Nie będzie Dni Przasnysza w 2020 roku?

Jak się okazało, podczas kolejnych Dni Przasnysza nie poszalejemy, ponieważ po zmianach w budżecie miasta, zaordynowanych nam przez koalicję PPW i PiS, budżet tegorocznego święta miasta wynosi 3 tys. złotych. To oznacza, że jedynymi gwiazdami, na których występ będzie nas stać, będą lokalni artyści, skłonni wystąpić za darmo. Istnieje jeszcze szansa na imprezę z prawdziwego zdarzenia, ale jej los spoczywa w rękach Rady Miejskiej.

Dni Przasnysza w 2019 roku udało się zorganizować za rekordowo niską sumę, wynoszącą około 60 tys. zł, z czego 20 tys. zapewniły wpływy od sponsorów. Zabrakło jednak pierwszoligowych gwiazd, do których przyzwyczailiśmy się za rządów Waldemara Trochimiuka. Skromniejsza impreza spowodowała liczne głosy rozczarowania i nie przyciągnęła takich tłumów, jakie notowaliśmy w latach ubiegłych. Przyzwoitą frekwencję zapewnił jedynie występ gwiazdy wieczoru Don Vasyla z zespołem. W porównaniu z tym, co będzie można zaplanować podczas tegorocznego święta miasta, ubiegłoroczna impreza może okazać się petardą.

21 stycznia obradowała Komisja Rozwoju Produkcji, Usług, Handlu i Rolnictwa. Na posiedzenie przybyła dyrektor Miejskiego Domu Kultury Magdalena Król, aby poruszyć kwestię organizacji tegorocznych Dni Przasnysza. Jak bowiem okazało się, po zmianach w tegorocznym budżecie miasta, zaordynowanych nam przez radnych koalicji PPW (PPP) i PiS, na organizację Dni Przasnysza można przeznaczyć zawrotną sumę 3 tys. złotych. Dlatego zarówno burmistrz, jak i Magdalena Król proszą radnych o dokonanie przesunięć w budżecie miasta, które zapewnią pieniądze na zorganizowanie imprezy na przyzwoitym poziomie.

W rękach radnych pozostawiono decyzję, czy wracamy do organizacji dużych festiwali muzycznych, z których miasto słynęło, czy też organizujemy skromniuteńką, jednodniową imprezę, podczas której występy zapewnią nam nieodpłatnie, z pobudek patriotycznych miejscowi artyści. Ewentualnie święta miasta nie będzie wcale.

Chciałbym, aby odpowiedzialnością za organizację Dni Przasnysza podzielić się z radnymi – powiedział burmistrz. – Imprezę zorganizujemy według państwa wskazań i zgodnie z zabezpieczonymi środkami. Pytanie do radnych: jak mamy się przygotowywać, jakich artystów bukować i czy w ogóle będziemy organizować Dni Przasnysza?

Święto miasta w 2020 r. stoi pod poważnym znakiem zapytania

W projekcie budżetu, przedstawionym przez burmistrza na Dni Przasnysza w 2020 roku, pierwotnie zabezpieczono 50 tys. złotych. Wtedy do gry wkroczyli, stojący w opozycji do Łukasza Chrostowskiego, radni, którzy doszli do wniosku, że na inwestycje zaplanowano za mało pieniędzy. Obcięli wydatki na szkolnictwo, przedszkola, muzeum i bibliotekę, ale cięcia dotknęły także promocję miasta, co skończyło się tym, że Magdalena Król może zaplanować jedynie imprezę za grosze.

Dodajmy, że niektórzy orędownicy ograniczeń wydatków na promocję miasta w 2020 r. nie protestowali przeciw sumie wydanej na Dni Przasnysza w 2018 r., kiedy impreza kosztowała 260 tysięcy złotych. To jednak było w poprzedniej kadencji. W obecnej nawet 50 tys. okazało się kwotą zbyt wysoką.

Mamy do czynienia z następującą sytuacją: budżet miasta na 2020 r. został ograniczony w zakresie promocji, instytucji kultury oraz oświaty – mówił radny Piotr Kołakowski. – To jest pytanie do całej rady: czy zmieniono stanowisko w tych kwestiach, czy nie zmieniono? Jeśli zmieniono, to Dni Przasnysza można robić, ale nie za 40 czy 50 tys. złotych. Jeżeli do tej pory Dni Przasnysza, które były wysoko oceniane, kosztowały 250 czy 260 tys. złotych, to za 50 tys. nie zrobimy porównywalnej imprezy, bo się nie da. Tylko prawdziwa gwiazda zapewni nam właściwą promocję miasta. Niech radni zadecydują – podkreślił radny.

W jego ocenie, trzeba brać pod uwagę dwa rozwiązania: – Moim zdaniem mieszkańcy chcą Dni Przasnysza takich, które będą przez rok wspominać. Niech to będzie impreza z gwiazdami, których przasnyszanie nie mają szansy zobaczyć, gdyż wiązałoby się to z wyjazdami i wydatkami. Jeżeli mamy zrobić coś, co będzie nisko oceniane i wydamy na to 20 tys. złotych, to dajmy sobie spokój. To ma służyć promocji i wizerunkowi miasta. Na tę imprezę ma przyjechać Maków, Szczytno, Ostrołęka, Mława i Ciechanów, ale zrobimy to tylko za spore pieniądze i z udziałem gwiazdy — przekonywał radny.

Czy ta argumentacja przekona niechętną burmistrzowi część rady? Przekonamy się już niebawem. Problem organizacji tegorocznych Dni Przasnysza zostanie bowiem przedstawiony radnym na najbliższej sesji Rady Miasta, podczas której rajcy staną przed dylematem, czy Przasnysz zasługuje na promocję miasta z prawdziwego zdarzenia, a przasnyszanie na obecność gwiazd, czy może obejdziemy się smakiem.

Problem polega też na tym, że większość przyzwoitych zespołów życzy sobie zarezerwowania terminu wiele miesięcy przed występem, a im bliżej lata, tym ceny rosną, a dostępność gwiazd maleje. Dlatego o zabezpieczeniu pieniędzy na imprezę należy pomyśleć jak najszybciej.

Sesja Rady Miejskiej, która powinna dać nam odpowiedzieć na pytanie: czy i jakie święto miasta zobaczymy w 2020 r. powinniśmy poznać podczas sesji Rady Miejskiej we wtorek 28 stycznia o godzinie 16.00. Już teraz zachęcamy do śledzenia przebiegu obrad online.


 

guest
17 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
hwl
hwl
8 miesięcy temu

Mnie tam najbardziej podobały się pokazy fajerwerków.

Zenon Martyniuk
Zenon Martyniuk
odpowiada  hwl
8 miesięcy temu

Ja też wspominam fajerwerki ze łzami w oczach 🙁

Marek
Marek
odpowiada  hwl
8 miesięcy temu

No ale to dzięki niejakiemu Vasylowi można było o Przasnyszu przeczytać w ogólnopolskich portalach. Choć chyba nie o taką sławę nam chodziło ?.

Przasnyszanin
Przasnyszanin
8 miesięcy temu

Już dawno pieniądze wydawana na dni Przasnysza powinny być przeznaczone na inne cele np Budowa kina z prawdziwego zdarzenia.

Awruk
Awruk
odpowiada  Przasnyszanin
8 miesięcy temu

Zgadzam się. Przydałoby się coś w tym mieście odświeżyć, a taka modernizacja kina mocno by na to wpłynęła. Młodzież by tam chodziła, ale i ludzie starsi znaleźli by coś dla siebie.

Janek
Janek
odpowiada  Przasnyszanin
8 miesięcy temu

Albo kolejnej biedronki

mieszkanka
mieszkanka
odpowiada  Janek
8 miesięcy temu

Biedronki też potrzebne , a dla ścisłości Janku to nie jest inwestycja miasta.Bardzo lubię biedronki i nie tylko ja. 🙂

Jano
Jano
8 miesięcy temu

Prawdę mówiąc to o burmistrz z pięciorgiem radnych jest w opozycji do rządzącej większości. Uważam, że wystarczyłaby 1-dniowa impreza. Za poprzedniego burmistrza był tylko 1 dyrektor MDK a teraz jest dwoje, zatrudnienie dodatkowego dyrektora pochłonęło pieniądze, które można było przeznaczyć na dni Przasnysza.

mieszkanka
mieszkanka
odpowiada  Jano
8 miesięcy temu

Dokładnie nie wiem ilu pracowników jest w MDK , ale nie więcej jak 10, w tym dwoje dyrektorów.Luksus , bogate miasto. (:

Ewa
Ewa
odpowiada  mieszkanka
7 miesięcy temu

Wchodzą na bip UM Przasnysz można przeczytać, że budżet MDk w 2019r to 890 tys, a w tym na organizację Dni Przasnysza 65 tys. Budżet MDK na 2020r. to 1mln zł i tylko 3 tyś? . Może ktoś wie dlaczego taki duży wzrost?

Piotr
Piotr
odpowiada  Ewa
7 miesięcy temu

Koszty utrzymania budynku idą w górę, chociażby prąd drożeje. Z tego co wiem, także biblioteka miejska, po zmianach budżetowych, ma szukać oszczędności w wydatkach na prąd. Płaca minimalna też idzie w górę. Działalność MDK też się rozwija. Trzeba liczyć 3 nowe imprezy, których nie było od lat. Powitanie i pożegnanie lata, oraz Sylwester miejski. Same te 3 imprezy, które warto by pozostały w miejskim krajobrazie, to dodatkowe koszty. A to tylko 3 imprezy, i to niezbyt duże. Można doliczyć kilka innych imprez w samym MDK, chociażby i konkurs talentów ( też warto by konkurs wciąż się odbywał), trzeba doliczyć chociażby… Czytaj więcej »

Ewa
Ewa
odpowiada  Piotr
7 miesięcy temu

Dziękuję za próbę odpowiedzi. Jeśli pan jest tak bardzo dobrze poinformowany, to proszę powiedzieć dlaczego w tej instytucji jest zatrudniony dyrektor i zastępca. Czemu te zmiany i tworzenie nowego stanowiska miało to służyć . Czym ta jednostka różni się od innych, które na pewno nie mniej robią dla mieszkańców.

Piotr
Piotr
odpowiada  Ewa
7 miesięcy temu

Nie jestem dobrze poinformowany. Ja myślę.

Ewa
Ewa
7 miesięcy temu

Czemu te zmiany w MDK i tworzenie nowego stanowiska zastępcy dyrektora miały służyć, bo efektów jkoś nie widać. I ile kosztowały nas podatników?

Piotr
Piotr
odpowiada  Ewa
7 miesięcy temu

Co do tej kwestii, też nie jestem zwolennikiem tej decyzji, ale nie hejtuję dla hejtu. Burmistrz zapowiedział, że będzie chodził w odwiedziny do mieszkańców. Jak trafię w porę ( bo przecież pracuję i często mnie nie ma) zapytam.

Jano
Jano
odpowiada  Ewa
7 miesięcy temu

Były Dyrektor MDK znał się na rzeczy, miał doświadczenie i chciał coś robić dla kultury przez duże K, niestety był minimalizowany i ignorowany przez ówczesnego burmistrza, choćby dlatego, że jako jedyny w mieście wywiesił flagę w Dzień Żołnierzy Wyklętych o czym pisał śp Mariusz Bondarczuk. Obecny burmistrz nawet nie dał mu najmniejszej szansy degradując go na rzecz swojej koleżanki, znawczyni od czego ??????? ach od eventów, ot kultura, szkoda pieniędzy podatników.

Piotr
Piotr
odpowiada  Jano
7 miesięcy temu

Tak szczerze, jako mieszkaniec Przasnysza, sam nie byłem zadowolony z wyboru nowej dyrektorki MDK. Tak i to napisałem publicznie na fejsie, w jednej z rozmów na ten temat. Natomiast zmieniłem zdanie, o dziwo, zmieniłem. Właśnie te eventy są czymś dobrym dla miasta. Ożywiają je, wcześniej to było miasto duchów. Dziś już zaczyna być lepiej. Oczywiście, żeby zabawa, impreza była ciekawa dla mieszkańców, trzeba pewne koszty ponieść, ale myślę, że warto. Kto był w parku na powitanie lata, ten wie. Nie warto takiej imprezy tracić z kalendarza miejskich imprez. Pożegnanie lata, choć królowało disco-polo, którego nienawidzę, na (pseudo) gwiazdę wieczoru, przybyły… Czytaj więcej »