Przasnysz. Restauratorzy płaczą i płacą. Choć nie prowadzą sprzedaży alkoholu, ponoszą opłaty za koncesje.

Działania rządu, podejmowane w związku z pandemią koronawirusa, uderzyły w wiele sektorów gospodarki. Przasnyskie lokale gastronomiczne walczą o przerwanie. Choć przez znaczną część 2020 r. restauracje musiały świadczyć usługi na wynos, co wyeliminowało sprzedaż alkoholu, do kasy Przasnysza nadal płyną opłaty koncesyjne za sprzedaż trunków. I nie jest to sytuacja odosobniona.

 

Gastronomię spotkały kolejne ograniczenia, wyłączające konsumpcję na miejscu, co w zasadniczy sposób uszczupliło dochody restauracji, pubów i barów. Mimo zapewnień rządu o pomocy dla przedsiębiorców i ogłaszaniu kolejnych tarcz antykryzysowych, właściciele lokali nadal zmuszeni są wnosić do gminnych kas opłaty za korzystanie z zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych. Tak dzieje się m.in. w Przasnyszu.

Co więcej, wysokość opłat kapslowych ustala się na podstawie oświadczenia o wielkości sprzedaży alkoholu w poprzednim roku.

Rzecznik Praw Obywatelskich stoi na stanowisku, że gminy mogą zastosować ulgę w opłatach za koncesję: „Ponieważ jest to opłata wnoszona na rachunek gminy, której celem jest przeznaczenie tych środków na profilaktykę i rozwiązywanie problemów alkoholowych, to władze gminy mogłyby wprowadzić odpowiednią ulgę w tych opłatach dla przedsiębiorców, którzy z racji zamknięcia lokali pozbawieni zostali dochodu z tytułu sprzedaży alkoholu” – czytamy w opinii rzecznika.

 

Nie korzystają, ale płacą

Choć nie ma wątpliwości, że wspomniane opłaty należą się gminom, to powinny być pobierane nie za samo wydanie zezwolenia czy posiadanie go przez przedsiębiorcę (restauratora), ile wyłącznie za korzystanie z niego. W czasie epidemii przez wiele miesięcy nie było (i nadal nie jest) to możliwe.

Furtkę prawną do zwolnienia z opłat kapslowych znalazła m.in. gmina Świecie. Właściciele lokali, w których sprzedawane jest piwo czy alkohole wysokoprocentowe, w związku z epidemią koronawirusa, w 2020 r. mogli składać wnioski o zwrot jednej trzeciej opłat, jakie wnieśli do urzędu, lub ubiegać się o zwolnienie z trzeciej raty.

Także restauratorzy i właściciele pubów w Tarnowskich Górach zostali zwolnieni z płacenia trzeciej raty koncesji za sprzedaż alkoholu; decyzję w tej sprawie podjęła tamtejsza Rada Miejska.

 

Czy ulgi są dostępne dla podmiotów gastronomicznych w Przasnyszu?

Zwróciliśmy się do burmistrza Łukasza Chrostowskiego z prośbą o informację czy przasnyscy przedsiębiorcy, świadczący usługi konsumpcji alkoholu na miejscu, mogli liczyć na zwolnienia z opłat. Z udzielonej nam odpowiedzi wynika, że tak się nie stało, ponieważ zdaniem burmistrza wymagałoby to odgórnej decyzji Sejmu RP i przyjęcia ustawy np. w ramach kolejnych „Tarcz”.

– Do tej pory nie zmieniły się przepisy, zwalniające z posiadania koncesji na sprzedaż alkoholu, a obecna sytuacja prawna nie przewiduje możliwości umorzenia opłat kapslowych – wyjaśnił włodarz.

Tym samym, walczący o przetrwanie restauratorzy, liczący każdą zarobioną złotówkę, zasilają miejską kasę znaczną kwotą.

– Ogółem dochody z tytułu wydawania zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych w poszczególnych latach wyniosły po ok. 360 tys. zł. Różnice pomiędzy poszczególnymi latami są niewielkie – wskazał burmistrz.

Pierwsza rata opłaty kapslowej jest płatna do 31 stycznia, druga – do 31 maja, zaś trzecia – do 30 września danego roku. Choć Urząd Miasta musi liczyć się z tym, że firmy będą się zwracać z wnioskami o zwrot niewykorzystanej opłaty, dotychczas żaden przasnyski przedsiębiorca nie wystąpił z podobnym wnioskiem.

Na koniec dodajmy, że z doniesień medialnych wynika, iż do Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Ministerstwa Zdrowia wpłynęły już wnioski o podjęcie stosownej inicjatywy ustawodawczej, w celu zmniejszenia lub zwieszenia opłat za korzystanie z zezwoleń na sprzedaż alkoholu.

 

M. Jabłońska


 

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments