Przasnysz mocno podzielony w sprawie zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej

Tydzień temu profilowe zdjęcia mieszkańców powiatu przasnyskiego zmieniły się w równej mierze na #CzarnyPiątek lub #BiałyPiątek. Można było dostrzec, że młodsi mieszkańcy chcieli zamanifestować swój sprzeciw dla ustawy zaostrzającej prawo aborcyjne, zaś starsi mieszkańcy 50+ w zdecydowanej większości byli za wprowadzeniem ustawy.

Wracamy do tematu, bo wśród naszych mieszkańców ta kwestia jest bardzo ważna, a w komentarzach pod zdjęciami nadal trwa merytoryczna wymiana zdań.

Wczoraj pojawił się nowy sondaż Kantar Millward Brown SA w którym aż 75 % opowiada się za pozostawieniem obecnego kompromisu aborcyjnego. Tylko 17 % ankietowanych opowiedziało się za zaostrzeniem ustawy.

Przypomnijmy. Obecny kompromis został wypracowany 25 lat temu po wielu protestach i konsultacjach społecznych. Dopuszcza on możliwość dokonania aborcji w trzech konkretnych przypadkach: kiedy ciąża jest wynikiem gwałtu, kiedy życie matki jest zagrożone lub kiedy stwierdzono ciężkie i nieodwracalne wady płodu. Episkopat Polski jednak stawia sprawę jasno. Nie ma zgody na aborcję w naszym kraju. Stanowisko to zostało przekazane polskiemu rządowi Prawa i Sprawiedliwości, który obywatelski projekt „Zatrzymaj aborcję” skierował do prac w komisji. To wtedy po raz pierwszy kobiety wyszły na ulicę w ramach „Czarnego Protestu”. W ubiegłym tygodniu protestujący znów manifestowali swój sprzeciw.

Przasnyszanie i mieszkańcy naszego powiatu podzielili się po równo. Nie uczestniczyli w ulicznych protestach (albo nic o tym nie wiemy), ale swoje poparcie dla jednej lub drugiej strony zamanifestowali na portalu społecznościowym. Tym razem na Rynku Miejskim w Przasnyszu nie odbył się #CzarnyProtest, tak jak 3 października, ale jego uczestnicy sprzed kilku miesięcy spotkali się nieopodal by swobodnie ze sobą porozmawiać.

Choć prace komisji trwają, szanse na to, że ustawa zostanie zaostrzona są niewielkie. Na to zaś, że zostanie zliberalizowana – żadne. Obywatele zbierają setki tysiące podpisów, tylko po to, żeby później brutalnie zderzyć się z polityką. Ostatni sondaż dla Faktów TVN pokazuje znaczący spadek poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości. Eksperci w dużej mierze wiążą go właśnie z ulicznymi protestami. Choć Episkopat Polski stawia sprawę jasno, to PiS nie zaryzykuje narastającego konfliktu społecznego wśród Polaków. Prace w komisjach będą się przeciągać, do ustawy będą wchodziły dziesiątki poprawek, aby w końcu projekt został odrzucony. To najbardziej prawdopodobny scenariusz.

 

Łukasz Chrostowski

Może ci się spodobać również
Komentarze
Loading...