Nieznani żołnierze odzyskali tożsamość. Poznaliśmy losy zapomnianego wojennego cmentarza.

Przy tzw. Drodze Śmierci, wiodącej z Sierakowa do Leszna w miejscu cmentarza wojennego z I wojny światowej stanął krzyż, ufundowany przez jedną rodzin. Choć upamiętnione wydarzenia miały miejsce ponad 100 lat temu, dzięki niestudzonemu badaczowi wojennych losów naszego powiatu Mariuszowi Maciaszczykowi, nie tylko dane nam było poznać ich szczegóły, ale i nazwiska niektórych pochowanych tu żołnierzy.

 

Kilka tygodni temu pisaliśmy o inicjatywie rodziny Joanny i Piotra Modelskich z Leszna, którzy na należącym do siebie polu, w miejscu zapomnianego cmentarza z okresu I wojny światowej,  ufundowali i postawili kapliczkę. Dawniej stał tu mały drewniany krzyż, a miejsce było porośnięte krzewem bzu. Śp. Ojciec Pana Piotra opowiadał o tym miejscu i pilnował, aby go nie zaorać. Jego marzeniem było, aby upamiętnić wojenny cmentarz. Syn pana Modelskiego – Piotr wziął sprawy w swoje ręce i pobudował w tym miejscu dużą kaplicę.

W międzyczasie Mariusz Maciaszczyk postanowił dowiedzieć się więcej na temat poległych i pochowanych na zapomnianym cmentarzu żołnierzy. Udało się to przy ogromnej pomocy jego kolegi Jacka Furmańczyka, który jest znawcą wojsk pruskich, walczących na tym terenie.

Jak ustalił badacz, na cmentarzu spoczywają żołnierze pruscy, a wśród nich Polacy, polegli 25-26 lutego 1915 r., pochodzący z II batalionu 61. Rezerwowego Pułku Piechoty, 36. Dywizji Rezerwowej gen. Kurta Kruge, I Rezerwowego Korpusu gen. Kurta von Morgena oraz grupy armijnej gen. Maxa von Gallwitza. W czasie ciężkich lutowych walk bitwy przasnyskiej w 1915 r. droga z Sierakowa do Leszna usiana była poległymi i rannymi. Miejscowych mieszkańców zobowiązano, aby poległych zwozili furmankami do wyznaczonych miejsc pochówku. Rosjan przewożono do „Grabówca” (wzgórze koło Leszna), a Prusaków na do niedawna zapomniany cmentarz.

 – Według relacji dawnych mieszkańców Leszna pochowano tu około 100 żołnierzy. Nam udało się odnaleźć 38 nazwisk. W okresie międzywojennym leżała w tym miejscu płyta z informacją o pochowanych. Po II wojnie płyta zaginęła (do niedawna myśleliśmy, że jest wkopana głębiej). Wśród poległych, jak wszędzie na cmentarzach pierwszowojennych, są Polacy, walczący w armiach zaborczych – wyjaśnia Mariusz Maciaszczyk, załączając listę nazwisk poległych żołnierzy, którzy nie są już bezimienni.

Dzięki współczesnym, pełnym pasji mieszkańcom ziemi przasnyskiej zmarli przed ponad 100 laty odzyskali imiona, godne miejsce spoczynku, ale i pamięć należną tragicznym dziejom.

O fundatorach kaplicy pisaliśmy tu:

Rodzina z Leszna ufundowała krzyż, upamiętniający ofiary I wojny światowej na naszych ziemiach.

 

guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Krzysztof
Krzysztof
4 dni temu

Wielki szacunek i podziękowania dla wszystkich zaangażowanych w tę inicjatywę