Krzynowłoga Mała: Dzień Dziecka w dwu odsłonach

Dzień Dziecka w gminie Krzynowłoga Mała zorganizowano 29 maja w Zespole Szkół i nad zalewem Łoje. Uczniowie szkół podstawowych z gminy i przedszkolaki świętowały w szkole. Natomiast gimnazjaliści bawili się nad zalewem Łoje.

Pospolite ruszenie” dla dzieci

Tak można by określić działania jaki podjęli rodzice – przede wszystkim Mamy a także strażacy OSP z Ulatowa-Adamów, Roman-Sebor, Chmielenia Wielkiego i Łaniąt, pracownice miejscowego GOPS-u, gminni urzędnicy z wójtem na czele, nauczyciele i przedszkolanki, by Dzień Dziecka był rzeczywiście radosny.

Pociąg na miarę księgi Guinessa

Ponad 350 przedszkolaków i uczniów gminnych szkół podstawowych, kilkadziesiąt matek, dyrekcje szkół, członkinie Komitetu Opieki Rodzicielskiej o 9.00 wypełniło salę gimnastyczną zespołu. Było gwarno i wszyscy czekali na atrakcje. Najpierw były życzenia, jakie złożyła dyr. Małgorzata Budna. Potem zdrowia, radości, znakomitych ocen życzył uczniom wójt Adam Bacławski.

Oczywiście nie przyszedł z pustymi rękami. Podobnie i rodzice zafundowali prezenty uczniom. Przewodniczący samorządów uczniowskich z Ulatowa-Adamów, Roman-Sebor i Krzynowłogi Małej odebrali prezenty dla szkół – pomoce naukowe. Natomiast przedszkolaki obdarowane zostały przez wójta słodyczami. Był to moment pełen emocji, bowiem najmłodsi grupowo, z impetem dziękowali gospodarzowi gminy za słodycze.

Potem na salą zawładnął uroczy klaun – Luiza Dawidziuk z Grupy Animacyjnej „Takt”.

W niemal magiczny sposób ogarnęła towarzystwo i po kilku minutach, w takt muzyki po sali „toczył” się bez wątpienia najdłuższy w gminie, a kto wie czy nie na miarę Księgi Guinessa – pociąg złożony z prawie 400 przedszkolaków uczniów, mam i nauczycielek. Rozradowane towarzystwo „wytoczyło” się na boisko szkolne, gdzie pozostali członkowie „Taktu” zorganizowali najmłodszym gry i zabawy. Wodzirejem był Jarosław Dawidziuk. Były zatem tańce, pląsy, konkursy edukacyjne, malowanie twarzy, tańce integracyjne.

W międzyczasie krzynowłoskie mamy przygotowały grilla – poczęstunek dla przedszkolaków i uczniów. Całość ogarniała Beata Kuklińska, przewodnicząca Komitetu Opieki Rodzicielskiej.
– Przygotowaliśmy prawie 400 porcji kiełbasek, ciastka, napoje dla naszych pociech. Mamy chętnie i sprawnie grillują na wielkim palenisku. To jest prezent dla naszych najmłodszych. Proszę wybaczyć, ale muszę iść do swoich obowiązków – powiedziała B. Kuklińska i pobiegła rozdzielać poczęstunek. Przedszkolaki miały piknik na palcu zabaw, gdzie na kocykach, bezpiecznie jadły pod okiem wychowawczyń i mam.

O zainteresowaniu matek świętem swoich pociech świadczy najlepiej fakt obecności jednej z Mam – pani Agaty Konopka, która na uroczystość przybyła z kilkumiesięcznym Michałem. Mały Michał mógł popatrzeć jak bawi się jego starsza siostra – Maja.

Piszący te słowa zostawił rozbawionych szkolniaków i pojechał nad zalew Łoje.

Hondy, Yamahy, wozy strażackie

didżej z przebojami dyskotekowymi oraz… sesja fotograficzna dla gimnazjalistek – były atrakcjami na Łojach.

Na pomysł motocyklowego Dnia Dziecka wpadł Marek Cichowski, komendant gminny OSP RP w Krzynowłodze Małej. Pomysł podchwycił zapalony motocyklista Grzegorz Ostrowski – sekretarz gminy. Skrzyknął swoich przyjaciół po motorowej pasji i o 9.30 kilkanaście maszyn stawiło się przed urzędem gminy.

Stamtąd w asyście policyjnego radiowozu dzielnicowego gminy Krzynowłoga Mała – asp. Krzysztofa Wilgi kawalkada udała się na Łoje.

Tam już rozpoczęły się zawody strażackie. Cztery ekipy klasowe gimnazjalistów rywalizowały między sobą o jak najszybsze rozwinięcie linii do gaszenia pożaru. Zabawy było co niemiara.

Najlepsze okazały się gimnazjalistki z klasy III b, które z czasem 49,34 sekundy wygrały i pozostawiły w tyle męskie ekipy. Natomiast dziewczyny z III a miały czas 56,46 s., kiedy chłopcy rozwijali linię powyżej 1 minuty.

Zawody pożarnicze zorganizowali strażacy z OSP RP Ulatowo-Adamy: Andrzej Bagiński, Zdzisław Serafin. Alfred Kawiecki, Tadeusz Smoliński, OSP Łanięta: Wiesław Krukowski, Jan Sokołowski, Włodzimierz Borzewski, Grzegorz Bruździak, OSP Romany-Sebory: Zdzisław i Andrzej Marchewka, Jerzy Grzywiński, Jerzy Leśniewski, Tadeusz Rzeżuchowski oraz OSP Chmieleń Wielki: Jarosław Szempliński, Przemysław Lewandowski, Mariusz Roman, Leonard Mikołajewski. Nad wszystkim czuwał wspomniany komendant Marek Cichowski.

Kawalkada motocykli zajechała na Łoje. Dodatkową atrakcją były dwa sportowe auta – 300-konna Honda CRX Del Sol-cabrio i zaledwie…170-konna Honda Civic coupe. – Tuningowane w zwykłych garażach – jak powiedział Sebastian, jeden z właścicieli Hondy Civic. – W sobotę, 1 czerwca jedziemy obaj do Olsztyna, by się pościgać na dystansie 1/4 mili – dodał właściciel 300-konnego cacka. Oczywiście przede wszystkim dziewczęta „okupowały” pojazdy, zaś właściciele chętnie służyli przejażdżką i wiadomościami o „podrasowywaniu” silników sportowych aut. Podobnie można było zrobić rundę motocyklem – sportową hondą, „ścigaczem”, oczywiście w roli pasażerki.

Niemałym zainteresowaniem cieszył się radiowóz K. Wilgi. Szczególnie chłopcy przymierzali się raczej do roli kierowcy policyjnej „kii”, niż pasażera na tylnym siedzeniu. Można też było poparadować w kuloodpornej kamizelce, hełmie, pokręcić młynki obronną pałką, poczytać ulotki traktujące o bezpieczeństwie, porozmawiać z dzielnicowym.

Organizatorzy sprawili gimnazjalistkom jeszcze jedną niespodziankę. Oto około 11.30 na Łoje zajechała czarna Honda Goldwing GL 1500. – To taki „rolls-royce” wśród motocykli turystycznych – jak powiedział jeden z motocyklistów. Na tej właśnie hondzie dziewczęta miały sesję fotograficzną. Prowadził ją profesjonalista – zawodowy fotograf Krzysztof Nowakowski.

– Po opublikowaniu zdjęć wszyscy uczniowie krzynowłoskiego zespołu będą wybierali najpiękniejszą gimnazjalistkę. Wygra ta, która otrzyma najwięcej głosów wielbicieli. Wręczenie nagród zwyciężczyni plebiscytu nastąpi w czasie VII Festynu Rodzinnego 29 czerwca – informował M. Cichowski.

Po atrakcjach sportowo-motoryzacyjnych przyszedł czas na posiłek. Zadbały o to pracownice krzynowłoskiego GOPS-u pod wodzą Marzeny Cichowskiej, które przygotowały prawie 200 porcji kiełbasek
z grilla, rozdawały lody i napoje. Dla piszącego te słowa przebojem kulinarnym była jednak grochówka – -majstersztyk smakowy przygotowany przez Annę Leśnikowską – pracownicę Urzędu Gminy. Rozeszła się w mig, choć było jej prawie 50 litrów.

Towarzystwo najedzone, rozbawione odebrało jeszcze życzenia od wójta Adama Bacławskiego i około 13.30 porozjeżdżało się do domów. Uczestnicy sztafet strażackich zostali nagrodzeni przez wójta upominkami – sprzęt sportowy, jaki zafundowała im komisja przeciwalkoholowa.

Należy złożyć szczere podziękowania wszystkim organizatorom święta, a szczególnie zarządowi gminnemu OSP RP. Było profesjonalnie, sprawnie przygotowane i świadczyło, że mieszkańcom gminy zależy na dobru dzieci. Podobnie jaki i pogodzie, która podarowała nam słońce, choć dzień wcześniej lało jak z cebra.

Bogusław Kruszewski

fot. Krzysztof Nowakowski i B. K


Sprawdź również

„Dziadek do orzechów” w Stowarzyszeniu Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „Jestem” w Przasnyszu

12 grudnia br. siedzibę Stowarzyszenia Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „Jestem” w Przasnyszu odwiedzili aktorzy ze Studia …

error: ZAKAZ KOPIOWANIA!!!!