Na posterunku. Policja Państwowa w latach 1919-1939. Nowa wystawa w Przasnyszu.

W 2019 r. przypada 100. rocznica utworzenia Policji Państwowej w Polsce. Z pomysłem wystawy oraz wydania opracowania dotyczącego dziejów tej formacji w naszym powiecie wystąpił Komendant Komendy Powiatowej Policji w Przasnyszu insp. Tomasz Łysiak, pragnąc upamiętnić poprzedników. Rezultatem działań podjętych we współpracy z Muzeum Historycznym w Przasnyszu stała się wystawa otwarta w przasnyskim muzeum 19 listopada 2019 r.

Twórcami wystawy byli Bartosz Drejewski oraz Hubert Dęby, którzy pozyskali archiwalia i muzealia. Katalog nie powstałby bez udziału Komendy Powiatowej Policji w Przasnyszu oraz jej komendanta, który pozyskał fundusze na opracowanie jubileuszowego wydawnictwa. Wystawa oraz wydruk katalogu zostały sfinansowane ze środków Muzeum Historycznego w Przasnyszu, starostwa, miasta Przasnysz, miasta i gminy Chorzele, gminy Jednorożec, nadleśnictwa Przasnysz oraz sponsorów indywidualnych. Uroczystego otwarcia ekspozycji dokonała dyrektor muzeum Agnieszka Brykner wraz z inspektorem Tomaszem Łysiakiem.

Idąc w ślad za jubileuszowymi wydawnictwami powstającymi w całym kraju, nasza regionalistka Maria Weronika Kmoch przedstawiła wyniki badań na temat dziejów Policji Państwowej (PP) w powiecie przasnyskim w latach 1919–1939. Prezentujemy najciekawsze wyimki z liczącego 238 stron opracowania dotyczącego losów policji, które zostało wydane staraniem Muzeum Historycznego we współpracy z Komendą Powiatową Policji jako katalog wystawy.

Powstanie Policji Państwowej

W połowie 1919 r., w wyniku układu sił w Sejmie, ustalono, że przyszła policja powinna być podporządkowana Ministrowi Spraw Wojskowych, a oddana MSW jako czynnik wykonawczy. Warto zaznaczyć, że pierwotnie planowano nazwać przyszłą ogólnopolską formację policyjną Strażą Bezpieczeństwa i pod taką nazwą funkcjonowała m.in. w dokumentach informujących o pow. przasnyskim w 1919 r. Ostatecznie 24 VII 1919 r. ustawa o policji została uchwalona w Sejmie w brzmieniu bliskiej projektowi rządowemu ze zmianą nazwy formacji na „Policja Państwowa”. Jeśli chodzi o organizację wewnętrzną PP, to zasadniczo dzieliła się – z uwagi na wykonywane zadania – na trzy piony: policja ogólna (mundurowa) – prewencja, policja śledcza (kryminalna) – działania w przypadku popełnienia przestępstw oraz policja polityczna, która do 1926 r. zajmowała się przeciwdziałaniem i walką ze strukturami i zjawiskami godzącymi w porządek konstytucyjny państwa.

W czasie okupacji niemieckiej w latach 1915–1918 w Przasnyszu istniała Straż Bezpieczeństwa Publicznego i Milicja Ludowa. W dyspozycji tworzących się od jesieni 1918 r. władz samorządowych, a także instytucji obywatelskich, były też inne formacje porządkowe: Milicja Komunalna, Policja Komunalna i Straż Ziemska. Policję w powiecie przasnyskim zorganizowano i uporządkowano strukturalnie po wojnie polsko-bolszewickiej.

60 karabinów i 300 sztuk amunicji

W drugiej połowie 1919 r. stan liczebny sił porządkowych w pow.przasnyskim wynosił 73 osoby: komisarz, podkomisarz, 3 sierżantów, 11 kaprali, 52 szeregowców, 1 wywiadowca, 3 urzędników i woźny.  Obsadę posterunku policji w mieście Przasnyszu stanowiło łącznie 33 funkcjonariuszy. Stan uzbrojenia był przeciętny. Dysponowano 60 sztukami karabinów niemieckich, 7 rewolwerami i zaledwie ok. 300 sztukami amunicji.

Na terenie powiatu ukonstytuowało się 12 posterunków. Posterunek miejski i komenda powiatowa policji znajdowały się w Przasnyszu, zajmowały lewą stronę na parterze ratusza (Rynek 1), zaś gabinet komendanta powiatowego i kancelaria mieściły się przy ul. 3 Maja 151. Posterunki zorganizowano w Przasnyszu (posterunek miejski), Baranowie, Chorzelach, Duczyminie, Dzierzgowie, Jednorożcu, Janowie, Karwaczu, Krzynowłodze Małej, Krzynowłodze Wielkiej, Węgrze i Zarębach.

Policja przez lata borykała się z trudnościami w dziedzinie uzbrojenia i wyposażenia. Np. niedostatek rewolwerów sprawiał, że funkcjonariusze zakupywali je prywatnie za zgodą przełożonych.

16 koni, brak płaszczy i mundurów

W styczniu 1921 r. w pow. przasnyskim na wyposażeniu PP notowano 16 koni, ale tylko połowa stanowiła własność funkcjonariuszy. W marcu 1922 r., podsumowując rok sprawozdawczy, starosta wskazywał brak dostatecznego uposażenia służbowego funkcjonariuszy (płaszcze, mundury, konie i pasza dla nich itp.) i utrzymania dla nich samych.

Do lat trzydziestych jedynym środkiem lokomocji była bryczka zaprzężona w konie lub wóz. W pracy policyjnej wykorzystywano też psy. Wiemy, że w 1918 r. przy pomocy psa policyjnego ujęto sprawców morderstwa na Janinie Kalinowskiej i zakopania żywcem Franciszki Kubiczal.

Oto przykładowe sprawy, którymi zajmowali się policjanci w Przasnyskiem w latach dwudziestych XX w. i o których raportowano staroście: pomoc akuszerki skutkująca śmiercią matki i dziecka, gwałt, pobicie, podpalenia i przypadkowe pożary, samobójstwo, zabójstwo, kradzież (krów, zboża, drzewa, torfu, skór, pieniędzy, ubrań, mięsa, słomy…), oszustwo, przemyt, kłusownictwo, potajemne gorzelnictwo, nielegalny handel alkoholem, nielegalny handel dolarami, lichwa, hazard, nieszczęśliwe wypadki. Oprócz zadań typowych policjanci wykonywali także inne czynności o charakterze porządkowo-administracyjnym. Było to m.in. dostarczanie aktów oskarżeń i wezwań do sądów pokoju, zbieranie informacji o stanie majątkowym poszczególnych osób, doręczanie nakazów płatniczych, asysta przy ściąganiu zaległych podatków skarbowych i komunalnych czy kontrola prostytutek, wyłapywanie dezerterów, zbieranie informacji o ich miejscu pobytu.

Przybył na posterunek z kosą

Praca policjanta pełna była niebezpieczeństw, co uwidaczniają relacje prasowe. W 1927 r. mieszkaniec Chorzel Bolesław Ostrowski, pieniąc się ze złości, rzucił się na wysłanych za nim policjantów, którzy mieli go – na polecenie komendanta posterunku – obezwładnić, ponieważ zdradzał objawy niepoczytalności. Przybył na posterunek z kosą i żądaniem, by policja natychmiast sprowadziła jego brata, który przebywał na robotach w Prusach. W rezultacie post. Piechowski miał rozpłataną głowę, innego Ostrowski zranił w nogę, a post. Szczepańskiego w rękę. Mimo otrzymanych ran policjanci z narażeniem życia zdołali „furjata” rozbroić, uniemożliwiając mu dokonanie zbrodni na mieszkańcach wsi.

Policjantom przyświecały następujące wartości: posłuszeństwo wobec władz państwowych i przełożonych, równe traktowanie obywateli, przestrzeganie prawa, sumienne wykonywanie obowiązków, przestrzeganie tajemnicy służbowej oraz gotowość do obrony kraju w razie potrzeby. Elementami etosu były też: karność i dyscyplina, energia, sprawność w realizacji ustawowych zadań i odpowiedzialność, usłużność dla kolegów, odpowiednie zachowanie na służbie i uprzejmość, nie będącą jednak uniżeniem czy służalstwem. Ograniczone zaufanie społeczeństwa do PP skutkowało tym, że postępowanie funkcjonariuszy (także w życiu prywatnym) przyciągało uwagę otoczenia i poddawane było ocenie.

W życiu codziennym policjanci mieli unikać odwiedzania lokali o podejrzanej reputacji (poza służbową koniecznością), kontaktów z ludźmi podejrzanymi, nadużywania alkoholu, nieprzemyślanego zaciągania długów, gorszącego trybu życia. Takie zachowania skutkowały karami dyscyplinarnymi. Choć już wcześniej starano się stworzyć swoisty dekalog policjanta, udało się to dopiero w 1938 r. Obowiązki służbowe i etos policyjny streszczono w 14 „przykazaniach”.

Spalono mu dom, schronienia użyczyli sąsiedzi

Policjanci służbę traktowali jako obywatelski obowiązek, a niepowodzeniami i trudnościami się nie zrażali. Przykładem takiej postawy był Zygmunt Piłkowski (1894–1940), którego syn Zbigniew wspominał: Po objęciu samodzielnego posterunku w Krzynowłodze Małej Ojciec stał się celem różnych działań, mniej lub bardziej agresywnych. Którejś nocy spalono mu dom. (…) Schronienia użyczyli sąsiedzi. (…) Mimo wielu trudnych wydarzeń Ojciec nie zrezygnował z pełnienia służby (…). Wielokrotnie wzywany do interwencji dość odległych, był w domu gościem.

Policja Państwowa jako formacja istniała do października 1939 r., unicestwiona w wyniku agresji Niemiec i ZSRR na Polskę

Według szacunkowych danych w tym okresie na Kresach Wschodnich internowano 12 tys. funkcjonariuszy i pracowników policji. Jeńcy byli gromadzeni w obozach, które organizowano na przełomie października i listopada 1939 r. Wielu znanym z imienia i nazwiska policjantów z przasnyskiego zostało zamordowanych przez NKWD i pochowanych w Miednoje oraz na terenie nieprzyjaznej ziemi radzieckiej.

W 1989 r. policjanci z pow. przasnyskiego, którzy w 1940 r. zginęli na terenie Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, zostali upamiętnieni na tablicy umieszczonej w mauzoleum powstańców z 1863 r. i żołnierzy z 1920 r. na cmentarzu parafialnym w Przasnyszu. Tablica poświęcona jest pamięci mieszkańców Ziemi Przasnyskiej zamordowanych przez NKWD.

Więcej na temat Policji Państwowej na naszej ziemi, będzie można przeczytać na blogu Marii Weroniki Kmoch.

M. Jabłońska

guest
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Mik
Mik
10 miesięcy temu

Super. Przy okazji polecam stronę Pani Weroniki „Kurpianka w wielkim świecie”, mnóstwo, ciekawych informacji o regionie 🙂

edzio
edzio
odpowiada  Mik
10 miesięcy temu

jakiej Weroniki?