Nowa sala ślubów w Urzędzie Miasta w Przasnyszu już czeka!

Do 2008 r. śluby cywilne w Przasnyszu zawierane były w nastrojowej sali w ratuszu na rynku miejskim. Potem okazało się to niemożliwe ze względu na przeciekający dach. Budynek po remoncie nie może już pełnić dawnej roli, ponieważ dziś jest siedzibą Muzeum Historycznego. Przez ponad 10 lat przasnyszanie słowa przysięgi małżeńskiej wypowiadali więc w sali konferencyjnej urzędu miasta. Było to jednak rozwiązanie niekomfortowe i nadszedł czas na zmiany. Nowa, elegancka sala ślubów już czeka na nowożeńców.

Rolę sali ślubów przez ponad dekadę pełniła sala konferencyjna w urzędzie miasta, w której odbywają się m.in narady, oficjalne spotkania i posiedzenia radnych. Jej komfort i klimat nie przystawał do ceremonii, podczas której nowożeńcy wkraczają na nową drogę życia. Nie był to jednak jedyny powód przenosin. Przyczyną była także uciążliwa logistyka, związana z przenoszeniem mebli i rozwijaniem ogromnego dywanu.

–  Do tej pory było to dla nas bardzo problematyczne. Wyposażenie sali konferencyjnej musiało być non stop przestawiane, a sala aranżowana pod kątem sesji miejskich, spotkań, a także ślubów. Dlatego zapadła decyzja, aby miejsce, które dla wielu par będzie miało sentymentalne znaczenie, przybrało bardziej odświętny charakter – mówi burmistrz Łukasz Chrostowski.

Nowa, klimatyczna sala ślubów

Już niebawem ceremonie zaślubin będą się odbywały na III piętrze urzędu miasta, w dawnej sali muzealnego archiwum. Remont, nowy wystój oraz meble kosztowały około 11 tys. złotych, a do pełni szczęścia brakuje jeszcze tylko pianina, które powinno pojawić się niebawem. Zadbano jednak o efektowne szczegóły, czyniące klimat tego miejsca wyjątkowym. Są stylowe meble, stolik na szampana, eleganckie firany i dywan. O drobniejsze elementy wyposażenia – kwiaty lub świece mogą zadbać sami młodzi, lub powierzyć dekorację wyspecjalizowanej firmie. Na tym jednak nie koniec, ponieważ na ścianie sali ślubów pojawi się galeria upamiętniająca ceremonie, które odbyły się w tym miejscu.

– Prosimy wszystkie pary, które zawarły związek małżeński na „nowej” sali, aby dostarczyły nam zdjęcia – tworzymy ścianę historii sali ślubów – zachęca burmistrz Łukasz Chrostowski, który ma już bogate doświadczenie w udzielaniu ślubów i zna na pamięć całą procedurę.  – Z radością i przyjemnością udzielam ślubów cywilnych. Miałem przyjemność już siedmiokrotnie oddać ślub parom z Przasnysza, ale także z całej Polski – tłumaczy.

Obecnie ślub cywilny w Przasnyszu bierze kilka par tygodniowo

W czerwcu 2019 r. w Przasnyszu obrączki założyło sobie 18 par.  W sezonie w Przasnyszu ślub cywilny biorą średnio 3-4 pary tygodniowo, czasem nawet więcej. W mniej popularnych terminach jest ich zaledwie kilka miesięcznie. Najdłuższa stażem pracownica Urzędu Stanu Cywilnego w naszym mieście – Irena Strusińska przypomina sobie, że jeszcze kilkanaście lat temu ceremonii mogło być nawet po 11-12 dziennie, gdy w soboty śluby cywilne poprzedzały śluby kościelne.

W 1998 r. Polska podpisała ze Stolicą Apostolską ustawę konkordatową, która stanowi, że ważny z prawnego punktu ślub można zawrzeć nie tylko w urzędzie, ale również w kościele. W całym 2018 r. w Przasnyszu sakramentalne „tak” powiedziało sobie 109 par, rok wcześniej – 156. Przasnyszanie to jednak tradycjonaliści – wierność i uczciwość małżeńską przysięgają najczęściej przed ołtarzem. Ślubów wyznaniowych w 2018 r. było 71, a cywilnych – 38.

Ślub w parku, w pałacu, albo nad rzeką? – To możliwe!

Niektórzy z naszych mieszkańców mają w sobie nutkę szaleństwa, ponieważ decydują się na ceremonię w plenerze. Bywa że obrączki zakładają sobie w domu weselnym, w miejscu pierwszej randki, albo zaręczyn. Umożliwiła to zmiana prawa z 2015 r., która stanowi, że miejsce zaślubin można sobie wybrać. Możliwości jest wiele, zasada tylko jedna: wskazane miejsce musi zapewnić zachowanie uroczystej formy ceremonii oraz bezpieczeństwo jej uczestników.

– Śluby plenerowe są najczęściej oddawane w sezonie, od maja do sierpnia. Jest ich kilka w roku. Koszt wynosi 1000 zł i jest to opłata stała dla wszystkich Urzędów Stanu Cywilnego w całej Polsce. Kwota ta zasila budżet miasta. Najczęściej przasnyskie pary wybierają dworki lub sale ślubów, aby zaoszczędzić czas na dojazd gości z urzędu na salę bankietową – informuje burmistrz. Jak zapewnia, ślubu na łonie natury jeszcze nie udzielał, ale jest na to gotów.

– Istnieje możliwość abym oddał ślub w tzw. plenerze. Pojawiają się już pierwsze telefony w tej sprawie. Jestem na to bardzo otwarty – komentuje.

M. Jabłońska

Skomentuj artykuł

avatar