MKS PRZASNYSZ: PORAŻKA Z POLONIĄ WARSZAWA

We wczorajszym meczu  swój awans do III ligi przypieczętowała MKS Polonia Warszawa pokonując nasz zespół 2:4 (1:1).

Bramki: Jarosław Chełchowski 36′, Tomasz Kamiński 88′ – Tony Chukwuemeka 40′, Michał Strzałkowski 64′-k, Piotr Augustyniak 86′, Marcin Kruczyk 90+2′-k

Czerwona kartka: Robert Wróblewski 90+2′

Skład MKS: Rafał Szymański – Tomasz Kamiński, Robert Wróblewski, Jarosław Pełkowski, Damian Grędziński, Łukasz Wróblewski, Krzysztof Butryn, Jarosław Chełchowski (83 Dariusz Przebierała), Jakub Wróblewski (75 Paweł Michalak), Piotr Piasecki, Łukasz Kosiorek (65 Bartosz Karczewski)

Widzów – 600.

 

Duże zainteresowanie wśród kibiców oraz pełną mobilizację służb porządkowych wywołał mecz z liderem tabeli i głównym kandydatem do awansu MKS POLONIĄ Warszawa. Na Stadion Miejski przybyło ok. 600 kibiców liczących na obejrzenie dobrego widowiska piłkarskiego  oraz wygraną gospodarzy. Niestety – spełniło się tylko to pierwsze. Goście wygrali 4 do 2 i tym zwycięstwem zapewnili sobie awans do III ligi.

MKS Przasnysz przystąpił do tego meczu osłabiony brakiem dwóch podstawowych zawodników – Kamila Rutkowskiego pauzującego za czerwoną kartkę i chorego Pawła Olszewskiego. Absencja tych zawodników była widoczna zwłaszcza w grze ofensywnej gospodarzy.  Mecz rozpoczęły drużyny ostrożną grą z dużym respektem do rywala. Pierwszą akcję wartą odnotowania przeprowadzili gospodarze w 4 min. kiedy to po wrzucie z autu z pierwszej piłki strzelał Jarek Chełchowski obok bramki. Ponownie ten sam zawodnik w 15 min po składnej akcji strzelał z ok 18 metrów obok bramki. Dwie minuty później pierwszą groźną akcję przeprowadziła Polonia. Po stracie piłki w środku pola ładne rozegranie piłki przez zawodników gości kończy się strzałem z linii pola karnego, który broni Rafał Szymański. W odpowiedzi groźne dośrodkowanie w pole karne Piotra Piaseckiego przechwytuje bramkarz gości.  Po półgodzinie gry z lekką przewagą gospodarzy Polonia zaczęła przejmować inicjatywę i śmielej atakować. W 32 min. strzał głową zawodnika gości wybijają w ostatniej chwili nasi obrońcy poza boisko. Po rzucie rożnym strzał z linii pola karnego broni z najwyższym trudem Rafał Szymański. W okresie przewagi gości akcja MKS-u w 36 min. kończy się golem, daleki wrzut z autu przejmuje w polu karnym Jarek Chełchowski i mocnym strzałem pod poprzeczkę umieszcza piłkę w bramce Polonii. Radość kibiców trwała niestety krótko, kolejne groźne akcje gości stwarzają zagrożenie naszej bramki i w 40 minucie po rzucie rożnym po strzale głową Tony Chukwuemeka w poprzeczkę i ogromnym zamieszaniu piłka trafia do naszej siatki. Wynikiem 1:1 kończy się pierwsza połowa meczu, który to w pełni odzwierciedla przebieg wydarzeń na boisku.

Drugą część meczu goście, których wynik remisowy absolutnie nie zadowalał zaczęli z dużym animuszem osiągając widoczną przewagę w polu i stwarzając groźne sytuacje pod naszą bramką. W ciągu pierwszych piętnastu minut trzykrotnie nieskuteczność napastników Polonii oraz Rafał Szymański ratują naszą drużynę od straty bramki. Szczęście kończy się w 19 min. po przerwie, kiedy to piłka po rzucie wolnym trafia w rękę stojącego w murze naszego obrońcy i sędzia dyktuje rzut karny pewnie zamieniony na bramkę przez najlepszego strzelca Polonii Michała Strzałkowskiego.  Strata bramki spowodowała, że MKS zaczął atakować większą ilością zawodników, jednak uważna gra gości w obronie nie pozwalała na stwarzanie dogodnych sytuacji podbramkowych dla gospodarzy. W 86 min. po sprytnym rozegraniu rzutu rożnego piłka trafia do nieostawionego zawodnika gości, którego strzał odbija jeszcze Rafał Szymański, ale wobec dobitki Piotra Augustyniaka jest bezradny. Mimo straty bramki nasi piłkarze nie przestawali atakować i dwie minuty potem po ładnym rozegraniu piłki w środku pola Tomek Kamiński strzałem z ok. 14 metrów zdobywa kontaktową bramkę. Minutę później Piotrek Piasecki mimo asysty obrońców oddaje groźny strzał obroniony przez bramkarza. Chwilę po tym po dośrodkowaniu Łukasza Wróblewskiego ponownie strzał Piotrka Piaseckiego broni bramkarz. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry Robert Wróblewski fauluje w polu karnym zawodnika gości i drugi w tym meczu rzut karny wykorzystuje Marcin Kruczyk. Bezpośrednio po tym sędzia kończy mecz i nasi przeciwnicy rozpoczęli świętowanie awansu do III ligi.

Należy podkreślić, iż mimo wysokiej stawki tego meczu i obaw o jego bezpieczne przeprowadzenie toczył on się w sportowej atmosferze, przy dopingu zwłaszcza kibiców gości oraz właściwym zabezpieczeniu policji i służb porządkowych.


Może ci się spodobać również
Komentarze
Loading...