Przasnysz pójdzie z torbami? Miasto przegrało proces z przedszkolem. Suma roszczeń rośnie do 7 mln zł.

Za czasów Waldemara Trochimiuka niepubliczne przedszkola wystąpiły do sądu z pozwami, twierdząc, że źle naliczono im dotacje. Wtedy chodziło o łączną kwotę ok. 6 mln zł. Nie dość, że doszedł kolejny pozew na prawie 1,8 mln zł, to właśnie prawomocnym wyrokiem zakończyło się postępowanie w jednej z poprzednich spraw, którą miasto przegrało. Jeśli zapadną podobne wyroki, Przasnysz pójdzie z torbami.

 

Wcześniejsze sprawy zostały skierowane do sądu w latach 2015, 2017 i 2018. Przedszkola domagały się różnych kwot. Największy z pozwów opiewał na sumę 3.221.501 zł i obejmuje nieudzieloną (wadliwie obliczoną) dotację za lata 2006-2015. W 2019 r. kwoty żądań z pozwów sądowych opiewały na łączną kwotę 5 248 064 zł, do tego dochodziły odsetki za zwłokę, koszty sądowe oraz powołania biegłych.

Jak udało nam się dowiedzieć,  w lutym 2020 r. do Urzędu Miasta w Przasnyszu wpłynął najnowszy pozew jednego z niepublicznych przedszkoli, wraz z sądowym nakazem zapłaty. Wartość kolejnego roszczenia wynosi 1.784.321,14 zł, do tego dochodzą odsetki od tej należności od stycznia 2016 r. oraz blisko 100 tys. zł tytułem kosztów procesu. Przedszkole domaga się uzupełnienia dotacji za lata 2009 – 2016. Miasto w terminie wniosło sprzeciw od nakazu zapłaty, a sprawa toczy się aktualnie przed sądem pierwszoinstancyjnym, ale nie wyznaczono jeszcze terminu rozprawy.

W ten sposób suma wszystkich roszczeń przedszkoli zwiększyła się do ponad 7 milionów złotych, co wraz z odsetkami i kosztami procesów stanowi około 8 mln zł. To ogromna kwota przekraczająca sumę wydatków inwestycyjnych miasta w całym 2020 r.

 

Jedna ze spraw ma trafić przed oblicze Sądu Najwyższego

Choć polskie sądy od lat trawi przewlekłość postępowań, prawomocne wyroki w poprzednich sprawach powoli zapadają i nie napawają optymizmem. Miasto w ostatnich dniach przegrało kolejny proces, a Sąd Apelacyjny w Białymstoku przyznał przedszkolu pieniądze, choć w kwocie nieco mniejszej niż ta, której domagała się placówka. Miasto zapowiada skierowanie sprawy do Sądu Najwyższego.

– Jedna ze spraw została prawomocnie zakończona. Miasto ma do zapłaty kwotę 146.232,71 zł, podczas gdy pozwem niepubliczne przedszkole dochodziło kwoty 223.530 zł. Aktualnie radca prawny przygotowuje skargę kasacyjną od tego wyroku — poinformował urząd.

Miasto jest jednak optymistą, ponieważ ma na uwadze podobną sytuację dotyczącą miasta Wałbrzych, gdzie Sąd Najwyższy skargę kasacyjną w podobnej sprawie przyjął do rozpoznania. Ponadto miasto planuje zwrócić się do Związku Miast Polskich o wsparcie.

 

O co toczą się spory sądowe z przedszkolami?

O co chodzi w sprawach przedszkoli, które wytaczają procesy samorządom? Na skutek możliwości rozbieżnej interpretacji przepisów, przedszkola niepubliczne uznały, że dotacje otrzymane od gmin były zbyt szczupłe. Co więcej, niektóre z placówek wspomogły wyspecjalizowane kancelarie prawne, upatrujące w nieprecyzyjnych zapisach możliwości zarobku.

Niektóre z samorządów przystały na polubowne rozwiązanie sporów i zawarły ugody. Miasto Przasnysz do porozumienia nie było skłonne, dlatego sprawy trafiły do sądu, co właśnie zaczyna przynosić owoce, ponieważ pierwsze niekorzystne dla miasta rozstrzygnięcie stało się prawomocne. Pocieszyć może jedynie fakt, że sąd przyznał przedszkolu jedynie część wnioskowanej sumy.

Miasto już zabezpieczyło część środków na poczet przegranych procesów. Dywidenda z Miejskiego Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej wynosząca około 800 tys. zł, zamiast trafić na przykład na rozbudowę Wembley, leży na koncie miasta i czeka na wyroki sądu. Niebawem niemała sumka zostanie uszczuplona o blisko 150 tys. zł, które trzeba zapłacić przedszkolu.

 

M. Jabłońska


 

guest
22 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Liliana
Liliana
9 dni temu

Ciekawe które to przedszkola ?? Rozumiem że się należało ale żeby od razu doić wszystkich mieszkańców z planowanych inwestycji… Masakra , takie przedszkole powinno zrzec się pieniędzy na ufundowanie czegoś publicznego i taka placówka która nie ma na uwadze dobra publicznego jest niczym innym jak maszynką do robienia pieniędzy gdzie z całą pewnością chodzi tylko o zarabianie kasy a nie kształcenie dzieci … Prywatne przedszkole to syf… Co Państwowe to państwowe święta prawda …

Adam
Adam
odpowiada  Liliana
8 dni temu

Większej bzdury nie słyszałem. A może Ty, zrzekniesz się z zasiłków na ufundowanie czegoś publicznego?

Marek (prawdziwy)
Marek (prawdziwy)
8 dni temu

2009 rok? To nie ma jakiegoś przedawnienia?

Poza tym, to ktoś trochę cwaniakuje. Latami świadczyli usługi, dostawali kasę od rodziców oraz dotacje i wszystko było ok. Ale zapewne jakaś kancelaria zgłosiła się z propozycją wyciągnięcia pieniędzy od miasta i mamy pozwy.
Fajnie byłoby się dowiedzieć, które to przedszkola. To chyba nie powinna być tajemnica.

Adam
Adam
odpowiada  Marek (prawdziwy)
8 dni temu

Marku, ale o co chodzi? Ktoś naliczył błędnie dotację, przez co została zaniżona. Gdyby Tobie ktoś zaniżył środki które możesz pozyskać, nie walczyłbyś o ich wyrównanie? I odwrotna sytuacja, zawyżają Ci zwrot podatku, dotację lub coś podobnego, to jak szybko będziesz musiał je zwracać? Nikt nie będzie się rozczulał i nie będzie patrzył czy stać Cię, czy nie.
Cytując klasyka „Te pieniądze im się po prostu należały” – może nie słowo w słowo 😉

Marek (prawdziwy)
Marek (prawdziwy)
odpowiada  Adam
8 dni temu

I co, po 11 latach im się przypomniało, że za mało dostali?

Adam
Adam
odpowiada  Marek (prawdziwy)
8 dni temu

Ja tam widzę lata 2009-2016. Nie znam szczegółów w jaki sposób doliczyli się brakujących pieniędzy ale nie sądzę by celowo zaniżali sobie dotacje. Jeśli przedawnienie nie występuje to w czym widzisz problem? Instytucje państwowe też od razu do Ciebie nie zapukają.

Kandydat
Kandydat
8 dni temu

Sytuacja zaistniała z winy aroganckich władz miasta, za błędy powinni ponieść konsekwencje urzędnicy i władze miasta ale powinni oni zapłacić z własnej kieszeni, a nie z pieniędzy podatników.

Jan
Jan
8 dni temu

Jestem pełen podziwu dla ludzi, którzy prowadzą niepubliczne przedszkola. Nie dość, że dostają tylko 75% dofinansowania do ucznia w porównaniu do państwowego przedszkola, to jeszcze zostają jak widać oszukiwani i są solą w oku również obecnych władz, które widać na każdym kroku promują tylko jak to mówią swoje przedszkola . Dla dobra miasta mam taka propozycję dla włodarzy naszego miasta. A może zrobić, jak to robią inne samorządy i czas pomyśleć o negocjacjach i iść na ugodę żeby to wszystko załatwić honorowo dla dobra ogółu, a zwłaszcza budżetu miasta, bo to dopiero połowa przedszkoli upomniała się o swoje, a kwota może wzrosnąć… Czytaj więcej »

polak
polak
odpowiada  Jan
6 dni temu

Ojej jaka bieda ojojo jacy oni sa dobrzy ojojoj…. wystarczy popatrzec na auta wlasiciceli , maszynki do robienia pieniedzy nic wiecej, miasto powinny policzyc ile mnie wiecej , statystycznie jest rocznie dzieci do dofinasnowania i zbudowac panstwowe przedszkole zeby tych ktorzy nie patrzac na dobro publiczne chca zniszczyc miejski budzet na lata. APEL DO WŁĄDZ, BUDUJCIE DUUUUUZE MIEJSKIE NOWE PRZEDSZKOLE WTEDY SUBWENCJE DLA PRYWATNYCH BĘDĄ DLA MIASTA 🙂

ate
ate
odpowiada  polak
6 dni temu

Tak to tak po polsku , zazdrość „polak”.Do roboty też możesz być „maszynką do robienia pieniędzy” polaczku.Wstyd

Ewa
Ewa
8 dni temu

Burmistrz gra na czas odwołując się do następnej instancji i ponosząc kolejne niepotrzebne koszta z naszych pieniędzy. Myśli, że za jego kadencji nie zapadną wyroki, a spłatę zobowiązań z rosnącymi odsetkami pozostawi następcy. Ale czy to jest dobra droga. Przecież to Związek Miast Polskich u którego szuka pomocy nasz włodarz zalecił swoim członkom, którym jest też Przasnysz podjęcie negocjacji z poszkodowanymi przed uniknięciem bolesnych strat finansowych w budżecie miast

Adam
Adam
8 dni temu

 Szanowna Rado Miejska już chyba najwyższy czas zainteresować się tą sprawą i namówić Burmistrza i jego doradców na podjęcie czynność związanych z rozpoczęciem negocjacji i ratowaniem naszych przasnyskich finansów. Dziś słyszymy o 8 milinach, a za chwile może być o kilka jeszcze więcej. Przecież miasto ma już zasądzone kwoty i wie jakie były różnice. Czy zależy wam nasi radni , aby duża część tych pieniędzy trafiła do kancelarii prawnych i na konta sądów, czy tez pozostała w naszym budżecie. Podejmując negocjacje możecie z pozostawić w kasie miasta kilka naszych milionów złotych. Państwo Radni Miejscy pokażcie, że dobro miasta leży wam… Czytaj więcej »

bloo
bloo
8 dni temu

A podobno był audyt miasta…

Tomek
Tomek
odpowiada  bloo
8 dni temu

Był audyt z aktualnej kadencji, błąd w naliczeniu był zrobiony za poprzedniej.

ate
ate
odpowiada  Tomek
7 dni temu

Audyt nie z aktualnej kadencji tylko poprzednika, a więc zobowiązanie wobec tych przedszkoli powinno być ujęte.Audyt to wielka porażka obecnych władz,wyrzucono w błoto 12.000 złotych.Temat znany jest urzędnikom od kilku lat.

Kandydat
Kandydat
8 dni temu

Nasz burmistrz trwa przy swoim nawet jak nie ma racji podpiera się przepisami wyciągniętym z kapelusza przez wice a radni jak zwykle bezradni nawet nie wiedzą co się wokół nich dzieje

Jacek
Jacek
odpowiada  Kandydat
8 dni temu

Państwo radni obudzicie się wreszcie i zróbcie coś z tym i ratujcie nasze pieniądze, a nie oddajecie je kancelariom prawnym. Poczytajcie jak potrafią dogadać się inne samorządy i jakie mają z tego korzyści. Nie pozwólcie dużym dzieciom bawić się naszymi pieniędzmi.

Marek (prawdziwy)
Marek (prawdziwy)
8 dni temu

Widzę że dyrektorzy przedszkoli zamiast zająć się dziećmi to siedzą na forum i wypisują głupoty…

Zenek
Zenek
odpowiada  Marek (prawdziwy)
7 dni temu

Zabrakło argumentów? A może dzieci z przedszkoli piszą?
A więc to Ty jesteś tym urzędnikiem przez którego ten bałagan.

Marek (prawdziwy)
Marek (prawdziwy)
odpowiada  Zenek
7 dni temu

Po prostu nie rozumiem jednej rzeczy. Jeśli przez 10 lat świadczę usługę, za którą nie dostaję oczekiwanej należności, to nie czekam 10 lat.
Sprawa jest bardzo prosta. Przez lata przedszkola dostawały subwencje i wszystko było ok. Aż nagle znalazła się kancelaria prawnicza z bandą cwaniaków, która rzuciła hasło: stuknijmy miasto na dużą kasę. Bo jest dziura w przepisach. No i próbujecie stuknąć. Mam nadzieję, że SN spuści Was na drzewo.

Jan
Jan
odpowiada  Marek (prawdziwy)
6 dni temu

Marku zapoznaj się z wyrokami SN w tych sprawach i przekonasz się że kilka tych spraw było i zostały rozstrzygnięte na korzyść przedszkoli. Ale czy to na tym polega żeby władza nasze pieniądze wydawała na sądy (SN to nawet dodatkowe 100 tys.) Poczytaj też jak rozsądne samorządy informują, że udało im się zaoszczędzić 50-60% kosztów dzięki mądrym negocjacjom. W naszym wypadku to 4-5 mln. zł. Czy to mało zaoszczędzonych naszych środków?

kali
kali
odpowiada  Marek (prawdziwy)
6 dni temu

dokladnie 🙂