Przasnysz. Nakaz jazdy prosto na skrzyżowaniu Żwirki i Wigury z Baranowską?

Przed kilkoma dniami jeden z kierowców jadących ul. Żwirki i Wigury w kierunku cmentarza przecierał oczy ze zdziwienia. Ze znaku stojącego przy ulicy wynika, że na najbliższym skrzyżowaniu nie ma możliwości skrętu. Mieszkaniec poprosił nas o wyjaśnienie tej zagadki. Po bliższym zapoznaniu się z sytuacją okazało się, że znak nakazujący jazdę prosto stoi nie bezpośrednio przy ulicy, ale na prywatnej posesji. Mimo że wydaje się to niewiarygodne, stoi tam zgodnie z prawem.

Przy ulicy Żwirki i Wigury, będącą częścią drogi wojewódzkiej 544 stoi sobie znak C-5. Wydawałoby się, że zgodnie z przepisami ruchu drogowego, kierowca nie może wykonać skrętu w ul. Baranowską. Tymczasem na najbliższym skrzyżowaniu istnieje możliwość skrętu w obie strony, z czego kierowcy skwapliwie korzystają. Sytuacja wydaje się dziwna, tym bardziej że nakaz jazdy prosto stoi na prywatnej działce.

 Powód jest zdumiewający, ale jak się okazuje w pełni uzasadniony

Powodów wprowadzenia tej nietypowej organizacji ruchu poszukaliśmy w Wydziale Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Przasnyszu. Jak się okazuje, znak stojący przy ul. Żwirki i Wigury nie dotyczy ruchu na drodze publicznej, ale reguluje go na prywatnej posesji.

– Właściciel posesji, na której stoi znak prowadzi działalność gospodarczą. Posesja jest jednak położona przy drodze wojewódzkiej, co powoduje, że wyjazd z niej nie może się odbywać w dowolnym kierunku. Właściciel działki, chcąc prowadzić w tym miejscu działalność gospodarczą, musiał sporządzić i złożyć projekt regulujący zasady ruchu klientów wjeżdżających i wyjeżdżających z posesji. Chodzi o to, aby włączanie się do ruchu na ulicy Żwirki i Wigury odbywało się w sposób zgodny z przepisami i bezpieczny. Fakt, że znak stoi na prywatnej posesji, nie oznacza, że można się do niego nie stosować. Na dalszym odcinku posesji (przy drugiej bramie) stoi znak zakazujący wjazdu, a oba znaki zostały ustawione zgodnie z prawem – wyjaśnił komisarz Robert Seferyn naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Policji w Przasnyszu.

Trzeba zmierzyć odległość?

Skąd kierowca, jadący ulicą Żwirki i Wigury może wiedzieć, że znak nie dotyczy drogi, którą się porusza? – dopytujemy.

– Zgodnie z warunkami technicznymi ustawiania znaków, znak, który dotyczy ulicy, musi stać w obrębie pasa drogowego i być ustawiony od pół metra do dwóch metrów od krawędzi jedni. Znak w tym miejscu stoi więcej niż 2 metry od krawędzi, więc nie dotyczy ulicy Żwirki i Wigury, a posesji na której stoi – podkreślił naczelnik.

 Znak jest częścią stałej organizacji ruchu, ale nie dotyczy ulicy

Chcieliśmy się dowiedzieć, czy kierowca jadący z przepisową prędkością może poprawnie ocenić, że znak stoi więcej niż 2 metry od krawędzi jezdni.

– Kierowca powinien znać przepisy ruchu drogowego oraz bacznie obserwować otoczenie. W tym miejscu wyraźnie widać, że znak stoi za ogrodzeniem, więc nie dotyczy jezdni. Właścicielowi posesji wydano zgodę na prowadzenie działalności gospodarczej w tym miejscu, uzyskał również uzgodnienia z zarządcą drogi wojewódzkiej. Organizacja ruchu w tym miejscu została pozytywnie zaopiniowana przez Komendę Wojewódzką Policji w Radomiu. Znaki stojące na posesji są częścią stałej organizacji ruchu na ul. Żwirki i Wigury, a wszystko jest zgodnie z prawem – odparł kom. Seferyn.

Ustaliliśmy, że w tym miejscu funkcjonuje gabinet stomatologiczny, niestety nie udało nam się porozmawiać z jego właścicielem. Z niepotwierdzonych informacji wynika, że dentysta sam był zdumiony koniecznością porządkowania ruchu w obrębie posesji, ale chcąc prowadzić w tym miejscu działalność gospodarczą, musiał sprostać wymogom przepisów prawa.

M. Jabłońska

1
Skomentuj artykuł

avatar
1 Liczba wątków
0 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najgorętsze tematy
1 Comment authors
Andrzej Recent comment authors
najnowszy najstarszy oceniany
Andrzej
Gość
Andrzej

A dlaczego ten znak nie stoi z prawej strony drogi???