Płyta przasnyskiego rynku zostanie umyta i zdezynfekowana. Koszt? Kilkadziesiąt tys. zł.

Poprzednie władze Przasnysza dokonując rzezi tzw. małego parku, rosnącego na przasnyskim rynku od 1949 roku zapewne zakładały, że utrzymanie szczelnie zabudowanego placu będzie tańsze niż pielęgnacja roślinności. Po 8 latach od oddania inwestycji do użytku okazało się, że nie do końca, ponieważ właśnie z miejskiej kasy na czyszczenie płyt popłynie niemała sumka.

 

Przasnyszanie zwracali uwagę obecnym władzom miasta, że płyta rynku upstrzona gumami do żucia, mało estetycznymi plamami i nazbieranym przez kilka lat brudem, nie wygląda zachęcająco. Trudno się z tym nie zgodzić, dlatego podjęto decyzję o doprowadzeniu reprezentacyjnego placu do porządku. Nie jest to jednak usługa tania, bowiem jej koszt wynosi 45 tys. zł.

Umowa z wykonawcą obejmuje nie tylko czyszczenie, ale i dezynfekcję. Prace prowadzone są etapami, głównie w porze wieczornej, aby nie zakłócać możliwości spędzania czasu przez mieszkańców w ciągu dnia.

– Od ośmiu lat tj. od czasu swej rewitalizacji, Rynek Miejski nie był poddany gruntownemu czyszczeniu i dezynfekcji. Przez ten czas pojawiły się tam liczne zanieczyszczenia: poprzyklejane gumy, zabrudzenia, zanieczyszczenia biologiczne i pojawiająca się między kostkami trawa. Większości z tych zabrudzeń nie da się usunąć standardowymi środkami, przy pomocy pracowników gospodarczych. Ponadto Rynek nigdy nie był poddany dezynfekcji, a aktualna sytuacja w kraju, a także zalecenia Głównego Inspektora Sanitarnego wręcz wymagają podejmowania takich działań. Stąd też Miasto wystosowało zapytania ofertowe do podmiotów zajmujących się profesjonalnie tego typu usługami — poinformował naszą redakcję wiceburmistrz Łukasz Machałowski.

Najlepszą ofertę złożyła firma Sylchem z gminy Wiśniewo z powiatu mławskiego. Jak wyjaśnił urząd miasta, oferta tej firmy była najtańsza i miała najszerszy zakres przedmiotowy. Konkurencyjne podmioty — w tym firmy przasnyskie — proponowały mniejszy zakres prac za wyższą cenę.

– Oferta obejmuje całkowite czyszczenie płyt rynku i chodników otaczających z wszelkich zabrudzeń, usuwanie trawy między kostką, a także impregnacja. Tego typu działanie zabezpieczy plac na kolejne 5 lat – tłumaczy Łukasz Machałowski, wiceburmistrz.

Powodem przeprowadzenia prac była chęć doprowadzenia centralnego placu miasta do porządku, ale na tym nie koniec, ponieważ płyta rynku zostanie zaimpregnowana specjalistycznym preparatem, którego działanie ma sprawić, ze zabrudzenia nie będą się tak łatwo imać płyt z polerowanego granitu. Dodajmy, że czyszczenie jest tylko wstępem do poważniejszych zmian na rynku, na które wielu z mieszkańców czeka z utęsknieniem. Na odnowienie zieleni przyjdzie nam jednak poczekać co najmniej do przyszłego roku, ponieważ przywrócenie tego, co w jednej chwili unicestwiono, pochłonie krocie.

 

– Rynek powinien być wizytówką Miasta. Stąd też takie czyszczenie stanowi jeden z elementów doprowadzenia go do stanu reprezentacyjności. Kolejnym etapem będzie zlecenie opracowania koncepcji zwiększenia zieleni konserwatorowi krajobrazu z doświadczeniem przy pracy przy zabytkach. Rynek nigdy nie będzie wyglądał dobrze, nawet jeżeli Miasto zaangażuje środki w dodatkowe zazielenienie tego miejsca, jeżeli część z nas nie będzie dbała o zachowanie w tym miejscu czystości – dodaje wiceburmistrz.

 

M. Jabłońska


 

guest
6 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
booster
booster
26 dni temu

tylko na 5 lat ??? za takie pieniadze to minimum 10

Ewqa
Ewqa
26 dni temu

a odnowienie zieleni przyjdzie nam jednak poczekać co najmniej do przyszłego roku, ponieważ przywrócenie tego, co w jednej chwili unicestwiono, pochłonie krocie. ” Czyli jaki sens odnawiania płyty rynku, skoro będzie jakaś cześć zrywana, niszczona i całość terenu mocno zabrudzona ? Jak można chwalić taką decyzję, przecież jest ona pozbawiona sensu.

Jan
Jan
odpowiada  Ewqa
26 dni temu

Dodam jeszcze do Twojego pytania swoje. Dlaczego nie zrobił tego czyszczenia Miejski Zakład Gospodarki Komunalnej w Przasnyszu??? Nie widziałem nadzwyczajnych urządzeń do czyszczenia i rzekomego impregnowania. Były to raczej zwykłe myjki przemysłowe

Syn Zenka
Syn Zenka
odpowiada  Jan
26 dni temu

Najpierw to trzeba te myjki mieć.Jeszcze trochę to cały ten zakład komunalny to padnie na ryj-i bardzo dobrze jak tak się stanie.

Gary
Gary
odpowiada  Jan
26 dni temu

Dokładnie, nawet jeśli nie mają sprzętu, to myślę że 45tys. wystarczyłoby na zakup i pracownika do obsługi.

Grejs
Grejs
25 dni temu

Pieniądze wyrzucone w … beton.