Mamy doskonałe wieści. Naprawią przejazd kolejowy w Przasnyszu!!!

W nieodległej przyszłości zrujnowany przejazd kolejki wąskotorowej na ul. Szosa Ciechanowska w Przasnyszu zostanie naprawiony, a męki kierowców nareszcie się skończą. Złe wieści są jednak takie, że zanim wykonawca przystąpi do robót, musi uzyskać wymagane prawem zgody na zmianę organizacji ruchu. Remont nastąpi w ciągu 60 dni od wejścia firmy na teren budowy. Na razie będzie jeszcze gorzej. Dziś na pogruchotanym przejeździe ustawiono dość prymitywną barykadę, ograniczającą ruch do jednego pasa.

Burmistrz Łukasz Chrostowski, który zapewniał, że sprawą przejazdu zajmuje się od początku kadencji, wyjaśniał, że remont torowiska należy do zarządcy drogi, która jest drogą wojewódzką. Nie jest to prawda, ponieważ drogi kolejowe należą do dróg wyższego rzędu. W księdze wieczystej działki, na której znajduje się zdewastowana przeprawa kolejowa, znajduje się wpis własności na rzecz Skarbu Państwa, zaś Polskie Koleje Państwowe S.A. widnieją jako jej użytkownik wieczysty. O wskazanie terminu remontu należało więc wystąpić do właściciela tj. PKP, a konkretnie do oddziału Gospodarowania Nieruchomościami w Warszawie.

Zapytaliśmy zatem rzecznika prasowego PKP S.A. o kwestię przebudowy zrujnowanego przejazdu. – Zostały już podjęte działania zmierzające do wyeliminowania nieprawidłowości powstałych wskutek długoletniej eksploatacji nawierzchni na przejeździe kolejki wąskotorowej na ul. Szosa Ciechanowska w Przasnyszu – odpowiedział Michał Stilger – rzecznik prasowy PKP.

Konieczne objazdy?

Dlaczego na naprawę przeprawy musieliśmy czekać całymi latami? Okazuje się, że realizacja zadania wiązała się z koniecznością wyłonienia wykonawcy robót budowlanych w drodze postępowania przetargowego z zastosowaniem obowiązujących w PKP S.A. procedur. 20 maja br. została podpisana umowa na wykonanie remontu przejazdu. Firma wykonująca prace ma na to 60 dni, licząc od dnia wejścia na budowę. Przy czym owo wejście na budowę nie nastąpi błyskawicznie.

– Przed rozpoczęciem prac wykonawca jest zobowiązany do wykonania projektu organizacji ruchu w związku z zamknięciem ruchu pojazdów przez remontowany przejazd wraz z uzyskaniem uzgodnień w UM Przasnysza oraz na policji – poinformował rzecznik PKP.

Zlikwidują torowisko?

Pojawiają się liczne głosy, że tory kolejki, które są użytkowane jedynie przy wyjątkowych okazjach, powinny zostać zlikwidowane. Tu odpowiedź jest jednoznaczna – przejazd zostaje.  – Układ torowy przejazdu jako część zabytkowego układu przestrzennego Mławskiej Kolejki Dojazdowej wpisany jest do rejestru zabytków województwa mazowieckiego i jego likwidacja nie może być brana pod uwagę – odpowiedział Michał Stilger.


M. Jabłońska

Skomentuj artykuł

avatar