Przasnyscy rolnicy ponownie na drogach. Na spotkanie przybył starosta [FOTO]

Rolnicy z naszego regionu zorganizowali w środę 21 października kolejny strajk, spotykając się na terenie przasnyskiej strefy gospodarczej. Nie będzie to tradycyjny protest, bowiem z powodu epidemii nie można organizować zgromadzeń. Rolnicy protestują przeciwko polityce rządu wobec ich branży, a na  spotkanie rolniczej braci przybył starosta przasnyski Krzysztof Bieńkowski.

 

Strajki odbędą się dziś w całej Polsce, a ich uczestnikami będą także rolnicy z powiatów przasnyskiego i makowskiego, którzy ponownie wyjadą na drogi. Podobnie jak w ubiegłym tygodniu w strajku organizowanym przez mazowiecki oddział NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych, będą uczestniczyły grupy makowska oraz przasnyska, ale u siebie protestują także gospodarze z powiatów ciechanowskiego, węgrowskiego, sokołowskiego, siedleckiego i mińskiego.

Przasnyska odsłona protestu będzie polegała na przejeździe ciągników oraz samochodów osobowych z polskimi flagami trasą z lotniska do Chorzel. Spotkanie rolników z Przasnysza i okolic miało miejsce w strefie gospodarczej w Sierakowie, przed godziną 10.00. Na zaproszenie rolników przybył starosta Krzysztof Bieńkowski, aby jako przasnyski przedstawiciel PiS wysłuchać ich postulatów. Jednak wizyta lokalnego włodarza ma charakter czysto kurtuazyjny, bowiem to nie samorządy decydują o kształcie prawa stanowionego przez parlament. Gospodarze oczekują jednak od starosty stojącego na czele powiatu słynącego z rolnictwa wsparcia ich postulatów wobec środowiska politycznego, którego Krzysztof Bieńkowski jest reprezentantem.

 

Trasa przejazdu. Gdzie mogą pojawić się utrudnienia?

Trasa przejazdu  rolników z powiatu przasnyskiego to: lotnisko w Sierakowie, ul. Makowska w Przasnyszu, Rondo Rzemieślników Przasnyskich (przy CECH-u), ul. Piłsudskiego, rondo Armii Krajowej (przy LO KEN), ul. św. Stanisława Kostki, ul. Juliusza Słowackiego do ul. Grunwaldzkiej w Chorzelach. Zakończenie zgromadzenia zaplanowano na rondzie przy skrzyżowaniu ulic Grunwaldzkiej, Szkolnej, Mostowej i Zygmunta Padlewskiego w Chorzelach.

Strajk został zgłoszony i zarejestrowany w Mazowieckim Urzędzie Wojewódzkim jako zgromadzenie publiczne trwające od godziny 10.00 przez 5 godzin. Zawiadomienia o planowanym zgromadzeniu Mazowiecka Rada Wojewódzka NSZZ Solidarność RI, skierowała również do burmistrzów i wójtów gmin, położonych na trasie przejazdu.

Prócz rolniczej Solidarności w całym kraju swoje protesty zaplanowała także Agrounia oraz Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych Rolników i Organizacji Rolniczych. Protesty popierają także wszystkie wojewódzkie izby rolnicze.

M. Jabłońska


 

guest
20 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Marcin
Marcin
1 miesiąc temu

Przepraszam, czy we włączonym traktorze URSUS 3512 siedzi dziecko za kierownicą?

jarosław k.
jarosław k.
odpowiada  Marcin
1 miesiąc temu

„Synuś weź no ferdka i jedź tam postrajkować trochę”

xxxx
xxxx
odpowiada  Marcin
1 miesiąc temu

Nie, tam jest nisko siedzenie

Darek
Darek
odpowiada  Marcin
1 miesiąc temu

We włączonym traktorze URSUS 3512 siedzę ja we własnej osobie, 24-letnie dziecko, jeden ze współorganizatorów protestu. Pozdrawiam

Włodi
Włodi
odpowiada  Darek
1 miesiąc temu

Panie Darku, co my, zwykli ludzie uczyniliśmy wam rolnikom, że utrudniacie nam życie?

Darek
Darek
odpowiada  Włodi
1 miesiąc temu

A powie mi Pan w jaki sposób mamy protestować? Byliśmy w Warszawie, próbowaliśmy rozmawiać, niestety nikt z rządzących nawet nie raczył do nas wyjść. Nie możemy przestać wykonywać swojego zawodu w imię protestu, tak jak to robią inne grupy zawodowe np. lekarze czy nauczyciele, ponieważ nasza praca polega na obsłudze żywych istot, które tak bardzo krzywdzimy… Wiem, najskuteczniejszym sposobem na strajk byłoby zaprzestanie produkcji żywności. W momencie gdy zaczęłoby jej brakować na rynku może ludzie by się obudzili. Ale niestety nie jest to realne. Nas rolników najzwyczajniej na świecie nie jest stać na to, żeby produkować np. przez pół roku… Czytaj więcej »

Włodi
Włodi
1 miesiąc temu

Co rolnicy osiągnęli tym strajkiem? Rząd ma te strajki w głebokim poważaniu, a utrudnienia dotyczą zwykłych ludzi. Rolnicy stają się kolejną znienawidzoną przez społeczeństwo grupą, na równi z górnikami. Oby tak dalej.

Oldman
Oldman
odpowiada  Włodi
1 miesiąc temu

Są na dobrej drodze by tak się stało. Ale nawet górnicy, jak strajkują to przynajmniej nie utrudniają życia zwykłemu człowiekowi.

Przasnyszanka
Przasnyszanka
odpowiada  Oldman
1 miesiąc temu

Zwłaszcza jak 100 tys. ludzi ze Śląska pojedzie demonstrować w Warszawie, paląc opony w śródmieściu. Całe miasto godzinami sparaliżowane. No ale fakt, górnicy w Przasnyszu nie protestują.

Oldman
Oldman
odpowiada  Przasnyszanka
1 miesiąc temu

Okolice sejmu i tym podobne budynki to nie cała Warszawa. Natomiast opon wokół kopalni nie rozkładają i nie biegają po śląsku krzycząc „wincy wincy”. Tutaj, nawet jak towarzystwo się rozjedzie, to zanim każdy dojedzie do domu to zdąży napsuć krwi niejednemu kierowcy. Druga sprawa, nawet jakby tych górników pojechało i 1000 z jedną oponą, to pod sejmem prędzej ich zobaczą, niż rolników w ciągnikach gdzieś tam w okolicy Przasnysza.

Przasnyszanka
Przasnyszanka
odpowiada  Oldman
1 miesiąc temu

Nie tylko okolice Sejmu, bo demonstracje spotykają się zwykle w okolicy pl. Piłsudskiego lub Zamkowego, maszerując Krakowskim Przedmieściem, czasem Marszałkowską, Świętokrzyską, przecinając Aleje Jerozolimskie i inne ważne arterie, które zostają wyłączone z ruchu na długie godziny. Przejechanie w takich warunkach na drugą stronę Wisły to udręka, powrót z pracy do domu może trwać pół dnia. Do tego stolicę nawiedzają nie tylko górnicy, ale i wszelkie niezadowolone grupy społeczne. Ktoś wymyślił, żeby po Warszawie biegały maratony, jeździła rowerowa Masa Krytyczna, do tego przybywają oficjalne delegacje, to też destabilizuje życie, za sprawą wyłączenia dróg z lotniska do centrum. Tak naprawdę rolniczym strajkom… Czytaj więcej »

Oldman
Oldman
odpowiada  Przasnyszanka
1 miesiąc temu

Poza masą i maratonami nigdy nie miałem problemu z poruszaniem się po stolicy. Krakowskie Przedmieście, pl. Zamkowy – ważne arterie? Przecież są praktycznie wyłączone z ruchu a i zaraz jest Pałac Prezydencki. Więc to normalne. Świętokrzyska, Marszałkowska, Jerozolimska to dalej nie jest cała Warszawa tylko kawałek centrum i nie przypominam sobie bym kiedyklwiek tam stał ze względu na jakiś strajk. Nawet jeśli jest przewidywana jakaś blokada to uruchamiane są objazdy i komunikacja zastępcza, nikt nie blokuje drogi S8, S7 czy innych wjazdowych/wyjazdowych do stolicy. „Tak naprawdę rolniczym strajkom nie są winni rolnicy.” Wiec czemu nie utrudnią życia tym którzy im… Czytaj więcej »

Przasnyszanka
Przasnyszanka
odpowiada  Oldman
1 miesiąc temu

Oldman, zablokowanie śródmieścia Warszawy powoduje paraliż wielu dzielnic. To zupełnie tak, jak zamknięciem ronda przy KENie w Przasnyszu, tylko w makroskali. Komunikacja zbiorowa w stolicy kumuluje się w centrum, to miejsce przesiadkowe, którego nie da się ominąć. Czy warszawiacy są winni strajków górników, albo innych niezadowolonych grup? Winni są maratonów, wizyt głów państw, marszów równości i Niepodległości lub szczytu NATO? Muszą żyć z protestami i utrudnieniami, a śródmieście jest sparaliżowane wielokrotnie w ciągu roku. Rolnicy w Przasnyszu protestują po raz drugi od dziesięcioleci.

Oldman
Oldman
odpowiada  Przasnyszanka
1 miesiąc temu

Niby piszesz tak jakbyś tam mieszkała…ale nie do końca. „śródmieście jest sparaliżowane wielokrotnie w ciągu roku” największy zament siały miesięcznice i akcje typu „gdzie jest krzyż”. Nawet jak część świętkorzyskiej czy marszałkowskiej było zamknięte na kilka miesięcy, to nie można mówić o paraliżu. Przypomnij sobie kiedy miałaś zablokowane centrum spowodowane protestem lub strajkiem. Wszystkie protesty, marsze itp. są tak organizowane by jak najmniej dokuczyć mieszkańcom. Wyjątkiem była masa, to był kompletny odpał paraliżujący centrum. Jakieś wizyty, delegacje szczyty to najczęściej zamknięty jakiś obszar lub trasa na czas przejazdu. Ale to jest Warszawa, stolica, tam jest prezydent, tam jest rząd więc… Czytaj więcej »

Osa
Osa
1 miesiąc temu

Szacunek dla Pana małym FM

Darek
Darek
odpowiada  Osa
1 miesiąc temu

Chyba chodzi o mnie. Dziękuję

Siwy
Siwy
1 miesiąc temu

A na co komu ten zdrajca

Rolnik
Rolnik
1 miesiąc temu

A ja mam pytanie do Pana Starosty.
Jak powszechnie wiadomo Pan Bieńkowski kandydował z listy PiS do Sejmu RP

Zatem nasuwa się pytanie:

Jak zagłosowałby Pan Krzysztof Bieńkowski w sprawie ustawy tzw 5 dla zwierząt, gdyby został posłem PIS?
Czy dostosowałby się Pan do dyscypliny partyjnej zarządzonej przez Prezesa?

Oldman
Oldman
odpowiada  Rolnik
1 miesiąc temu

Wystosujcie oficjalne pytanie.

Amelia
Amelia
1 miesiąc temu

Co im się ta władza nie podoba. Pewnie większa część z tych protestujących na nich głosowała a teraz co. I na dodatek na zdjęciach wygląda to tak jakby starostę chcieli rozjechać… nieładne zachowania
😀😀😀