Politechnika Warszawska i powiat przasnyski dążą do powstania ośrodka badawczego w Sierakowie. Znamy szczegóły inwestycji za 33 miliony złotych.

Dzięki wizycie przedstawicieli uczelni w Przasnyszu dowiedzieliśmy się, że w Sierakowie powstanie laboratorium komputerowo-obliczeniowe, pomiarowe, bezzałogowych systemów wsparcia rolnictwa oraz samolotów i napędów. Spotkanie przebiegło w merytorycznej i przyjaznej atmosferze,  jednak zakończyło się oficjalnym apelem Zenona Szczepankowskiego o sprostowanie nieprawdziwej informacji, która ukazała się na jednym z lokalnych portali. Do sprawy odniósł się przedstawiciel uczelni oraz starosta.

Podczas poprzedniej kadencji władz powiatu planowano, że w Sierakowie powstanie ośrodek badawczo-rozwojowy Politechniki Warszawskiej. Krzysztof Bieńkowski, ówczesny radny opozycyjny, krytyczny wobec możliwości sprzedaży Politechnice lotniska, nie poparł uchwały w tej sprawie.

Argumentował, że projekt jest mglisty i nie przysporzy miejsc pracy. Uznał także za nieopłacalne przekazanie gruntu za kwotę blisko 3 milinów zł. Zmienił zdanie, tuż po objęciu funkcji starosty, kiedy spotkał się z przedstawicielami Politechniki. Zadeklarował wówczas, że samorząd powiatowy będzie nadal aktywnie współpracował z władzami uczelni w zakresie realizacji projektów badawczo-rozwojowych. Efektem zmiany stanowiska było kolejne spotkanie, które miało miejsce 29 listopada podczas drugiej powiatowej sesji nowej kadencji.

– Spotkaliśmy się z przedstawicielami Politechniki Warszawskiej, omówiliśmy kwestie związane z poligonem-doświadczalno wdrożeniowym na lotnisku w Sierakowie i wyjaśniliśmy niejasne kwestie, jeśli chodzi o trwałość tego projektu oraz kwestie ewentualnego pierwokupu, jeśli Politechnika miałaby się wycofać – poinformował starosta Krzysztof Bieńkowski. – Wygląda to bardzo obiecująco, dlatego Zarząd Powiatu rekomenduje dalszą współpracę  z Politechniką w tym zakresie. Może się to przyczynić do rozwoju powiatu i powstania miejsc pracy, a w przyszłości ściągnięcia tu firm związanych z badaniami prowadzonymi przez Politechnikę – mówił starosta. Dowiedzieliśmy się także, że udostępnienie i sprzedaż terenu zapewni powiatowi wielkie korzyści.

Na sesji obecny był m.in. dziekan Wydziału Mechanicznego Energetyki i Lotnictwa prof. dr hab. inż. Janusz Frączek, który szczególnie ciepłe słowa skierował do poprzednich władz powiatu i wyraził nadzieję, że znakomita współpraca będzie kontynuowana. – Do tej pory relacje między nami były wręcz wzorowe, za co chciałem bardzo podziękować władzom poprzedniej kadencji. Skorzystaliśmy więc z zaproszenia obecnego starosty oraz przewodniczącego rady. Mój wydział został założony 60 lat temu, ale jego część lotnicza swoje korzenie wywodzi z lat dwudziestych XX wieku.  Świetlane lata polskiego lotnictwa były w dużej części budowane przez ludzi, którzy byli na moim wydziale. Politechnika Warszawska od wielu lat współpracuje z powiatem przasnyskim. Konsekwencją tej współpracy był najpierw pomysł, a potem konsekwentna realizacja projektu, który polega na tym, aby na terenie lotniska powstał ośrodek związany z dronami i statkami bezzałogowymi – mówił dziekan.

Na realizację tego przedsięwzięcia Mazowiecka Jednostka Projektów Unijnych przyznała Politechnice 33 miliony złotych. 26 lipca 2018 r. w sali konferencyjnej przasnyskiego starostwa została zawarta w tej sprawie umowa finansowa pomiędzy marszałkiem Adamem Struzikiem a rektorem Politechniki prof. dr hab. inż. Janem Szmidtem.

Mimo że powstanie ośrodka badawczego ma zapewnione finansowanie, władze Politechniki nie ukrywają, że jest to projekt trudny, a jego realizacja będzie możliwa tylko przy perfekcyjnej współpracy pomiędzy uczelnią a starostwem. Poprzednia rada powiatu wyraziła zgodę na sprzedaż lotniska z bonifikatą, jednak wobec zbliżających się wyborów, mając na uwadze wolę przyszłych władz, wstrzymano się z finalizacją transakcji.

Projekt, który Politechnika chce realizować na naszym terenie, dotyczy branży lotniczej, jednej z najbardziej dochodowych gałęzi gospodarki. Ma on na celu wdrożenie na terenie podprzasnyskiego lotniska działalności opartej na polskiej myśli technicznej  stworzonej przez rodzimych naukowców. Aby wizja mogła się ziścić, uczelni potrzebne jest miejsce do badań. Powstanie poligonu doświadczalno-wdrożeniowego ma w przyszłości zaowocować szeroko zakrojoną współpracą z przemysłem.

Platformy bezzałogowe, systemy autonomiczne i technologie kompozytowe

Profesor nadzwyczajny dr hab. inż. Robert Głębocki poinformował radnych, że liderem projektu jest  Wydział Mechaniczny Energetyki i Lotnictwa Politechniki Warszawskiej, mający ogromne doświadczenie w budowie platform bezzałogowych, systemów autonomicznych, technologii kompozytowych oraz kosmicznych. Wydział to ekspert w dziedzinie lotnictwa i kosmonautyki, energetyki, automatyki, robotyki oraz mechaniki i budowy maszyn. Prowadzi również wysokorozwinięte programy szybowcowe oraz jest głównym konstruktorem szybowców w Polsce, cieszących się światową sławą. Skonstruowano tu pierwszego polskiego satelitę, który został wysłany w przestrzeń kosmiczną przed kilkoma laty. Jako ciekawostkę dodajmy, że naukowcy z tego wydziału zaprojektowali również rodzinę bezzałogowych samolotów obserwacyjnych, dzięki którym w ramach działań ekologicznych liczono pingwiny na Antarktydzie. Aby tworzyć kolejne nowinki techniczne, potrzebne jest jednak miejsce do badań, a lotnisko w Sierakowie nadaje się do tego idealnie. – Lotnisko w Sierakowie jest unikatem na skalę europejską, ponieważ nie jest specjalnie obciążone ruchem lotniczym, znajduje się blisko Warszawy, okoliczne tereny są nisko zurbanizowane, przestrzeń różnorodna, a władze oferują przyjazne warunki prawno-administracyjne – podkreślił Robert Głębocki.

Wymarzone miejsce do rozwoju myśli technicznej Politechnika znalazła właśnie w naszym powiecie. Takie miejsce jest niezbędne, aby prowadzić badania naukowe, które przełożą się na produkcję przemysłową, mogącą pobudzić nie tylko lokalną, ale i Polską gospodarkę. Dotychczasowe budynki lądowiska dalej będą służyły aeroklubowi, natomiast obok ma powstać ośrodek doświadczalno-badawczy, w którym projektowane będą obiekty bezzałogowe.

W Sierakowie powstanie laboratorium komputerowo-obliczeniowe, pomiarowe, bezzałogowych systemów wsparcia rolnictwa oraz samolotów i napędów.

Jak się okazuje, Politechnika dzięki uprzejmości poprzednich władz powiatu, jest obecna w Sierakowie już od kilku lat. Dla koncernu Lockheed Martin prowadzono tutaj projekt badawczy OPUS, dotyczący współdziałania systemów bezzałogowych. Ten trzyletni program badawczy okazał się wielkim sukcesem; został wysoko oceniony przez amerykańską  korporację zbrojeniową.

W sąsiedztwie lotniska, w pierwszej kolejności, ma powstać zaplecze laboratoryjno-warsztatowe oraz infrastruktura badawczo-rozwojowa. W Sierakowie będą prowadzone prace z zakresu lekkiego lotnictwa, obejmujące samoloty do 9 miejsc. Jeśli w przyszłości uda się wybudować betonowy plac startowy, będą tam mogły lądować samoloty 30-osobowe. Projekt badawczy obejmuje: bezzałogowe statki powietrzne, wdrożenie pilotażowego programu wsparcia lotnictwa, obejmujący m.in. wsparcie rolnictwa przez systemy bezzałogowe, popularne zwłaszcza w wielkoobszarowych gospodarstwach europejskich i amerykańskich. Dzięki jednej z firm od kilku lat są stosowane także na terenie naszego powiatu. Miałby tu powstać start-up dotyczący m.in. dronów wykorzystywanych w branży rolnej.

Na tym jednak nie koniec. – Chcielibyśmy, aby powstała tu pilotażowa instalacja monitorowania przestrzeni powietrznej w miastach, chroniąca przed dronami. Jest to obecnie olbrzymi problem, bo dronów jest coraz więcej i generują one znaczną liczbę zagrożeń. Chcielibyśmy monitorować przestrzeń powietrzną Przasnysza przy użyciu radarów pasywnych, które wykrywają obiekty latające. Są to radary, które niczego nie emitują, działają na zasadzie sygnału odbitego. W tym przypadku nieodzowne będzie wsparcie władz lokalnych, polegające na wytypowaniu budynków publicznych, na których urządzenia pomiarowe mogłyby stanąć – mówił prof. Robert Głębocki z Instytutu Techniki Lotniczej i Mechaniki Stosowanej.

W Sierakowie powstanie laboratorium komputerowo-obliczeniowe, pomiarowe, bezzałogowych systemów wsparcia rolnictwa oraz laboratorium samolotów i napędów. Powstaną także trzy nowoczesne warsztaty: pierwszy, z drukarkami 3-D oraz obrabiarkami CNC, wykorzystywanymi na potrzeby ośrodka, warsztat klejenia kompozytowego oraz warsztat lotniczy. – W przyszłości chcielibyśmy rozwinąć lądowisko i przekształcić je w lotnisko użytku publicznego. Proszę się jednak nie obawiać, bo nie oznacza to wielkiego ruchu lotniczego, nie będą tu siadać Jumbo Jety – zażartował naukowiec. – Chcielibyśmy, aby obecne lądowisko zostało przekształcone w lotnisko, co będzie się wiązało z budową betonowego pasa oraz infrastruktury lotniskowej. Jeśli powstałby pas o długości 1200 metrów, mogłyby tu lądować nawet samoloty 30-osobowe. Mogłoby to rozruszać tutejszą strefę gospodarczą, a Przasnysz stałby się małym ośrodkiem lotniczym. Kolejną ważną kwestią będzie uruchomienie kursów na pilota i mechanika lotniczego. W Polsce takich  specjalistów nie ma, ponieważ znaczna ich część wyjechała na fali emigracji ostatniego 10-lecia. Są to specjalizacje bardzo potrzebne, ponieważ fachowców w branży lotniczej brakuje. Liczmy tu na współpracę z okolicznymi szkołami, gdzie moglibyśmy takie kursy i szkolenia prowadzić. Chcielibyśmy prowadzić warsztaty szkoleniowe dla uczniów i studentów, co wiąże się z naszą działalnością statutową. Liczymy na to, że w technikum w Przasnyszu powstanie klasa lotnicza, przygotowująca do dalszego kształcenia mechaników lub przyszłych pilotów – poinformował przedstawiciel Politechniki.

Listy intencyjne w sprawie wspólnego projektu uczelni i powiatu podpisało kilka dużych zagranicznych firm lotniczych, mających swoje oddziały także w Polsce. Należą do nich m.in. Airbus, Lockheed Martin, Leonardo czy General Electric. Projekt wsparły również firmy z Polskiej Grupy Zbrojeniowej, Mesko oraz Wojskowe Zakłady Lotnicze. Nadzieje związane z rozwojem małego lotnictwa mają także Polskie Zakłady Lotnicze, które chętnie by współpracowały z naszym ośrodkiem. Tutejsze lotnisko mogłoby stać się ośrodkiem certyfikującym dla dronów. Polska potrzebuje pięciu takich centrów, a lotnisko w Sierakowie mogłoby się stać jednym z nich. – Chciałbym, abyśmy potraktowali budowę ośrodka lotniczego w Sierakowie jako wspólne przedsięwzięcie regionu i uczelni, które podniesie prestiż powiatu i jego znaczenie w Polsce – podsumował prof. Głębocki.

Były starosta domaga się sprostowania nieprawdy

Z obecności przedstawicieli Politechniki skorzystał Zenon Szczepankowski. Wyraził nadzieję, że najbardziej prorozwojowy projekt naszego powiatu będzie kontynuowany.

– Gratuluję nowym władzom powiatowym, że w końcu doszły do wniosku, że jest to projekt ważny i nie jest niczym nierealnym – komentował były starosta. – Chciałbym jednakże korzystając, że są tu przedstawiciele Politechniki, zwrócić się do pana starosty Krzysztofa Bieńkowskiego o sprostowanie stuprocentowej nieprawdy, zamieszczonej na stronie internetowej, prowadzonej przez żonę pana starosty, ale wiemy, że tak naprawdę prowadzi ją pan starosta. Na tej stronie został zamieszczony swego czasu wpis mówiący, że ten projekt – cytuję z pamięci – jest największym przekrętem stulecia w powiecie przasnyskim, bo samorząd powiatowy dał pieniądze na wykup lotniska, a teraz Politechnika płaci tymi pieniędzmi powiatowi. Nie chodzi mi o przeprosiny, ale o to byśmy poczuli tu dziś satysfakcję – zarówno strona Politechniki, jak i strona powiatowa – i usłyszymy, że to jest absolutna nieprawda. Teraz macie dostęp do wszystkich dokumentów. Wiecie dobrze, że nawet jednej złotówki nie przekazaliśmy. Prosiliśmy o sprostowanie tej informacji na państwa stronie. Do tej pory sprostowanie się nie ukazało, mimo że zostało to w pewnym momencie “zdjęte”. Jednak w świadomości społeczeństwa zafunkcjonowała taka fałszywa informacja, że Politechnika razem z poprzednim Zarządem Powiatu zrobiła przekręt stulecia. Niech społeczeństwo dziś dowie się, że była to nieprawda – apelował Zenon Szczepankowski.

Do jego słów odniósł się prof. Robert Głębocki, który potwierdził, że Politechnika nie dostała od powiatu żadnych pieniędzy, a władze uczelni wyjaśniły już tę kwestię z obecnym starostą. – Było to pewne nieporozumienie, które zaszło. Myślę, że na podstawie pewnych uchwał pan starosta mógł to tak zrozumieć, nie mając pewnej wiedzy. Ale zapomnijmy o tych dawniejszych czasach, sądzę że teraz jest już zgoda dotycząca naszej współpracy – powiedział.

Sprawę skomentował także Krzysztof Bieńkowski. – Chciałbym powiedzieć tylko, że nie jestem uprawniony do odpowiedzi na komentarze jakie pojawiają się na portalu – bo pan starosta mówi o komentarzu pod artykułem. Są różne komentarze pod artykułami, które się pojawiają. Na różnych stronach są setki komentarzy. Trudno odpowiadać na każdy. Z mojej strony nigdy nie były formowane takie zarzuty, ani sugestie, że to była prawda, dlatego nie zamierzam się odnosić do kłamliwych informacji – skomentował Krzysztof Bieńkowski. Na koniec, obiecując pełną współpracę, podziękował przedstawicielom Politechniki za wizytę oraz wyraził nadzieję, ze niebawem zostaną podjęte działania dotyczące finalizacji wspólnego projektu badawczego.

Małgorzata Jabłońska

Może ci się spodobać również
Komentarze
Loading...