Ocena suszowych strat rolniczych będzie bardziej sprawiedliwa? Powiat przasnyski złożył wniosek o stację meteorologiczną.

Powiat przasnyski zawnioskował o wsparcie samorządu województwa mazowieckiego na postawienie stacji meteorologicznej, która pomoże w ustaleniu skali suszy rolniczej i wesprze rolników w udokumentowaniu jej wystąpienia. To bardzo ważne, ponieważ do tej pory system oceny suszy w Polsce stał na głowie.

 

Stacja ma pomóc rolnikom z jednej strony w uzyskaniu odszkodowań za straty spowodowane suszą, z drugiej w wyborze struktury upraw w gospodarstwie.

Pierwszy aspekt jest niezwykle ważny, bo z suszą mamy do czynienia kolejny rok z rzędu, a mapy Instytutu Upraw Nawożenia i Gleboznawstwa (IUNG), na podstawie których zalicza się dany region do zagrożonych suszą, nie przystają do rzeczywistości, co powoduje, że dotknięci klęską suszy rolnicy nie mogą liczyć na szacowanie strat.

Obecnie na terenie Mazowsza IUNG, który zajmuje się monitoringiem suszy rolniczej, posiada jedynie 6 stacji meteorologicznych. Powoduje to, że punkty pomiarowe są od siebie oddalone. Im większe oddalenie, tym mniejsza dokładność danych meteorologicznych, ponieważ dane dla terenu objętego suszą nie są mierzone, lecz wyliczane na podstawie danych uzyskanych w miejscach oddalonych nawet o 70 km. Takie rozmieszczenie sprawia, że pozyskane w ten sposób informacje nie odpowiadają faktycznej sytuacji meteorologicznej w danym miejscu.

Plony uschły, suszy nie ma

Skutek jest taki, że plon u jednego z rolników z powiatu przasnyskiego w 2019 r. z powodu suszy wyniósł 1/3 tego, co udało się zyskać w roku 2018 (w którym też była susza), ale nie mógł liczyć na wsparcie, bo formalnie susza w tej uprawie na terenie jego gminy nie występowała. Tego typu przykłady można mnożyć, bo choć rośliny usychają, to możliwość wystąpienia klęski ocenia IUNG. Choćby na rolniczym polu wszystko uschło na wiór, to skuteczne szacowanie strat będzie miało miejsce tylko wtedy, gdy IUNG stwierdzi suszę. Jeśli jej nie stwierdzi – rolniku trudno, ale w twojej uprawie suszy nie ma i martw się sam.

Aby dobitniej zobrazować absurd tej sytuacji, wyobraźmy sobie istnienie w Polsce specjalnej instytucji, stwierdzającej występowanie wypadków drogowych. Jeśli Instytut Wypadków Drogowych uzna, że na terenie gminy X wypadki nie występują, to choćby na drogach trup ścielił się gęsto, to wypadków notować się nie będzie, bo przecież formalnie tam ich nie ma. Nie będzie więc pomocy.

Dokładnie taka sytuacja ma miejsce w naszym kraju przy ocenie suszy. Aby było ciekawiej – na terenie powiatu przasnyskiego punktu pomiarowego IUNG nie ma. Biorąc pod uwagę, że klimatyczne szaleństwo spowodowało zmiany w strukturze opadów, przechylając szalę na rzecz trudno przewidywalnych, występujących lokalnie burz, trudno o właściwą ocenę sytuacji.

 

Nadzieją stacje metrologiczne

Teraz wszytko może ulec zmianie dzięki realizacji programu samorządu województwa mazowieckiego, dającego możliwość instalacji w każdym powiecie jednej stacji meteorologicznej. Tego typu urządzenia umożliwią rolnikom wiarygodne udokumentowanie wpływu braku wody na drastyczny spadek plonów. Ponadto będą służyć do ostrzegania przed zagrożeniami atmosferycznymi, co wpłynie na większe bezpieczeństwo mieszkańców regionu.

Niestety w naszym kraju zmiany klimatyczne stają się coraz bardziej odczuwalne. Coraz częściej borykamy się z małymi opadami, bądź ich brakiem, co skutkuje suszą i przyczynia się do obniżenia plonów, spadku poziomu wód gruntowych, a nawet zaniku wody w istniejących zbiornikach. W naszym województwie sytuację utrudnia fakt, że zlokalizowanych jest tu niewiele stacji meteorologicznych, które pomogłyby w ustaleniu skali tego zjawiska. Dlatego wsparcie samorządów lokalnych w zakupie takich stacji oraz współpraca z instytutem meteorologicznym w Puławach są bardzo ważne – podkreśla marszałek Adam Struzik.

W ramach programu, powiaty mogą liczyć na finansowe wsparcie samorządu województwa mazowieckiego przy zakupie 31 stacji automatycznych wraz z wykonaniem ogródków meteorologicznych. W sumie na ten cel w budżecie Mazowsza zarezerwowano prawie 1,5 mln zł.

Jednak aby uzyskać wsparcie na budowę tego typu stacji, należy złożyć wniosek. Jak się okazuje, przasnyskie starostwo podjęło taką próbę w ubiegłym roku, ale wtedy się nie udało. Zważywszy na wagę problemu, wynikającą z tego, że nasz powiat jest regionem typowo rolniczym, pojęto decyzję o ponownej próbie pozyskania środków.

Powiat Przasnyski ponowił wniosek o zlokalizowanie kolejnej stacji meteorologicznej na terenie powiatu przasnyskiego w ramach programu „Mazowiecki Instrument Wsparcia Systemu Monitoringu Suszy Rolniczej MAZOWSZE 2020”, realizowanego przy pomocy finansowej z budżetu Województwa Mazowieckiego. Jednocześnie podejmiemy działania, aby edukacyjna stacja meteorologiczna zlokalizowana przy Zespole Szkół Powiatowych w Chorzelach również została włączona w skład systemu monitoringu suszy rolniczej — poinformował Referat Rozwoju, Aktywizacji Biznesu i Promocji Starostwa Powiatowego w Przasnyszu. Jak dodał, strukturalna susza jest złożonym mechanizmem klimatycznym i dopiero zespół złożonych działań wszystkich zainteresowanych podmiotów w dłuższej dynamice czasowej pozwoli osiągać satysfakcjonujące efekty w tej kwestii.

 

M. Jabłońska


 

guest
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Marysia
Marysia
3 miesięcy temu

Czy rolnicy to już mają dotację na wszystko ?

Marek (prawdziwy)
Marek (prawdziwy)
odpowiada  Marysia
3 miesięcy temu

Dokładnie o tym samym pomyślałem. Jeszcze trochę i będą dostawać kasę za umycie rąk po wizycie w toalecie.
Chyba rolnik powinien się ubezpieczyć, jak każdy normalny przedsiębiorca.

Krus płacą w śmiesznej wysokości, podatków praktycznie zero, a łapę po pieniądze wyciągają co chwilę.
Wiem, że to ciężka praca. Ale „miastowi” też lekko przecież nie mają. A o takich przywilejach mogą tylko pomarzyć.