MKS Przasnysz: BUG WYSZKÓW – MKS PRZASNYSZ 2:1

W ostatnim meczu rozgrywek IV ligi BUG Wyszków pokonał MKS Przasnysz 2:1 (2:1).

Bramka: Jakub Wróblewski – 15 min.

Skład MKS Przasnysz: Błażej Kokosiński – Tomasz Kamiński (38 Mateusz Pepłowski), Jarosław Pełkowski, Damian Grędziński, Dariusz Przebierała (46 Adrian Grabowski) – Jakub Wróblewski, Piotr Piasecki, Bartosz Karczewski, Jarosław Chełchowski, Paweł Michalak, Łukasz Kosiorek (65 Michał Płocharz)

 

Po rozstrzygnięciach sprzed tygodnia w górnej części tabeli IV ligi sobotnie spotkanie w Wyszkowie nie przyniosło spodziewanych emocji. Na pożegnanie ligi obie drużyny rozegrały mecz niemal „towarzyski” w spokojnej atmosferze (sędzia nie pokazał ani jednej kartki), choć nielicznie zgromadzonym kibicom mogło się podobać. Wobec absencji m.in. Pawła Olszewskiego, Łukasza Wróblewskiego, Kamila Rutkowskiego, Roberta Wróblewskiego, Rafała Szymańskiego i Krzysztofa Butryna szansę gry otrzymali zmiennicy i trzeba powiedzieć, że nie wypadli najgorzej. Z przebiegu gry sprawiedliwym wynikiem byłby remis, lecz piłkarskie szczęście sprzyjało gospodarzom i to oni zdobyli trzy punkty. Początkowe piętnaście minut to spokojna gra z obu stron w środku pola i próby stworzenia sobie sytuacji do zdobycia bramki. Pierwsze groźniejsze sytuacje mieli nasi zawodnicy, strzał Łukasza Kosiorka zablokowali obrońcy na rzut rożny. Po jego wykonaniu piłkę przejmuje na ok. 20 metrze Jakub Wróblewski, który oddaje strzał w kierunku bramki, piłka trafia w obrońcę i całkowicie myląc bramkarza trafia do siatki. Utrata bramki pobudziła gospodarzy do aktywniejszej gry, czego efektem było wyrównanie po ładnej kombinacyjnej akcji w 20 minucie spotkania. Chwilę po tym znakomitej sytuacji do objęcia prowadzenia nie wykorzystał Piotrek Piasecki, który po prostopadłym podaniu Pawła Michalaka w sytuacji sam na sam nie pokonał bramkarza gospodarzy. W 30 min. słupek ratuje naszą drużynę od utraty bramki. Tego szczęścia zabrakło minutę później, kiedy to po bardzo ładnej akcji wyszkowian piłka po niecelnym strzale trafia do zawodnika gospodarzy zamykającego z lewej strony, który mierzonym strzałem wyprowadza gospodarzy na prowadzenie. Do przerwy obie drużyny miały jeszcze po jednej szansie do zmiany wyniku, Piotrek Piasecki ponownie w sytuacji sam na sam trafia w bramkarza, zaś Błażej Kokosiński z najwyższym trudem broni strzał głową napastnika gospodarzy. Po przerwie dalej kibice oglądali wyrównane spotkanie. Przasnyszanie starali się atakować i uzyskali nawet optyczną przewagę, ale drużyna Bugu broniła się bardzo dobrze i nie dopuszczała do klarownych sytuacji podbramkowych. Na wymienienie zasługuje strzał Jarka Chełchowskiego z ok. 20-tu metrów obroniony przez bramkarza w 52 min. Pięć minut później z ostrego kąta po rzucie rożnym nie trafia Jarek Pełkowski. W 61 min. strzał Jakuba Wróblewskiego w ładnym stylu broni bramkarz gospodarzy. Chwilę po swoim wejściu na boisko szansę miał Michał Płocharz, który bez powodzenia próbował przelobować bramkarza. Mimo starań piłkarzy MKS-u wynik nie uległ zmianie i to wyszkowianie zakończyli sezon zwycięsko.

MKS Przasnysz


Może ci się spodobać również
Komentarze
Loading...