Marcin Sobociński siódmym kandydatem na urząd burmistrza Miasta Przasnysz.

Dosłownie przed chwilą oficjalnie poznaliśmy ostatniego kandydata na burmistrza Miasta Przasnysz. Jest nim Marcin Sobociński. Startuje on z Komitetu Jestem Jednym z Was.

Poniżej oficjalne oświadczenie kandydata.

Szanowni Państwo,

Postanowiłem ubiegać się o urząd Burmistrza Miasta Przasnysz w nadchodzących wyborach samorządowych 21 października 2018 roku.

Niektórzy z Was mogą sobie zadać pytanie: Dlaczego zdecydowałem się kandydować ?

Podczas rozmów często słyszę opinie: „ Dość rządów Trochimiuka i jego świty, która głosuje za wszystkim na ”TAK”, bo jest przykaz z góry” , „ Młodzi do boju”, „Potrzeba zmiany” , „ Tu potrzeba menadżera, człowieka z pomysłem na Przasnysz spoza układu”.

Oto jestem. Rodowity przasnyszanin. Bezpartyjny.

Czy stoi za mną partia polityczna? NIE !

Czy stoi za mną obecny burmistrz z zapleczem politycznym? NIE !

Czy stoi za mną duże przedsiębiorstwo? NIE !

Wiecie o jakim burmistrzu zawsze marzyłem ? O takim, który będzie zawsze obok mieszkańców. Którego codziennie możecie spotkać na ulicy. Który kupi chleb w spożywczym obok. Który pomacha na przywitanie o poranku chociaż pora deszczowa i zimno. Porozmawia też o problemach a nie tylko chwilach szczęścia, które przecież każdy z nas ma.

Chcę być Burmistrzem, który ma zawsze otwarte drzwi do swojego gabinetu bez względu na to czy ktoś jestem prezesem dużej firmy czy sprzątaczką. Burmistrz, który wychodzi z urzędu tylko na czas imprez czy wyborów, gdzie potrzebny jest poklask, trzeba się pokazać i robić maślane oczy to nie mój Burmistrz! Chce zdobywać poklask za czyny i działania na rzecz miasta, a nie obecność na imprezach.

Trwa kampania wyborcza. Miasto w banerach. Wyścig, kto powiesi więcej i w lepszym miejscu. Pytają mnie: Kiedy startujesz z kampanią, bo jesteśmy ciekawi ?

Szanowni mieszkańcy nadszedł ten czas. Rozpoczynam kampanie

Moich banerów nie będzie, aż tak dużo jak innych kontrkandydatów. Nie będę też sztucznie się uśmiechał, kłaniał w pas, ściskał wszystkim dłoń, nie będę biegał po punktach gastronomicznych i stawiał napoje wyskokowe, nie zacznę nagle częściej chodzić do kościoła, nie będę leżał krzyżem przed ołtarzem. Nie będę kimś, kim nie jestem. Nie będę grał tylko po to, żeby zdobyć wasz głos.

Jestem w tym mieście od 35 lat. W tak małej społeczności prawie każdy każdego zna. Wiecie jaki jest „Sobota”. Jak każdy miał swoje wzloty i upadki, ale zawsze się podnosił. Znacie mnie z akcji charytatywnych z zespołami Kombii, Urszula czy Czerwone Gitary. Znacie mnie z filmów amatorskich i wielu innych inicjatyw społecznych oraz imprez kulturalnych na rzecz Naszego miasta. Pomagam i zawsze będę, bo Przasnysz kiedyś też mi pomógł.

Dość pustych obietnic. Chce podjąć konkretne decyzje i działania. Nadchodzi czas rozliczeń i zmian.

Niebawem przedstawię swoje postulaty wyborcze. Konkretne zmiany dla Przasnysza.

Szanowni Państwo będę wdzięczny za wasz głos w nadchodzących wyborach.

Marcin Sobociński – JESTEM JEDNYM Z WAS


 

Może ci się spodobać również
Komentarze
Loading...