Przasnyską farę okradają członkowie gangu Olsena? Wpadli wszyscy trzej.

Przasnyska policja ustaliła sprawcę kradzieży w przasnyskiej farze, który 27 października usłyszał prokuratorskie zarzuty. Był to trzeci śmiałek, który próbował okraść przasnyski kościół i podobnie jak jego poprzednicy wpadł. Dwaj członkowie „gangu Olsena” zasiedli już na ławie oskarżonych. Wiemy jakie kary ponieśli.

 

Do pierwszej z kradzieży w przasnyskiej Farze doszło 4 marca 2019 r. –  nieznany sprawca przywłaszczył sobie przedmioty sakralne. Mężczyzna wszedł do kościoła i z figurki Dzieciątka Jezus, znajdującej się w bocznej nawie, skradł pozłacaną koronę. Wartość utraconej korony ks. proboszcz Andrzej Maciejewski oszacował na kwotę około 700 złotych. W tym przypadku policja i prokuratora dziarsko zabrały się do roboty.

Sprawcę ustalono i ujęto błyskawicznie. Już nazajutrz (5 marca 2019 r.) 35-letni mieszkaniec Przasnysza Tomasz Sz. usłyszał zarzuty. Śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Rejonowa, która nie miała problemów z ustaleniem przebiegu zdarzenia i postawiła sprawcę w stan oskarżenia.

Rozprawa odbyła się stosunkowo szybko, biorąc pod uwagę realia funkcjonowania polskiego sądownictwa. 1 sierpnia 2019 r. przed Sądem Rejonowym w Przasnyszu zapadł wyrok w sprawie kradzieży na szkodę parafii św. Wojciecha. Oskarżonego uznano winnym zarzucanego mu czynu, za co orzeczono karę ograniczenia wolności. Dodatkowo 35-latek musiał w całości naprawić wyrządzoną szkodę.

 

Próbował okraść skarbonkę na datki, ale dobrowolnie poddał się karze

Do kolejnej próby kradzieży w przasnyskiej Farze doszło 27 marca 2020 r. Około godziny 16.00 pracownik parafii św. Wojciecha zauważył w świątyni dziwnie zachowującego się mężczyznę i powiadomił o tym fakcie księdza proboszcza, który zerknął na obraz z monitoringu. Szybko stało się jasne, że mężczyzna szarpie się ze skarbonką zamontowaną na kościelnej ławie, przeznaczoną na datki wiernych.

Przekonawszy się, że mężczyzna próbował dokonać zuchwałej kradzieży, szarpiąc skrzynkę i próbując się do niej dobrać przy pomocy śrubokręta, uniemożliwiono niedoszłemu złodziejowi opuszczenie świątyni i wezwano policję. Na gorącym uczynku funkcjonariusze zatrzymali 43-letniego mieszkańca Przasnysza, który 28 marca 2020 r. usłyszał zarzut usiłowania kradzieży.

W tym przypadku pierwotnie zaplanowana rozprawa została przełożona ze względu na epidemię koronawirusa. Ostatecznie przasnyszanin stanął przed obliczem sądu 25 sierpnia br., kiedy odbyło się posiedzenie w przedmiocie rozpoznania wniosku Wojciecha K. o dobrowolne poddanie się odpowiedzialności.

Sąd uwzględnił wniosek oskarżonego i wydał wyrok, w którym uznał mężczyznę za winnego zarzucanego mu czynu i wymierzył mu karę 1 roku pozbawienia wolności, zawieszając jej wykonanie na okres 2 lat próby. Jednocześnie Wojciech K. został zobowiązany do przeproszenia pokrzywdzonego. Sąd zwolnił jednak oskarżonego od opłaty oraz zapłaty pozostałych kosztów sądowych obciążając nimi Skarb Państwa.

 

 

Trzeci śmiałek także nie uniknie kary

Najnowszy przypadek kradzieży w kościele parafii św. Wojciecha miał miejsce 23 września 2020 roku, kiedy łupem złodzieja padła zawartość skarbonki kościelnej, z której skradziono ponad 500 złotych. Policja za zgodą prokuratury opublikowała wtedy wizerunek sprawcy i w niedługim czasie ustaliła jego personalia. Okazało się, że mężczyzna – już kilka dni po kradzieży w Przasnyszu – rozpoczął odbywanie kary pozbawienia wolności za podobne przestępstwa.

Ostatecznie 31-letniemu mieszkańcowi pow. ostrołęckiego, w związku z jego pobytem w przasnyskiej farze, postawiono dwa zarzuty – usiłowanie dokonania kradzieży z włamaniem i kradzieży z włamaniem. Aby mógł je usłyszeć, musiał opuścić zakład karny, ale jeszcze tego samego dnia wrócił za kratki. Szybko paki nie opuści, ponieważ podczas kradzieży w kościele działał w warunkach recydywy. Mężczyźnie grozi teraz dodatkowa kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności, ale na wyrok w tej sprawie jeszcze musimy poczekać.

 

M. Jabłońska


 

guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Vic
Vic
20 dni temu

Dobrze że nasze organy ścigania działają tak sprawnie. W przeciwnym razie trzeba by prosic o pomoc zandarma z Saint Tropez. On ma doswiadczenie w lapaniu rabusiow koscielnych skarbonek.