Nadchodzi obowiązkowa segregacja odpadów. Za chwilę obudzimy się z ręką w nocniku! – alarmują przasnyscy radni.

Po raz kolejny system odbioru odpadów komunalnych w Przasnyszu przestał się spinać. Zbiegło się to z pismem prezesa spółdzielni mieszkaniowej, który prosi miasto o wprowadzenie możliwości segregacji śmieci, bo niebawem stanie się ona obowiązkiem nas wszystkich. Tymczasem – zdaniem części radnych – mimo szumnych zapowiedzi w kampanii wyborczej i na początku urzędowania, nic się w tej sprawie nie zmieniło.

Każdy samorząd już niebawem będzie musiał stworzyć własne zasady zbiórki odpadów. Dziś każdy z nas składa deklarację, czy segreguje śmieci czy nie. Ci, którzy tego nie robią, płacą więcej, ale mamy możliwość wyboru. Zmiana przepisów pozbawi nas tego wyboru, bowiem stanowi, że segregują wszyscy, a za naruszenie obowiązku możemy zapłacić kary. O nowelizacji prawa informowaliśmy tu:

Rząd przykręca śrubę. Nie segregujesz śmieci? Możesz zapłacić nawet 4 razy drożej!

Mimo tegorocznych podwyżek stawek za odbiór odpadów, system śmieciowy w Przasnyszu ponownie okazał się deficytowy. Wymusiło to wprowadzenie zmian w budżecie miasta. Burmistrz zaproponował radnym zwiększenie planu dochodów za gospodarowanie odpadami komunalnymi o kwotę 100 tys. złotych, przy jednoczesnym zwiększeniu wydatków o 187 tys. 300 zł.

Majstrowanie przy zapisach budżetu, dotyczących finansowania odbioru odpadów, zbiegło się z pismem prezesa spółdzielni mieszkaniowej, w której uprasza miasto o wprowadzenie systemu Eko-Domków. Pomysł ten pojawił się już na początku kadencji i miał sprawić, że mieszkańcy przasnyskich osiedli mieli uzyskać możliwość segregacji. Informowaliśmy o tym m.in. tu:

Nowy pomysł na segregację śmieci w Przasnyszu? [VIDEO]

Nie segreguje jeden, zapłacą wszyscy

Prezes spółdzielni zwraca uwagę na nowe prawo, które wprowadziło zasadę selekcji odpadów na minimum 5 frakcji oraz sankcje za niedotrzymanie obowiązku segregacji w postaci wielokrotności opłat. Jak podkreślił, spółdzielnia mieszkaniowa jest żywotnie zainteresowana tym tematem, ponieważ segregacja w budynkach wielorodzinnych stanowi problem: „Wystarczy, że jeden mieszkaniec nie będzie przestrzegał zasad segregacji, a konsekwencje obciążą pozostałych. Ustalenie osoby odpowiedzialnej jest nierealne, dlatego też konieczne jest wprowadzenie nowych rozwiązań.” – pisze prezes. Zaznacza ponadto, że spółdzielnia optuje za powstaniem systemu Eko-Domków, które zapewnią możliwość realnej selekcji odpadów. „Prosimy o poinformowanie nas o stanie prac miasta nad wdrożeniem nowego systemu segregacji oraz określenie nieodległego terminu jego wprowadzenia.” – czytamy w piśmie zarządu przasnyskiej spółdzielni.

List prezesa oraz deficyt sprawił, że część radnych nie pozostawiła suchej nitki na urzędzie miasta za bezczynność dotyczącą wdrożenia możliwości segregacji w blokach mieszkalnych.

– Zapoznałem się z pismem prezesa spółdzielni. W tym roku zmienialiśmy stawki za śmieci, mieliśmy coś robić w kierunku unowocześnienia tego systemu. Chciałbym zapytać o te tzw. Eko-Domki, o których tyle się mówiło. Prezes spółdzielni o nie prosi. Musimy jakoś rozwiązać ten problem, znaleźć środki, bo za chwilę obudzimy się z ręką w nocniku. Mieszkańcy bloków nie mają możliwości segregacji i będą płacić coraz więcej. Musimy się nad tym pochylić – apelował radny Piotr Jeronim.

Byle się nie „zakiwać”

Burmistrz próbował wyjaśnić powody braku działań. – Jestem po długiej rozmowie z prezesem spółdzielni. Przyszły rok będzie kluczowy dla systemu gospodarowania odpadami komunalnymi, mamy pewne nadzieje związane z rozwiązaniami rządowymi. Obawiamy się, że Eco-Domki nie będą zaakceptowane przez rząd i boimy się zrobić krok, aby – kolokwialnie mówiąc – nie „zakiwać się”. Wiem, że czas płynie, ale bardzo poważnie przyglądamy się temu tematowi. Nie chcemy zrobić pochopnego ruchu – tłumaczył.

Za chwilę znów będzie dyskusja o stawkach. Nie wyobrażam sobie wprowadzania kolejnych podwyżek bez umożliwienia segregacji – postawił sprawę jasno Piotr Jeronim.

Od ulicy Osiedlowej do Sadowej będzie tylko jeden Eko-Domek – przy ul. Sportowej. Czy wyobrażacie sobie państwo, że ktoś z Sosnowej 12 będzie szedł z workiem śmieci taki kawał? – pytał radny Paweł Łada.

Uważam, że powinniśmy, jako miasto, zakupić jeden taki jeden Eko-Domek i obserwować jak to będzie działało w praktyce. Mieszkańcy zobaczą, że coś takiego jest i jak funkcjonuje. W tej chwili jesteśmy w lesie i nie robimy nic. Zaczniemy robić w marcu, kiedy przyjdzie podwyższać stawki, a ja tego na pewno nie poprę! – zapowiedział Jan Ćwiek.

Owszem możemy iść w tym kierunku, ale kiedy strona rządowa nie zaakceptuje takiego rozwiązania, winą będziecie obarczać mnie – bronił się burmistrz.

Panie burmistrzu był pan w Nakle nad Notecią i uważał pan, że Eko- Domki to jest świetne rozwiązanie i będziemy to wprowadzać. Czy rząd za działania podjęte w Nakle robił jakieś problemy? – pytał Jan Ćwiek.

Od gadania nic się nie zmieni

W odpowiedzi usłyszeliśmy kolejny pomysł na segregację. – W Ciechanowie powstało takie rozwiązanie jak T-Mastery, co nie wymaga zatrudniania ludzi. Jest to droższe we wprowadzeniu, ale liczymy na to, że pojawi się program rządowy promujący takie rozwiązania – bronił się Łukasz Chrostowski.

I będziemy czekać kolejne 4 lata? – nie dawali za wygraną radni.

Ten rok będzie kluczowy. Wiemy, że zmieniają się przepisy – oponował włodarz.

Już w tym roku słyszałem, że rok ma być kluczowy, a nic się nie dzieje. Nie tylko stoimy w miejscu, ale cofnęliśmy się o kilka kroków – punktował radny Ćwiek.

Głos w dyskusji zabrał także radny Arkadiusz Chmielik. – Słyszymy od mieszkańców, że kończy się na rozmowach, z których nic nie wynika. Jedynym wprowadzonym pomysłem były kompostowniki, a na temat Eko-Domków było bardzo dużo rozmów i nic z tego nie wyszło. Problem wróci podczas dyskusji na temat przyszłorocznego budżetu, bo mieszkańcy bloków faktycznie mają problem z segregacją. Jest ich bardzo dużo, więc będę zabiegał o to, aby w budżecie na przyszły rok zabezpieczyć środki na utworzenie takich Eko-Domków. Zróbmy trzy na próbę, może dalsze postawi spółdzielnia. Warto zaryzykować, historia zweryfikuje czy to było słuszne. Od gadania nic się zmieni – dowodził.

Rząd będzie spał spokojnie

Trudno dziwić się radnym, że troszczą się o opłaty ponoszone przez mieszkańców. Z drugiej strony to rząd wprowadził obowiązek selekcji odpadów, a z problemami będą borykać się samorządy i zwykli Kowalscy. Są m.in. kłopoty z interpretacją przepisów, będących efektem legislacyjnej biegunki w poprzedniej kadencji parlamentu.

Jedno jest pewne – gminy mają jeszcze tylko kilka miesięcy na uchwalenie nowych regulaminów, dotyczących utrzymywania czystości i porządku, które określą zasady postępowania z odpadami. Zostało mało czasu, a pomocy ze strony państwa nie ma. Nie można bezczynnie czekać na zmiłowanie, bo już niebawem narażeni na płacenie kar mieszkańcy ostrze swojego niezadowolenia wymierzą w burmistrza i radnych. Snu premiera nikt przecież nie zakłóci.

M. Jabłońska


guest
8 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Zdzisiek
Zdzisiek
9 miesięcy temu

Ja czegoś tu nie rozumiem. Na początku kadencji burmistrza, gdy na sesji rady miejskiej, którą oglądałem online przedstawiony został pomysł PSZOKów u nas w mieście radni byli przeciwko temu pomysłowi, buntowali się. Teraz czytam, że wręcz naciskają na burmistrza dlaczego u nas nie ma segregacji i co z tym zrobi? Zróbcie sobie w końcu rachunek sumienia i zacznijcie dążyć wspólnie, zgodnie do celu, przerzucanie winy nic tu nie da bo i tak wiemy, że bez głosów radych burmistrz może niewiele.

Przasnyszanka
Przasnyszanka
9 miesięcy temu

Obiecywać w kampanii łatwo było tylko wprowadzić eko domki jest trudno. Bloków nagle nie przybyło i burmistrz chyba mieszka tu od dawna i wie o nich. Mówienie że ma być 1 eko domek to kpina z mieszkańców. Może trzeba postawic to co w Ciechanowie. Bo inaczej to będzie pierwszą i ostatnia kadencja naszego burmistrza.

Piotr
Piotr
9 miesięcy temu

Z całym szacunkiem ale nie widzę u niektórych Państwa Radnych i Pana Prezesa zrozumienia tematu… Mieszkańcy terenów zabudowy wielorodzinnej mogli segregować odpady od samego początku i mogą to robić (nie wiem skąd wywodzi się przeświadczenie, iż jest inaczej). Ustawa śmieciowa mówi wprost, że pojemniki do gromadzenia odpadów zapewnia właściciel/zarządca nieruchomości. Wystarczy, że Zarząd Spółdzielni zakupi pojemniki do segregacji, ustawi je przed blokami oraz zmobilizuje mieszkańców do wspólnego wysiłku na rzecz mniejszej opłaty. Oczywistym jest, że później na bieżąco trzeba pilnować faktycznej segregacji. Najwyraźniej ogrom powyższych prac przekracza możliwości!?! W zamian za to proponuje się rozwiązanie droższe – eko-domki, których wcale… Czytaj więcej »

Maximus Segregatus
Maximus Segregatus
9 miesięcy temu

w zasadzie znamy sposób na to aby zatrzymać wzrost comiesięcznych opłat za śmieci i aby nawet w blokowiskach możliwa była efektywna selektywna zbiórka odpadów – tak aby Polska była liderem gospodarki obiegu zamkniętego w odpadach domowych – ale wydaje się, że ani władzom centralnym ani samorządom ani nawet polskim „zielonym” – nie chce się tego chcieć… innpoland.pl/154477,kary-za-smieci-dla-polskich-miast-pomoga-ich-uniknac-minisortownie-eko-ab … Niektórzy twierdzą, że to właśnie obniżki comiesięcznych opłat mieszkańców (jak pojawią się przecież czyste i jednorodne surowce) – budzą opór tych którym najbardziej zależy aby z comiesięcznych opłat polskich rodzin jak najwięcej odkładać na konto oznakowane jako „czysty zysk”… A z tego… Czytaj więcej »

mieszkanka
mieszkanka
odpowiada  Maximus Segregatus
9 miesięcy temu

Moi bliscy zamieszkują w Warszawie , w bloku i od kilku lat segregują śmieci.Mają ten komfort ,że blok jest ogrodzony i monitorowany, w bloku mieszka 90 rodzin .Można? Można. Trochę jestem rozgoryczona , Burmistrz obiecywał szybkie rozwiązanie tego problemu i od prawie roku nic się nie dzieje.No sorrki , dzieje , podwyższono znacznie opłaty za niesegregowane.Było spotkanie z mieszkańcami w MBP , mówiono tak na okrągło co Burmistrz zamierza zrobić w tym względzie no i …..nic.Smutna ta rzeczywistość.

Zdzisiek
Zdzisiek
odpowiada  mieszkanka
9 miesięcy temu

Smutna rzeczywistość bo radni miejscy nie potrafią się określić. A co Burmistrz ma zrobić sam jak zgody radnych nie uzyska? oni najpierw są przeciw pomysłom, a potem pytają dlaczego nic się nie robi. Oczywiście trzeba śledzić sesje i wyciągać wnioski, który radny „za”, który „przeciw”, a później widzi się odwrotność słowa 🙂

mieszkanka
mieszkanka
odpowiada  Zdzisiek
9 miesięcy temu

Zdzisiek nie masz racji , zapoznaj się z ustawowym podziałem kompetencji Burmistrza i Rady.Jakie propozycje w tej kwestii przedstawił Burmistrz z merytorycznym Wydziałem? Może czegoś nie spostrzegłam , ale jedyne jak dotychczas rozwiązanie to wniosek do Rady o podwyższenie opłat za odpady niesegregowane. Nie myśl ,że jestem przeciwko Burmistrzowi o nie , jestem za ludżmi młodymi , ale…

gość 2
gość 2
9 miesięcy temu

to przez rok panowania nie udało się wymyślić rozwiązania – zabrakło umiejętności czy …, a miało być tak dobrze, łatwo to w sieci pisać opowiadania i obiecanki