Nie będzie bata na przasnyskich dłużników!

Miał być bat na przasnyskich dłużników, ale go nie będzie. Zadecydowały oszczędności oraz fakt, że miasto nie ma problemu z odzyskiwaniem należności.

Podczas sesji, która odbyła się 26 lipca, radni jednogłośnie sprzeciwili się prowadzeniu przez samorząd miasta Przasnysz Rejestru Należności Publicznoprawnych.  Z założenia głównym celem nowej listy było usprawnienie ściągania zobowiązań – zarówno od osób fizycznych, jak i prawnych. Jest to rejestr podobny do znanemu wielu osobom Krajowego Rejestru Długów, do którego można trafić mając niezapłacone należności. Idea obu tych rejestrów jest zbliżona, ma bowiem umożliwić sprawdzenie wiarygodności finansowanej potencjalnego kontrahenta, a tym samym ułatwić ustalenie jego zdolności do uiszczania przyszłych zobowiązań. Figurowanie w takim rejestrze może utrudnić uzyskanie kredytu, podpisanie umowy z siecią komórkową, albo telewizją kablową. Debata nad prowadzeniem takiego rejestru przez samorząd miejski miała miejsce podczas posiedzenia komisji Rady Miasta (23 lipca).

– 1 stycznia 2018 r weszła w życie nowelizacja ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Ustawa ta została wprowadzona 7 kwietnia i nakazuje nam prowadzanie Rejestru Należności Publicznych. Rejestr ten będzie publikowany w systemie teleinformatycznym, prowadzonym przez szefa Krajowej Administracji Skarbowej. To oznacza, że wszyscy nasi dłużnicy, którzy osiągną zadłużenie wraz z odsetkami w stosunku do miasta w wysokości 5.000 zł, powinni zostać do takiego rejestru wpisani. Jeśli państwo podejmiecie uchwałę, będziemy musieli taki rejestr prowadzić – powiedział Waldemar Trochimiuk.

Skarbnik Zofia Zatońska sprecyzowała – Prowadzenie takiego rejestru zmusiłoby nas do ukazywania nie tylko kwot powyżej 5.000, ale każdej kwoty przekraczającej 45 zł. Prowadzenie takiego rejestru byłoby dla nas ogromnym zadaniem, musielibyśmy zatrudnić dodatkową osobę. Natomiast taki rejestr nie ułatwiałby nam prowadzenia egzekucji wobec dłużników podatkowych. W naszej opinii taki rejestr będzie służył jedynie bankom i ewentualnym kontrahentom. Jeśli z różnych przyczyn jakieś opóźnienia się zdarzą, taki rejestr będzie bardzo przeszkadzał naszym mieszkańcom. W opinii Regionalnych Izb Obrachunkowych wójtowie i burmistrzowie powinni taką inicjatywę przyjąć, dlatego stworzyliśmy projekt uchwały. Jednak ustawa mówi wyraźnie, że rejestr może być prowadzony wyłącznie za zgodą rady. Generowałoby to jednak koszty w postaci zatrudnienia dodatkowego pracownika – mówiła pani skarbnik.

– W tej chwili nie mamy problemu z odzyskiwaniem należności. Kobiety dzwonią, a kiedy trzeba dzwonię ja. Jest to skuteczne. Owszem, składamy również tytuły egzekucyjne do urzędu skarbowego, bo różni są dłużnicy. W mojej ocenie nie ma żadnego problemu z zaległościami – mówił burmistrz.

– Rejestr nie pomoże nam w odzyskiwaniu długów, a mieszkańcy popadną w ogromne tarapaty. Możecie państwo nie wyrazić takiej zgody  – wtrąciła Zofia Zatońska.

Radni zgodnie uznali, że prowadzenie rejestru stworzy więcej problemów niż przyniesie korzyści. Wszystkie komisje zaopiniowały projekt uchwały negatywnie, zaś podczas sesji – 26 lipca radni jednogłośnie go odrzucili. Tym samym samorząd miejski nie będzie takiego rejestru prowadzić.

Do rejestru mieliby zostać wpisani m.in. mieszkańcy zalegający z zapłatą należności pieniężnych, podlegających egzekucji administracyjnej, dla których wierzycielem byłoby miasto Przasnysz. Mieliby tam trafiać za nieregulowane w terminie należności, wynikające z podatku od nieruchomości, rolnego, leśnego oraz od środków transportowych, a także niezapłacone kary pieniężne i grzywny.  Drobne zobowiązania finansowe również miałyby skutkować wpisem, jednak w centralnym rejestrze miałyby figurować wyłącznie niezapłacone w terminie należności wraz z odsetkami w kwocie co najmniej 5.000 zł. Dane z rejestru, a więc nasze dane osobowe wraz z numerem PESEL (lub w przypadku jego braku – datą urodzenia) oraz kwotę zaległości, mógłby uzyskać każdy zainteresowany, którego tożsamość zostanie potwierdzona. Do nowej bazy miały trafiać dane osób fizycznych, osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą, jak i dane osób prawnych lub jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej. Wpisu dłużnika do Rejestru Należności Publicznoprawnych miałby dokonywać burmistrz miasta. Dokonywać nie będzie, ponieważ radni zadecydowali, że w przypadku Przasnysza prowadzenie rejestru nie ma uzasadnienia.

 

Małgorzata Jabłońska

Infoprzasnysz

Może ci się spodobać również
Komentarze
Loading...