Mały Bartuś walczy o normalne życie. Pomóżmy!

Kilka miesięcy temu w Szczytnie wydarzyła się tragedia, która wstrząsnęła niemal całym krajem. Młody kierowca, rozpędzonym mustangiem wjechał na chodnik, trafiając wprost w wózek dwóch półtorarocznych bliźniąt, wracających z babcią ze spaceru. Jeden z chłopców, Kubuś zmarł, drugi -Bartuś o swoje życie walczył przez kilka miesięcy na OIOM-ie. Stracił zdrowie i brata bliźniaka. Dzisiaj potrzebuje zawrotnej kwoty na leczenie, a koszty wzrastają z każdym dniem.

 

– Jeden moment. Jedna sekunda. Czas jakby zatrzymał się zrównując z ziemią fundament szczęścia naszej rodziny. Rozpędzony samochód uderzający w wózek naszych dzieci w przeciągu sekundy sprawił, iż nie usłyszymy śmiechu jednego z naszych Synów, że nie będziemy mogli świętować kolejnych urodzin Kubusia, a Jego światełko zgasło zbyt wcześnie. Cząstka nas odeszła razem z nim – wspominali te okrutne zdarzenie rodzice, którzy od momentu wypadku robią wszystko, by drugi z poszkodowanych bliźniaków Bartek mógł stanąć na nogi i cieszyć się życiem.

Bartek przeszedł kilka zabiegów operacyjnych, ma uszkodzoną lewą półkulą mózgu, wodogłowie, niedowład prawej strony ciała, uszkodzony wzrok, rurkę tracheotomijną… wymaga wieloobszarowej rehabilitacji i leczenia.

Do pomocy dla Bartka włączyło się już wiele osób. Zebrane środki pozwoliły rodzicom tymczasowo odetchnąć  i zapewnić Bartkowi kompleksową rehabilitację, zabezpieczyć go pod względem medycznym i kupić sprzęt rehabilitacyjny. – Bartek lepiej się komunikuje, potrafi wykonać proste polecenia, odpowiada na proste pytania kiwając głową tak lub nie…. Rozwija się pod względem poznawczym, coraz częściej i chętniej się bawi, przegląda książeczki…- mówi mama chłopca.

Stan Bartka wymaga intensywnej wieloobszarowej rehabilitacji, długoletniego leczenia specjalistycznego w kilkunastu poradniach, rehabilitacji, fizjoterapii, neuroterapii, logopedy, psychologa, zaś rodzice wciąż szukają dla syna najlepszych specjalistów.

Bartuś jest podopiecznym Fundacja Moc Pomocy, która pomaga w powrocie Bartusia do zdrowia.

Jeśli ktoś z naszych czytelników chciałby pomóc Bartkowi w powrocie do sprawności może wpłać dowolną kwotę na rachunek Fundacji Moc Pomocy 16 1020 5226 0000 6602 0635 0765 z dopiskiem Bartek Pieczyński. Każda złotówka wspomoże w walce o zdrowie tego wspaniałego małego wojownika.


 

guest
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Kierowca
Kierowca
1 miesiąc temu

nieprawda ze zmarł . On zaczął żyć ,a my umieramy….

Ola
Ola
1 miesiąc temu

Dużo zdrówka i siły. Dlaczego jest tak duzo bezmyślnych kierowców czy ludzie nigdy nie nauczą się normalnie jeździć… wyrządzają tyle szkody na świecie…serce pęka ze przez bezmyślnosc tyle jest cierpienia.