PKP planuje linię kolejową Serock – Pułtusk – Maków Maz. – Przasnysz.

PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. w swoim Master Planie Warszawskiego Węzła Kolejowego uwzględniło budowę  linii Serock – Pułtusk – Maków Maz. – Przasnysz. Ujęto to w propozycji projektów do realizacji w dalszym horyzoncie czasowym, czyli po roku 2027.

Master Plan WWK został opracowany w celu zebrania i usystematyzowania dorobku prac planistycznych prowadzonych przez PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. w obszarze obsługującym aglomerację warszawską, czyli w Warszawskim Węźle Kolejowym (WWK) – czytamy w publikacji PKP S.A.

W województwie mazowieckim występują największe potoki w  Polsce w ruchu aglomeracyjnym i regionalnym. Zaproponowano więc także nowe linie zapewniające obsługę  obszarów  do  tej  pory  nie  mających  dostępu  do  transportu  kolejowego. Linie  te zapewnią skomunikowanie takich miejscowości jak: Nadarzyn (ok. 10 tys. mieszkańców); Raszyn  (7,5tys.),  Tarczyn (4 tys.), Grójec (16,6 tys.), Serock (4,3 tys.), Pułtusk (20 tys.), Maków Maz. (10 tys.) czy Przasnysz (17,2 tys.).

Należy zwrócić uwagę, że nowe linie kolejowe oddziaływać będą nie tylko na mieszkańców wymienionych miejscowości, ale także całych gmin i powiatów.

W załączniku nr 4 czytamy  – Poprawa obsługi północnej części województwa Mazowieckiego – budowa nowej linii dla ruchu regionalnego: Serock – Pułtusk – Maków Maz – Przasnysz (konieczność budowy nowego mostu na Narwi, brak obecnie zachowanej rezerwy). Jeśli projekt dojdzie do skutku to pierwszych prac możemy spodziewać się po 2027 roku.

 

Źródło PKP S.A
guest
8 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Marcin
Marcin
8 miesięcy temu

Prędzej z Makowa wyprowadzi się (za granice lub do wawy) ostatnia zdolna do pracy osoba niż budowa tego polaczenia dojdzie do skutku, a szkoda, moglo by to bardzo zmienić perspekrywy rozwoju tego obecnie miasta emerytów.

Robek
Robek
8 miesięcy temu

O ile dojdzie do skutku ta budowa to jak najbardziej powinniśmy się cieszyć. Szkoda jedynie, że nie będzie do samej warszawy, ewentualnie łączyć np Warszawy z Olsztynem (trasa była by na pewno bardziej ruchliwa).

Marek
Marek
8 miesięcy temu

Ludzie, ale o czym my mówimy? Skoro jak teraz jest koniunktura i nie ma inwestycji tylko większość kasy jest przejadana, to co będzie gdy przyjdzie spowolnienie? Za co, kurde, za co? Przecież taka linia to grube miliardy złotych.

Zxr
Zxr
odpowiada  Marek
8 miesięcy temu

Koniunktura? Chyba na tvp 🙂

kkkkkkhjp
kkkkkkhjp
8 miesięcy temu

Planować można….

Marek
Marek
odpowiada  kkkkkkhjp
8 miesięcy temu

Raczej marzyć. Bo trudno te szkice i wywody nazwać planami.

Piotrek p.
Piotrek p.
8 miesięcy temu

W Pułtusku nie ma jeszcze obwodnicy, którą tak szumnie zapowiadano to o kolei można pomażyć. Z resztą za co? Unia już nam nie da.

monter
monter
7 miesięcy temu

Planować i pomarzyć jasne, że tak. Robienie tej linii a właściwie jest to wydłużenie linii kolejowej 28. Powinno się ją dowiązać do już istniejącej linii kolejowej 35 w okolicach Chorzel. W taki sposób powstaje alternatywne połączanie Warszawa-Olsztyn-Gdynia.