dzieci w przedszkolach i w oddziałach przedszkolnych w szkołach podstawowych, dla których organem prowadzącym jest miasto. Chodzi o najmłodszych, objętych wychowaniem przedszkolnym do końca roku szkolnego, w którym kończą 6 lat.

M. Jabłońska


 

guest
9 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
mieszkanka
mieszkanka
1 rok temu

Prawidłowo , to się w głowie nie mieści , wszystko za darmo. Opieka żłobkowa też powinna być częściowo płatna przez rodziców, nie mówiąc o kosztach wyżywienia.Poprzednia Rada Miejska była hojna tuż przed wyborami , podjęła uchwałę o zwolnieniu ze wszelkich opłat za żłobki i przedszkola. Znam przypadek ,że jedno z rodziców nie pracuje , a dziecko uczęszczało do żłobka. Inny przykład , zrezygnowano z opiekunki i oddano dziecko do żłobka, bo przecież za darmo.No przecież, jak za darmo to czemu nie.Stwierdzam z całą stanowczością ,że do żłobków miejskich uczęszczają dzieci , których rodziców stać jest zapłacić.Wszyscy mają 500+ i inne… Czytaj więcej »

Edward
Edward
1 rok temu

Bezdzietny burmistrz wie lepiej ile trzeba płacić za pobyt dziecka w przedszkolu. Tragedia!

mieszkanka
mieszkanka
odpowiada  Edward
1 rok temu

Miałam dzieci i było ciężko , nawet zasiłku rodzinnego nie dostałam, za przedszkole płaciłam , obecnie wszystko darmocha. Bardzo dobrze , trzeba płacić , Miasta nie stać na darmochę.Takie „mądre” decyzje pozostawili poprzedni „dobrodzieje” myśląc ,że ludzie na nich zagłosują , a tu zonk. Ludzie opanujcie się , ileż można dawać , skąd Burmistrz ma brać, budżet nie z gumy. Panie Edwardzie , trzeba było kandydować na Burmistrza , pokazałby Pan ,jak się rządzi , skąd bierze się pieniądze na darmowe żłobki i przedszkola.Może jestem głupia ,ale mnie się po prostu w głowie nie mieści , aby część radnych była… Czytaj więcej »

Obserwator
Obserwator
odpowiada  Edward
1 rok temu

Samorządy są zmuszone szukać dochodów bo PIS chce je wykończyć. Ostatnio uchwalone ustawy zarzucają na samorządy finansowanie wielu rzeczy np. podwyżki dla nauczycieli. Jednocześnie PIS nie zwiększył subwencji oświatowej. Proszę mieć pretensje do Kaczyńskiego i Matouszka.

Edek
Edek
1 rok temu

Przecież trzeba finansować fanaberie i idiotyzmy burmistrza i jego nadwornych….niech zajmą się poważnymi sprawami a nie zabawa za nasze pieniądze i wymyślanie idiotycznych działań i imprez dla.siebie.

Obserwator
Obserwator
odpowiada  Edek
1 rok temu

Samorządy są zmuszone szukać dochodów bo PIS chce je wykończyć. Ostatnio uchwalone ustawy zarzucają na samorządy finansowanie wielu rzeczy np. podwyżki dla nauczycieli. Jednocześnie PIS nie zwiększył subwencji oświatowej. Proszę mieć pretensje do Kaczyńskiego i Matouszka.

Ryszard
Ryszard
1 rok temu

O proszę kolejna podwyżka wprowadzona przez pana burmistrza.
-Podwyżki cen śmieci
-Podwyżki opłaty targowej
-Podwyżki cen w żłobkach i przedszkolach
Co będzie następne panie burmistrzu?
Żadnych inwestycji, żadnych nowych miejsc pracy (chyba że w urzędzie miasta dla „swoich”).
Bardzo żałuję swojego głosu oddanego na pana Chrostowskiego. Ciekawe co Pan burmistrz odpowie gdy w kolejnej debacie wyborczej ktoś zapyta go o „największy sukces tej kadencji”. Bo moim zdaniem to póki co jest pasmo porażek.

Obserwator
Obserwator
odpowiada  Ryszard
1 rok temu

Samorządy są zmuszone szukać dochodów bo PIS chce je wykończyć. Ostatnio uchwalone ustawy zarzucają na samorządy finansowanie wielu rzeczy np. podwyżki dla nauczycieli. Jednocześnie PIS nie zwiększył subwencji oświatowej. Proszę mieć pretensje do Kaczyńskiego i Matouszka.

Marek
Marek
1 rok temu

Również żałuję swojego głosu na Pana Chrostowskiego, co zrobić… trzeba poczekać na kolejne wybory i rozliczyć te sukcesy przy urnie wyborczej